odfrankowienie kredytu

Kredyty frankowe: zwrot świadczeń, a nie ich rozliczenie.

Sprawy frankowe, choć dopiero od niedawna jest o nich naprawdę głośno, na wokandy sądów trafiają od lat, co daje doskonały obraz tego jak na przestrzeni czasu zmieniało się podejście sądów do kwestii kredytów frankowych.

W stosunku do roku 2016, obecnie liczba korzystnych dla frankowiczów wyroków wzrosła ponad trzykrotnie i można się spodziewać, że liczba ta będzie stale rosnąć, zwłaszcza mając na uwadze korzystne dla kredytobiorców orzeczenie TSUE z dnia 3 października br.

Odzyskanie od banku pieniędzy wymaga więc wkroczenia na drogę postępowania sądowego z bankiem, gdyż nie ma co liczyć na obiecywane rozwiązania ustawowe oraz na zawarcie ugody w tym zakresie, warto zatem wiedzieć z jakimi roszczeniami i na podstawie jakich argumentów frankowicze mogą dochodzić swoich praw.

Banki swym klientom oferowały dwa rodzaje kredytów frankowych, czyli kredyt denominowany lub kredyt indeksowany.

Kredyt denominowany to kredyt, którego wysokość była wyrażana we frankach, jednak kredytobiorcy wypłacano już kwotę w złotówkach, czyli dokonywano denominacji przyznanego kredytu. Spłata takiego kredytu następowała natomiast w walucie polskiej, która również następnie była przeliczna na franki szwajcarskie. W przypadku tych kredytów banki zarabiały więc podwójnie, na tzw. spreadach.

Natomiast kredyty indeksowane działały odwrotnie, a więc kwota kredytu była określona i wypłacona w złotówkach, jednak już harmonogram spłaty kredytu określał wysokość raty we frankach szwajcarskich, natomiast sama spłata następowała w złotówkach, które przeliczane były na franki po kursie ustalonym jednostronnie przez bank.

Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, wnosząc powództwo dotyczące kredytu we frankach, w pozwie należy kwestionować klauzule waloryzacyjne zawarte w umowie kredytowej.

Kwestia ta już wielokrotnie była rozstrzygana przez sądy, również przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, i jednoznacznie uznano, że zawarte w umowach frankowych zapisy dotyczące waloryzacji stanowią niedozwolone postanowienia umowne, czyli są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta, co powoduje, że są one niezgodne z prawem, również unijnym, a ściśle z dyrektywą Rady 93/13.

Za niedozwolone uznano przede wszystkim te postanowienia, które uprawniały banki do przeliczania kursów waluty według własnych tabel, które to tabele nie podlegały żadnej weryfikacji ze strony kredytobiorcy i które tworzone były w oparciu o niejasne mechanizmy, czasem nie zrozumiałe również dla samych banków.

Uznanie, iż umowa kredytowa zawiera takie niedozwolone postanowienia wywołać może dwojakie skutki, gdyż taka umowa może zostać unieważniona w całości lub odfrankowiona, czyli usunięte z niej zostaną zapisy uznane za niedozwolone.

Roszczenie o unieważnienie zawartej umowy dopuszczalne jest w obydwóch rodzajach kredytów we frankach, a skutek unieważnienia jest taki, że umowa przestaje istnieć i każda ze stron powinna oddać drugiej to co od niej otrzymała, czyli kredytobiorca oddaje otrzymany kapitał, a bank wszelkie opłaty, które pobrał od kredytobiorcy, pojawia się jednak wówczas problem przedawnienia roszczeń oraz wzajemnych rozliczeń.

Roszczenia kredytobiorców względem banków z tytułu umów we frankach przedawniają się z upływem lat dziesięciu, natomiast bank ma tylko trzy lata na dochodzenie swoich roszczeń od kredytobiorcy, w zależności więc od tego jaki skutek, zdaniem sądu, będzie miało wydane orzeczenie, to roszczenia banków mogą być już dawno przedawnione.

Generalnie przyjmuje się bowiem, że z uwagi iż klauzule abuzywne znajdowały się w umowie już w chwili jej zawarcia z kredytobiorcą, to umowy takie są nieważne już od momentu ich zawarcia (ex tunc), więc problem przedawnienia roszczeń staje się w tym przypadku bardzo aktualny.

Jeśli jednak uznamy, że wyrok sądu unieważniający umowę frankową ma charakter konstytutywny, wówczas takie orzeczenie wywołuje skutek tylko na przyszłość (ex nunc), a więc problem przedawnienia nam odpada, gdyż będzie on liczony od momentu wydania wyroku.

Co do rozliczeń stron po orzeczeniu unieważniającym zawartą umowę kredytową, sądy również stosują dwie metody, tzw. teorię salda oraz teorie dwóch kondykcji. Zastosowanie teorii salda powoduje, że sąd automatycznie dokonuje wzajemnego rozliczenia stron, a więc potrąca roszczenia jednej strony wobec drugiej i zasądza ewentualną różnicę, natomiast teoria dwóch kondykcji wymaga by każda ze stron odrębnie wystąpiła o zwrot nienależnego świadczenia i właśnie ta teoria powinna być stosowna w sprawach frankowych.

Obok unieważnienia, umowę o kredyt indeksowany można również odfrankowić i właśnie to rozwiązanie jest bardzo często stosowane przez sądy i preferowane przez kredytobiorców. Odfrankowienie polega na usunięciu z umowy niedozwolonych postanowień dotyczących indeksacji, kredyt staje się więc kredytem złotówkowym oprocentowanym stawką LIBOR, a bank zobowiązany jest nie tylko ponownie przeliczyć wysokość rat jeszcze nie wymagalnych, lecz również zobowiązany jest oddać kredytobiorcy różnicę jaka powstała na przestrzeni lat, gdy kredyt był spłacany w zawyżonej wysokości.

[Głosów: 1   Average: 5/5]