poradnik frankowicza

Jak długo trwają sprawy frankowiczów w sądach

Decydując się na dochodzenie swoich praw na drodze sądowej należy przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość, bo nie jest żadną tajemnicą, że postępowania w Polsce trwają o wiele za długo. Kwestię długiego oczekiwania na rozpoznanie sprawy i wydanie wyroku rozwiązać miały liczne nowelizacje Kodeksu postępowania cywilnego, w tym ta gruntowna z 2019 roku, w praktyce jednak za wiele w tym temacie się nie zmieniło i znacznego usprawnienia w prowadzeniu postępowań sądowych nie odnotowano.

Długi czas oczekiwania na wydanie rozstrzygnięcia jest szczególnie niekorzystny dla osób i podmiotów, które w sądzie poszukują ochrony dla swoich praw, w tej grupie znajdują się więc posiadacze kredytów we frankach, którym zależy na jak najszybszym uzyskaniu wyroku, w przypadku kredytów frankowych długość trwania postępowania nie jest jednak żadną regułą, gdyż niektóre sprawy toczą się latami i ich finał nadal nie jest bliski, natomiast inne rozstrzygane są wydawane zaledwie kilka miesięcy po wniesieniu pozwu.

W przypadku postępowań dotyczących kredytów frankowych długość postępowania w dużej mierze zależy od tego w jaki sposób sąd zdecyduje się prowadzić ten proces i przeprowadzenie jakich dowodów uzna za konieczne. Oczywistym jest, że banki w procesach frankowych dążą do opóźnienia w wydaniu wyroku, zwlekają więc z przedkładaniem dokumentacji bądź wnioskują o przeprowadzenie coraz to nowych dowodów, i jeśli sąd nie zdecyduje się takich działań ukrócić, a zwykle tego nie robi z uwagi na obawę, że w apelacji postawione zostaną z tego powodu zarzuty, to niestety, ale proces rzeczywiście może trwać kilka lat.

Banki bardzo dobrze wykorzystują również fakt, że nie każdy sędzia posiada doświadczenie w prowadzeniu postępowań dotyczących kredytów we frankach, taki sędzia będzie więc ostrożniejszy w oddalaniu wniosków dowodowych. Wydłużenie postępowania o dobrych kilka miesięcy nastąpi więc wówczas, gdy sąd zdecyduje się przeprowadzić dowód z opinii biegłego sądowego (w niektórych sądach na sporządzenie opinii trzeba czekać nawet rok) lub gdy bank powoła wielu świadków, a sąd postanowi ich wszystkich przesłuchać.

Teoretycznie więc w takich sprawach coś się dzieje i sąd postępowanie prowadzi, w praktyce jednak czynności te wcale nie przybliżają sądu do rozpoznania istoty sprawy, lecz w nieuzasadniony sposób wydłużają postępowanie. Jeśli jednak pozew przeciwko bankowi trafi na wokandę sędziego, który w sprawach frankowych już orzekał, to istnieje duża szansa, że taki proces się szybciej się zakończy, bo sędzia będzie już wiedział jakiego problemu postępowanie to dotyczy i jakie stanowisko w tym zakresie zajęły inne sądy, wydanie wyroku będzie więc dla niego prostsze.

Coraz częściej wskazuje się również, że postępowania dotyczące umów o kredyty we frankach nie wymagają przeprowadzenia rozbudowanego postępowania dowodowego, gdyż w procesach tych chodzi przede wszystkim o analizę zawartej umowy kredytowej pod względem prawnym, sędziowie, którzy już orzekali w sprawach frankowych doskonale zdają sobie z tego sprawę i dlatego też szybciej wydają orzeczenia, bo nie dają się „wciągnąć” w postępowanie dowodowe, które nie ma znaczenia dla wyjaśnienia sprawy.

To w jaki sposób sędzia będzie prowadzić sprawę jest jednak tylko jednym aspektem, który ma wpływ na długość postępowania sądowego, gdyż rozpoznanie sprawy zależy również od obłożenia danego sądu, a więc od liczby spraw kierowanych do rozpatrzenia do danej jednostki. W przypadku, gdy do sądu kierowanych jest mniej pozwów, oczywistym jest, że sprawy będą szybciej się toczyć, bo sędziowie równolegle prowadzą mniej postępowań, jeśli jednak obłożenie sądu jest duże, to na wyrok trzeba dłużej poczekać.

