poradnik frankowicza

Czy proces frankowicza z bankiem trwa zawsze przez II instancje?

Uzyskanie korzystnego orzeczenia w sądzie pierwszej instancji jest bardzo istotne, jednak tak naprawdę stanowi dopiero połowę sukcesu, gdyż postępowanie w Polsce jest dwuinstancyjne, a zatem bank może od niekorzystnego dla siebie wyroku wnieść apelację.

Możliwość wniesienia apelacji jest prawem każdej osoby i podmiotu, którzy nie są zadowoleni z wydanego przez sąd rozstrzygnięcia, nie można więc nikogo tego prawa pozbawić.

Wniesienie apelacji wiąże się oczywiście z kosztami, dlatego czasem zdarzało się, że gdy to kredytobiorca przegrywał postępowanie z bankiem to rezygnował z postępowania w drugiej instancji właśnie z uwagi na owe koszty, w przypadku banków problem ten jednak nie występuje, bo banki mają środki by prowadzić postępowanie apelacyjne, a czasem nawet i kasacyjne, nie oznacza to jednak, że bank zawsze odwoła się od niekorzystnego dla niego wyroku, który wydany został przez sąd pierwszej instancji.

Apelacja jest środkiem odwoławczym, który wnieść można tylko od wyroku sądu pierwszej instancji, i w którym strona niezadowolona z wydanego wyroku może wskazać jakich uchybień dopuścił się sąd orzekający.

Obligatoryjną częścią każdej apelacji jest więc zwięzłe przedstawienie zarzutów, przepisy nie precyzują co prawda na jakich zarzutach można oprzeć apelację, uznaje się jednak, że apelację można oprzeć na tych wszystkich zarzutach, które, zdaniem skarżącego, wpłynęły bezpośrednio, a nawet pośrednio na niekorzystne dla niego rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji.

Zarzutem apelacyjnym może więc być w szczególności zarzut naruszenia prawa materialnego; zarzut naruszenia prawa procesowego; zarzuty faktyczne; nowe fakty i dowody oraz zarzut nierozważenia istoty sprawy, przed złożeniem apelacji bank musi więc najpierw zapoznać się z uzasadnieniem do wydanego przez sąd wyroku, gdyż tylko wówczas będzie w stanie sformułować ewentualne zarzuty.

Pierwszym krokiem, który więc bank zrobi po wydaniu przez sąd orzeczenia, jest złożenie wniosku o doręczenie wyroku wraz z uzasadnieniem, dla kredytobiorcy jest to jednak o tyle istotne, że w tym czasie (gdy sąd będzie sporządzać uzasadnienie), wyrok wydany w sprawie nie stanie się prawomocny.

Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego nie precyzują w jakim terminie sędzia ma obowiązek sporządzić uzasadnienie, jeden sędzia zrobi to więc w ciągu dwóch tygodni, lecz inny będzie potrzebować już będzie dwóch miesięcy, nie ma tutaj żadnej reguły. Istotne jednak jest, że wyrok wraz z uzasadnieniem doręczany jest tylko tej stronie, która złożyła w tym przedmiocie wniosek do sądu, jeśli więc tylko bank złożył ów wniosek, to tylko do banku zostanie on wysłany.

Kredytobiorca będzie natomiast mógł dowiedzieć się w sądzie czy uzasadnienie zostało sporządzone, wysłane do banku i kiedy zostało odebrane, gdyż od momentu odbioru orzeczenia wraz z uzasadnieniem, dla banku zaczyna biec termin do wniesienia apelacji, kredytobiorca może więc w ten sposób kontrolować czy i kiedy wyrok pierwszej instancji stanie się prawomocny.

Na wniesienie apelacji bank ma dwa tygodnie od doręczenia mu wyroku wraz z uzasadnieniem, wniesienie przez bank apelacji poprzedza jednak wnikliwa analiza przesłanych przez sąd dokumentów, prawnicy banku muszą bowiem ocenić czy wniesienie apelacji jest zasadne i czy zaskarżenie wyroku będzie skuteczne, w przeciwnym bowiem przypadku apelacja nie przyniesie zamierzonego skutku i nie spowoduje uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji, wygeneruje więc tylko niepotrzebne koszty.

O tym czy bank zdecyduje się wnieść apelację przesądzi więc treść sporządzonego przez sąd uzasadnienia i to jakie motywy doprowadziły sąd do uwzględnienia roszczenia kredytobiorcy.

Jeśli więc sąd wydał wyrok uwzględniając wszystkie aspekty danej sprawy, dokonał prawidłowej oceny dowodów, uwzględnił dotychczasowe orzecznictwo w sprawach frankowych, a samo uzasadnienie jest spójne i jest logicznym ciągiem poczynionych przez sąd ustaleń, to nawet bank uzna, że odwoływanie się od takiego orzeczenia nic nie zmieni, szkoda zatem tracić na nie czas i pieniądze.

Jeżeli jednak podczas wyrokowania sąd naruszy prawo materialne, a więc dokona błędnej wykładni prawa lub niewłaściwym je zastosuje, wówczas apelacja najpewniej zostanie złożona. Podobny skutek będzie mieć naruszenie przez sąd prawa procesowego, chodzi więc tutaj przede wszystkim o nieważność postępowania oraz naruszenie innych przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, natomiast zarzuty faktyczne apelacji to takie zarzuty, które dotyczą kwestionowania ustalonego przez sąd pierwszej instancji stanu faktycznego sprawy.

W szczególności będzie tu wchodziła w rachubę niezgodność ustaleń faktycznych sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie. Innymi więc słowy, jeżeli wyrok będzie dobry, czyli będzie wpisywać się w dotychczasowe orzecznictwo i przyjętą praktykę, szanse na wniesienie przez bank apelacji maleją, jeśli jednak w wydany wyrok będzie kontrowersyjny i będzie zawierać pogląd, który przez żaden inny sąd nie został wyrażony, wówczas wniesienie apelacji będzie raczej pewne.

W postępowaniach frankowych chodzi przede wszystkim o pieniądze, dlatego decyzja banku o tym czy wnieść apelację czy też nie, podyktowana być może również tym, co się bankowi bardziej opłaca, może się bowiem okazać, że korzystny dla kredytobiorcy wyrok wcale dla banku nie będzie przegraną. Wystarczy bowiem przypomnieć sobie postępowanie grupowe prowadzone przez frankowiczów z mBankiem, które po dziesięciu latach niedawno się zakończyło, lecz tylko dlatego, że bank cofnął złożoną apelację.

W pierwszej instancji sąd uznał bowiem za zasadne roszczenia kredytobiorców i doszło wówczas do uznania, że niektóre postanowienia umów kredytowych stanowią klauzule abuzywne, lecz do unieważnienia umów nie doszło. Wyrok ten nie spodobał się jednak bankowi, więc złożona została apelacja, która przez sąd drugiej instancji została uwzględniona. Z kolei z wyrokiem sądu drugiej instancji nie zgodzili się kredytobiorcy i wniesiona została skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego, a Sąd Najwyższy uznał, że sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona i cofnął ją do sądu apelacyjnego. Sprawa po raz drugi trafiła więc do sądu drugiej instancji, z uwagi jednak, że od czasu wydania przez sąd wyroku w pierwszej instancji do czasu ponownego skierowania postępowania do sądu apelacyjnego minęło kilka lat i podejście do spraw frankowych diametralnie się zmieniło, bank wolał na tym etapie cofnąć apelację i doprowadzić do uprawomocnienia wyroku sądu pierwszej instancji, niż czekać aż kolejny wyrok wyda sąd apelacyjny. Dlaczego tak się stało? Otóż, istniało duże prawdopodobieństwo, że sąd apelacyjny jednak stwierdzić nieważność zawartych umów, bo w tym kierunku kredytobiorcy zaczęli formułować roszczenia, a poza tym byłoby to zgodne z najnowszym orzecznictwem w sprawach frankowych. Bank postanowił więc wybrać mniejsze zło i wolał pogodzić się z wyrokiem wydanym przez sąd pierwszej instancji, niż ryzykować, że zawarte umowy zostaną unieważnione, bo unieważnienie byłoby dla banku jeszcze bardziej niekorzystnym rozwiązaniem.

Wydawać by się mogło, że każdy przypadek powinien być przez banki analizowany jednak na rynku takiej praktyki nie widać. Taktyka banków polegała przede wszystkim na zmęczeniu przeciwnika, wzbudzeniu wątpliwości wśród frankowiczów i maksymalnemu przeciągnięciu trwających już postępowań. Banki chcą aby procesy frankowe kojarzyły się z latami oczekiwania na wyrok  po to by inni kredytobiorcy nie decydowali się na prowadzenie postępowań sądowych. W rzeczywistości niektórzy prawnicy kończą sprawy frankowe co prawda przez 2 instancje ale w okresie znacznie krótszym niż to było np. 2 lata temu.

Banki więc składają apelacje praktycznie w każdej sprawie

W sytuacji, gdy jednak bank nie zdecyduje się na wniesienie apelacji, wyrok sądu pierwszej instancji stanie się prawomocny, gdy w ustawowym terminie dwóch tygodni od doręczenia wyroku wraz z uzasadnieniem, apelacja nie zostanie wniesiona do sądu.

Pamiętać jednak należy, że jeżeli apelacja do sądu została wysłana pocztą, to do zachowania terminu do jej wniesienia wystarczy nadanie listu w placówce pocztowej, a nie rzeczywiste dotarcie pisma do sądu. Żeby więc mieć pewność, że bank apelacji nie wniósł, warto dowiadywać się o to czy apelacja została wniesiona jakiś tydzień po upływie terminu do jej wniesienia. Apelacja zostanie następnie przesłana przez sąd drugiej stronie postępowania pocztą.

Jeśli jednak bank zdecyduje się wnieść apelację to wcale nie oznacza, że korzystny dla ciebie wyrok zostanie zmieniony, gdyż obecnie stosunkowo rzadko zdarza się by sąd drugiej instancji przychylił się do stanowiska banku i zmienił wyrok sądu pierwszej instancji.

Na złożoną apelację będziesz mógł wnieść odpowiedź, w której powinieneś zakwestionować zarzuty postawione przez bank. Postępowanie apelacyjne nie jest ponadto tak rozbudowane jak proces w pierwszej instancji, nie musisz się więc obawiać, że na nowo przeprowadzane będzie postępowanie dowodowe, gdyż z reguły apelacja rozstrzygana jest na jednej rozprawie. Po oddaleniu przez sąd apelacji korzystny dla ciebie wyrok stanie się prawomocny.

Taktyka banków wobec roszczeń kredytobiorców zmienia się bardzo szybko, trudno więc jednoznacznie wskazać, że bank po przegranej sprawie w pierwszej instancji na pewno wniesienie apelację lub na pewno tego nie zrobi.

Pamiętać również należy, że każdy bank w nieco inny sposób próbuje sobie radzić z uwzględnianiem roszczeń kredytobiorców przez sądy. Zauważyć jednak można, że banki zdecydowanie bardziej zdeterminowane są by wnosić apelację, a nawet skargę kasacyjną, gdy na rzecz kredytobiorcy zasądzono wysokie świadczenie, a sama umowa kredytowa została unieważniona.

Fakt jednak, że bank może zaskarżyć korzystny dla ciebie wyrok nie powinien zniechęcać cię do walki o swoje prawa, w końcu jest to uprawnienie z którego bank może, lecz nie musi skorzystać.

Jeśli z naszego tekstu dowiedziałeś się czegoś ciekawego POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU dla Ciebie to tylko kliknięcie, dzięki któremu zawsze będziesz miał dostęp do najnowszych informacji w sprawach frankowiczów, a dla nas zachęta do dalszego tworzenia pomocnych treści. Dziękujemy! 

 

 

Basia Kownacka

Interesuje ją wszystko co dotyczy prawnych aspektów sporów przeciwko instytucjom finansowym w zakresie roszczeń z tytułu kredytów powiązanych z walutą obcą oraz nieuczciwych praktyk rynkowych. Pod lupę bierze wszelkie kroki podejmowane przez banki w związku ze sporami frankowymi. Bacznie wsłuchuje się w głos Frankowiczów oraz ich rodzin. Chętnie podejmuje tematy społeczne, historie ludzi zmagających się ze spłatą kredytów frankowych. Masz temat? Napisz

Dodaj Opinie

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz