Wyroki frankowicze

Unieważnienie kredytu frankowego przedsiębiorcy z Getin Bank – wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie

W sprawach sądowych mających za przedmiot frankowe umowy kredytowe, korzystne wyroki zapadają przede wszystkim na rzecz konsumentów, a więc kredytobiorców, którzy kredyty zaciągnęli na własne potrzeby, a nie te wynikające z prowadzenia działalności gospodarczej lub zawodowej. Takie podejście jest zgodne z dyrektywą 93/13, której celem jest ochrona konsumentów, jak i z regulacjami Kodeksu cywilnego, który stanowi o klauzulach abuzywnych, w sporze z bankiem, kredytobiorcy niejako automatycznie znajdują się więc na lepszej pozycji.

Nie da się również ukryć, że przeważająca większość kredytów frankowych była zawierana właśnie przez konsumentów, dlatego też sprawy te skupiają się głównie na tym aspekcie, jednak część kredytów frankowych udzielona została również przedsiębiorcom, którzy obecnie także decydują się na prowadzenie procesu z bankiem.

Wygranie takiego postępowania jest jednak z reguły trudniejsze, gdyż przedsiębiorcy nie przysługuje ochrona, taka jaka w przypadku konsumenta, jednak nie jest niemożliwe, o czym świadczy wyrok wydany w dniu 3 lutego 2021 r., przez Sąd Okręgowy w Warszawie, sygn. akt XXV C 2132/18.

Frankowicz – przedsiębiorca też może wygrać z bankiem.

Przedmiotowe orzeczenie wydane zostało przeciwko Getin Bank, czyli bankowi o którym jest głośno z powodów jego kłopotów finansowych, zaś sprawę prowadzili adwokat Łukasz Felisiak i radca prawny Radosław Górski, wspierani przez Kancelarię w Warszawie.

W wydanym wyroku Sąd Okręgowy stwierdził nieważność zawartej umowy, odnoszącej się do franka szwajcarskiego, i choć trudność w owym procesie polegała właśnie na tym, że kredytobiorca był przedsiębiorcą, Sąd rozstrzygnięcie oparł na regulacjach, które właśnie odnoszą się do konsumentów.

Bez znaczenia dla Sądu orzekającego było zatem w jakim celu kredyt został zaciągnięty oraz czy kredytobiorca posiada status konsumenta czy też nie, umowa w ocenie Sądu była bowiem nieważna.

Ranking Kancelarii Frankowych

 

Uzasadniając zajęte stanowisko Sąd Okręgowy wskazał, że niedopuszczalne ze strony Banku było powiązanie kredytu z kursem waluty obcej, gdy umowa, ani żadne inne dokumenty do niej dołączone, nie precyzowała w jaki sposób owe kursy będą ustalane.

Bank w tym zakresie przyznał sobie niczym nieograniczone prawo do swobodnego wręcz ustalania kursów stosowanych do przeliczeń, tym samym więc, Bank kształtował w sposób nieweryfikowalny, wysokość zobowiązania kredytobiorcy. W ocenie Sądu takie zapisy są więc nieważne.

Unieważnienie umowy najlepszym rozwiązaniem dla kredytobiorcy.

W prowadzonych przez frankowiczów postępowaniach sądowych, to właśnie unieważnienie umowy jest najczęściej dochodzone, i nie ma się czemu dziwić, w końcu finansowo takie rozwiązanie jest najbardziej korzystne i pozwala definitywnie od kredytu we frankach się uwolnić.

Unieważnienie powoduje, że umowa o kredyt we frankach przestaje istnieć, traktowana jest jak nigdy nie zawarta, z kolei strony takiej nieważnej umowy, mają obowiązek wzajemnego rozliczenia, czyli każda ze stron powinna oddać to, co od drugiej otrzymała. W przypadku kredytobiorcy sprawa jest prosta, gdyż kredytobiorca będzie musiał zwrócić równowartość otrzymanego kredytu, natomiast po stronie banku powstanie obowiązek zwrotu wszystkich pobranych od frankowicza rat wraz z odsetkami, marży, prowizji i wszelkich innych opłat, jeśli zostały przez kredytobiorcę poniesione w związku z zawartą umową.

Przeczytaj: Sztuczna inteligencja sprawdzi umowę i powie czy frankowicz może pozwać bank.

Rozliczenie nieważnej umowy kredytowej powinno natomiast nastąpić w oparciu o tzw. teorię dwóch kondykcji, gdyż właśnie ta metoda została uznana za słuszną przez Sąd Najwyższy, w uchwale z maja br., i której nadano moc zasady prawnej. Finalnie więc, żadna ze stron nie powinna otrzymać więcej niż sama świadczyła, jeśli więc suma uiszczonych przez kredytobiorcę opłat przewyższy kwotę udzielonego mu kredytu, wówczas bank zobowiązany będzie do zwrotu różnicy, pomiędzy tym co otrzymał, a tym co sam przekazał kredytobiorcy. W odwrotnej sytuacji rozliczenie będzie przebiegać analogicznie, a więc jeśli to bank przekazał kredytobiorcy wyższą kwotę, niż suma dokonanych przez niego wpłat, wówczas kredytobiorca będzie zobowiązany dopłacić tyle, żeby w pełni pokryć kwotę odpowiadającą wysokości otrzymanego kredytu.

Przegrane sprawy frankowe pogrążą Getin Bank?

Wyroki sądów, stwierdzające nieważność frankowych umów kredytowych, dla banków oznaczają tak naprawdę tylko jedno- brak jakiegokolwiek zarobku na udzielonym kredycie, biorąc więc pod uwagę, że niektóre banki posiadają olbrzymi portfel kredytów frankowych, ich sytuacja z każdą przegraną sprawą sądową bardzo się pogarsza.

Getin Bank jest instytucją, o której już od dłuższego czasu się mówi, właśnie w kontekście problemów z płynnością finansową, gdy zaś dodamy do tego fakt, że Bank ten udzielił sporo kredytów frankowych, to niestety, ale powstaje duże ryzyko, że Getin tego ciężaru nie udźwignie.

Przeczytaj: Sprawy frankowe Getin Bank – analiza umowy, klauzule abuzywne

Sytuacji Banku nie poprawi również powołane powyżej orzeczenie Sądu Okręgowego, gdyż jeżeli pozostałe sądy podzielą poglądy w nim zaprezentowane, wówczas można się spodziewać, że pojawi się więcej pozwów ze strony osób, które kredyty zaciągnęły nie na cele konsumenckie.

Przed wspomnianym orzeczeniem Sądu Okręgowego, oczywiście również się zdarzało, że przedsiębiorcy składali pozwy i postępowania wygrywali, takie procesy powszechnie jednak uznaje się za trudniejsze i z mniej pewnym wynikiem, dlatego też wspomniany wyrok może być wręcz przełomowy.

Co zatem powinni zrobić posiadacze kredytów frankowych w Getin Bank? Powinni jak najszybciej rozpocząć walkę o swoje prawa i domagać się unieważnienia zawartej umowy, dopóki jeszcze Bank jest w stanie zaspokajać podnoszone roszczenia.