Najwięcej spraw frankowych kierowanych jest obecnie do Sądu Okręgowego w Warszawie, gdyż jest to Sąd, który w sprawach frankowych już wielokrotnie orzekał i to z korzyścią dla kredytobiorców, dlatego jeśli uzasadniona jest właściwość tego sądu do rozpoznania sprawy, to właśnie tam pozwy są kierowane, co odzwierciedlenie znajduje w długości trwających postępowań.

Nie wszyscy kredytobiorcy wiedzą również, że sprawę przeciwko bankowi nie trzeba kierować tylko i wyłącznie do sądu w okręgu którego bank ma siedzibę. Zeszłoroczną nowelizacją Kodeksu postępowania cywilnego wprowadzono bowiem do ustawy zapis, który stanowi, że powództwo o roszczenie wynikające z czynności bankowej przeciwko bankowi, innej jednostce organizacyjnej uprawnionej do wykonywania czynności bankowych lub ich następcom prawnym można wytoczyć przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania albo siedziby powoda, żeby więc przyspieszyć wydanie w swojej sprawie wyroku możesz wybrać ten sąd, który postępowania szybciej prowadzi.

Sprawne przeprowadzenie postępowania frankowego i szybkie uzyskanie wyroku częściej ma miejsce również wtedy, gdy kredytobiorcę w postępowaniu reprezentuje profesjonalny pełnomocnik. W przypadku procesów z zakresu frankowych umów kredytowych nie istnieje obowiązek, aby strona w procesie była zastępowana przez adwokata lub radcę prawnego, biorąc jednak pod uwagę, że postępowania te do prostych nie należą i po stronie banku zawsze występuje profesjonalny pełnomocnik, łatwiej i szybciej jest uzyskać korzystny wyrok, gdy kredytobiorcę zastępuje profesjonalista.

Prawnik zadba bowiem o to, żeby pozew został prawidłowo i wyczerpującą skonstruowany, w takim więc przypadku wyeliminowane zostaje ryzyko, że pozew nie będzie spełniał warunków formalnych i że sąd będzie wyzwał stronę do jego uzupełnienia, przez co wydanie wyroku może opóźnić się już o kilka tygodni. W sytuacji, gdy kredytobiorca występuje w postępowaniu bez pełnomocnika, zdarza się, że sąd nawet kilkukrotnie zwraca się o uzupełnienie braków formalnych, a gdy braki te nie zostaną usunięte, pozew zostaje zwrócony, wszystkie te okoliczności powodują więc, że wydanie wyroku szybko nie następuje. Twój pełnomocnik zadba ponadto o to by bank nie przedłużał w nieuzasadniony sposób postępowania, zwracając uwagę sądu na działania, które nie są zasadne.

Dla rozstrzygania w zakresie spraw frankowych zasadnicze znaczenie okazał się mieć wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, który wydany został w październiku 2019 roku, w odpowiedzi na pytania prejudycjalne skierowane do Trybunału przez polski sąd, problem polegał jednakże na tym, że niektóre sądy postanowiły się wstrzymać z rozpatrywaniem spraw frankowych do czasu, aż Trybunał wyda orzeczenie, co oczywiście spowodowało wiele opóźnień w wydawaniu wyroków. Powyższe jest jednak o tyle istotne, że w 2020 roku kolejne dwa sądy skierowały do Trybunału pytania w trybie prejudycjalnym, może się więc okazać, że część sądów ponownie zdecyduje się poczekać na rozstrzygnięcie Trybunału zanim wyda orzeczenie w prowadzonych postępowaniach, zakończenie niektórych spraw może zatem opóźnić się o kilka miesięcy.

Na długość postępowania sądowego wpływ ma również to z jakiego powództwa proces się toczy, a więc czy w sprawie został złożony pozew indywidualny, czy też grupowy. Postępowanie grupowe, toczące się na podstawie pozwu grupowego, jest postępowaniem rozbudowanym, wymagającym przeprowadzenia dodatkowych czynności, które w przypadku pozwu indywidualnego nie są konieczne. Ponadto, w procesie grupowym po stronie powodowej występować może nawet kilkaset osób, nie sposób więc takiego postępowania zakończyć na jednej rozprawie i raczej pewne jest, że takie postępowanie będzie trwać nawet kilka lat.

