poradnik frankowicza

Kredyty w Euro, Dolarach i Jenach można unieważnić. Czy będzie fala pozwów?

W sądach na razie niewiele jest spraw wytoczonych z powództwa kredytobiorców posiadających umowy kredytów mieszkaniowych powiązanych z Euro, Dolarem czy Jenem. Kolejne sukcesy Frankowiczów oraz utrwalenie orzecznictwa sądów w tych sprawach może jednak przełożyć się na zwiększone zainteresowanie kwestionowaniem w sądach umów kredytowych powiązanych z kursem innych walut niż CHF.

Statystyki dotyczące pozwów frankowych

Od 2018 roku przybywa w sądach pozwów składanych przez kredytobiorców frankowych. Zjawisko to nasiliło się jeszcze mocniej po wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubaków z 3 października 2019 r. Od tego momentu sądy są wprost zalewane pozwami od Frankowiczów. Ministerstwo Sprawiedliwości w swoich statystykach podaje do wiadomości tylko liczbę nowych spraw frankowych, pomijając kwestię umów kredytowych powiązanych z kursami innych walut.

Według MS, liczba nowych spraw w sądach wytoczonych przez Frankowiczów wyniosła w 2020 roku 37,2 tys. Obrazuje to skokowy przyrost pozwów w porównaniu z latami wcześniejszymi – w roku 2019 przybyło 11,6 tys. nowych spraw, a w 2018 r. – 7,2 tys. Rekordy co do ilości nowych spraw padły także w roku 2021. W I kwartale br. do sądów poszło 14,6 tys. kredytobiorców frankowych, a w II kwartale – 17,3 tys.

Jak podaje Związek Banków Polskich, na koniec pierwszej połowy 2021 r., w sądach toczyło się 58 tys. spraw frankowych tj. prawie o 20 tys. więcej niż pół roku wcześniej. Szacuje się, że już niemal 15 % czynnych kredytów w CHF jest kwestionowana w sądach, a wskaźnik ten może na koniec 2021 roku sięgnąć 18-20%.

Ranking Kancelarii Frankowych

Czy kredyty w Euro, Dolarze i Jenie można unieważnić

Jeżeli chodzi o kredyty hipoteczne w Euro i innych walutach, to statystyk dotyczących pozwów sądowych nie podaje ani Ministerstwo Sprawiedliwości, ani ZBP, ani też same banki posiadające tego rodzaju kredyty. Wyspecjalizowane kancelarie frankowe donoszą, że liczba pozwów składanych w sądach przez kredytobiorców posiadających kredyty mieszkaniowe w innych walutach niż frank szwajcarski jest niewielka.

Można zakładać, że jest to głównie rezultat znacznie mniejszej ilości tego typu kredytów ogółem. Aktualna wartość portfela kredytów w CHF wynosi 94 mld zł, podczas gdy wartość kredytów w Euro i innych walutach (Dolar amerykański i Jen japoński) kształtuje się na poziomie odpowiednio 21,8 mld zł i 6,6 mld zł.

Według przedstawicieli kancelarii frankowych reprezentujących klientów w sporach z bankami, widoczne jest zainteresowanie kwestionowaniem w sądach umów kredytowych ze strony różnych grup kredytobiorców. Skala udzielania przed laty kredytów frankowych była znacznie większa niż w przypadku innych walut, co przekłada się na większe zainteresowanie ze strony tych kredytobiorców.

Jednak, na wzrost salda zadłużenia pomimo systematycznej spłaty kredytu przez kilkanaście lat uskarżają się również osoby posiadające kredyty w Euro i Dolarach. Najmniejsze zainteresowanie kwestionowaniem umów wyrażają posiadacze kredytów powiązanych z Jenem japońskim.

Niezależnie jednak od waluty kredytu, mechanizm przeliczeniowy w umowach kredytowych powiązanych z kursem obcej waluty był analogiczny i dlatego każdą z takich umów można próbować skutecznie unieważnić w sądzie.

Kredyty mieszkaniowe w Euro

W porównaniu do kredytobiorców frankowych, posiadacze kredytów w Euro stosunkowo rzadko wkraczają na drogę sądową przeciwko bankom. Może to wynikać z niewielkiej skali korzyści w przypadku unieważnienia tego typu umowy, biorąc pod uwagę konieczność oddania bankowi pożyczonego kapitału oraz opłacenia kosztów związanych z procesem.

Ponadto, kurs Euro nie poszybował tak znacząco w górę, dlatego spłata kredytu nie rujnuje mocno budżetów domowych kredytobiorców, a wartość zadłużenia wyrażona w złotówkach jest znacznie niższa niż w przypadku kredytów w CHF.

Kredyty w Euro były udzielane przez banki w tym samym okresie co frankowe. Na przestrzeni lat kurs Euro był jednak znacznie stabilniejszy niż CHF i – jak obrazują historyczne notowania – jego wahania nie były tak gwałtowne.

W 2005 roku kurs wynosił blisko 4 zł, w roku 2008 osłabił się do 3,3 zł, a tuż przed pandemią na początku 2020 r. osiągnął poziom 4,25 zł. Tym samym, dla kredytobiorców wzrost ten wyniósł od 15% do maksymalnie 30%.

Przeczytaj: Sztuczna inteligencja sprawdzi umowę i powie czy frankowicz może pozwać bank.

Tymczasem, Frankowicze musieli się zmierzyć ze średnim wzrostem kursu CHF o 55%, a dla wielu z nich nawet o 100% licząc od momentu zawarcia umowy do początku 2020 r.

O taką samą wartość wzrosło również zadłużenie wyrażone w złotówkach, co tłumaczy frustrację tej grupy kredytobiorców. Wielu z nich ma w tym momencie do oddania bankowi więcej niż pożyczyło na początku, pomimo regularnej spłaty przez kilkanaście lat.

Zarówno w przypadku kredytów w CHF, jak i w Euro skutki wzrostu kursu łagodzą niskie, a nawet ujemne stopy procentowe. Stosowana do kredytów w Euro stawka referencyjna EURIBOR 3M jest od kilku lat na ujemnym poziomie (od -0,3% do -0,55%), podczas gdy w momencie zawarcia kredytu wynosiła 2-3%. Podobnie korzystnie dla kredytobiorców kształtuje się stawka LIBOR CHF 3M – w ostatnim okresie sięgnęła -0,77%.

Czy wzrośnie liczba pozwów dotyczących kredytów w EUR?

Jak wynika z danych NBP, ilość pozwów dotyczących kredytów w EUR jest niewielka, gdyż kurs tej waluty nie umocnił się tak bardzo na przestrzeni lat, a co za tym idzie tak znacząco nie wzrosły obciążenia kredytobiorców.

Trzeba jednak zauważyć, że od początku 2020 roku kurs EUR urósł o blisko 8%.

Jeżeli ta tendencja się utrzyma, może przybywać pozwów sądowych wnoszonych przez tę grupę kredytobiorców.

Motywacją do działania mogą być dla nich kolejne sukcesy odnoszone w sądach przez Frankowiczów potwierdzone w publikowanych wyrokach, doniesienia o zabezpieczeniach roszczeń poprzez zawieszenie spłaty rat, a także zapowiadana uchwała Sądu Najwyższego, która ma przyspieszyć procedowanie spraw.

Wszystkie te czynniki z pewnością wpłyną na dotychczas niezdecydowanych kredytobiorców, wśród których będą zapewne osoby posiadające hipoteki w Euro czy Dolarze.

Zobacz: Unieważnienie kredytu frankowego przedsiębiorcy z Getin Bank – wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie

Jak wynika z wypowiedzi przedstawiciela jednego z banków, utrwalenie się orzecznictwa dotyczącego kredytów frankowych jest zagrożeniem dla sektora bankowego nie tylko w zakresie kredytów w CHF, gdyż może się automatycznie przenieść na kredyty w innych walutach.

Kredyty w Euro mogą w przyszłości okazać się dla banków równie toksyczne jak frankowe.