Na długość rozpoznawania spraw frankowych wpływ mogą mieć również czynniki od nikogo niezależne, których ani nie można przewidzieć, ani im zaradzić. Doskonałym przykładem w tym zakresie jest wybuch epidemii koronawirusa, która dosłownie w kilka dni sparaliżowała funkcjonowanie wielu instytucji na kilka miesięcy, co dotknęło również sądy. W marcu i w kwietniu bieżącego roku w sądach rozpoznawane były tylko tzw. sprawy pilne, do których nie należą roszczenia z tytułu frankowych umów kredytowych, przez ten czas wszystkie sprawy frankowe zostały więc niejako zawieszone, a w sądach powstały duże zaległości w rozpoznawaniu spraw, wszystkie postępowania zostaną więc rozstrzygnięte z dodatkowym opóźnieniem.

W przypadku spraw frankowych wydanie wyroku przez sąd już na pierwszej rozprawie stanowi niestety rzadkość, choć można żywić nadzieję, że wkrótce się to zmieni. Przełomowy dla takich rozstrzygnięć może się bowiem okazać wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Poznaniu z czerwca bieżącego roku, którym Sąd unieważnił frankową umowę kredytową po przeprowadzeniu zaledwie jednej rozprawy. Orzeczenie Sądu Okręgowego w całości uwzględniło żądanie zawarte w pozwie, a do wydania wyroku Sądowi nie była potrzebna opinia biegłego sądowego i ponowne słuchanie świadków. W przedmiotowej sprawie Sąd oparł się przede wszystkim na analizie zgromadzonych dokumentów, i co ciekawe, szybkiemu rozpoznaniu sprawy nie przeszkodziła nawet pandemia koronawirusa.

Na korzystne orzeczenie kredytobiorcy czekali zaledwie pół roku od dnia złożenia pozwu. Wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Poznaniu jest więc doskonałym przykładem tego, że w sprawach frakowych da się szybko orzekać, możliwe więc, że będzie on stanowić inspirację dla innych sądów orzekających. Z wyrokiem Sądu Okręgowego nie zgadza się jednak bank, który rozważa wniesienie apelacji, nie zależnie jednakże od tego czy bank zdecyduje się na taki krok, ta sprawa kredytu frankowego jest jedną z najszybciej rozstrzygniętych.

Ostatnio jedna z kancelarii od spraw frankowych opublikowała także informację, że uzyskała wyroku unieważniający umowę banku Millennium w ciągu 12 miesięcy. Co ciekawe w sprawie tej nie została przeprowadzona ani jedna rozprawa a sąd wydał wyrok nawet bez przesłuchania kredytobiorców na posiedzeniu niejawnym.

O długości trwania postępowania sądowego decyduje wiele czynników, na które kredytobiorca nie zawsze ma wpływ, jednak tam gdzie może coś zrobić by usprawnić postępowanie, to powinien z takiej możliwości skorzystać. Pamiętać również należy, że jednak każda sprawa frankowa jest nieco inna i sąd wydając orzeczenie musi wszystkie indywidualne aspekty wziąć pod uwagę, może się więc zdarzyć, że w przypadku dwóch podobnych spraw w jednej wyrok zostanie szybko wydany, a druga będzie wymagać przeprowadzenia dodatkowych czynności, co spowoduje, że na rozstrzygnięcie przyjdzie dłużej poczekać.

 

Jeśli z naszego tekstu dowiedziałeś się czegoś ciekawego POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU dla Ciebie to tylko kliknięcie, dzięki któremu zawsze będziesz miał dostęp do najnowszych informacji w sprawach frankowiczów, a dla nas zachęta do dalszego tworzenia pomocnych treści. Dziękujemy! 

Basia Kownacka

Interesuje ją wszystko co dotyczy prawnych aspektów sporów przeciwko instytucjom finansowym w zakresie roszczeń z tytułu kredytów powiązanych z walutą obcą oraz nieuczciwych praktyk rynkowych. Pod lupę bierze wszelkie kroki podejmowane przez banki w związku ze sporami frankowymi. Bacznie wsłuchuje się w głos Frankowiczów oraz ich rodzin. Chętnie podejmuje tematy społeczne, historie ludzi zmagających się ze spłatą kredytów frankowych. Masz temat? Napisz

1 Opinia

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz