unieważnienie kredytu w złotówkach

Już za chwilę kredyty w złotówkach urosną jak frankowe? To wszytko przez WIBOR

Jeszcze nie wybrzmiała do końca afera związana z kredytami frankowymi, które są masowo unieważniane przez sądy, a na horyzoncie widnieje kolejna, dotycząca kredytów złotowych. Posiadacze kredytów w PLN z pewnością odczuli ostatnie wzrosty wysokości rat kredytowych, a to nie koniec ich problemów. Po ostatnich trzech podwyżkach stóp procentowych, Rada Polityki Pieniężnej zapowiedziała, że zbierze się znowu 12 stycznia 2022 r. i wówczas prawdopodobnie zapadnie decyzja o kolejnej zmianie poziomu stóp banku centralnego. Stopy referencyjne NBP co prawda nie mają bezpośredniego przełożenia na cenę kredytów konsumenckich, ale wpływają na wysokość wskaźników WIBOR, na których oparte jest oprocentowanie większości kredytów złotowych.

Analitycy rynkowi i prawnicy dostrzegają zagrożenie, że tzw. „Złotówkowicze” mogą w niedalekiej przyszłości pójść do sądów i kwestionować umowy kredytowe. Powodem są kontrowersyjne zasady ustalania wysokości wskaźników WIBOR 3M i WIBOR 6M, które jedynie pod względem formalnym wypełniają unijne wymogi rozporządzenia BMR. W praktyce wskaźniki te trudno uznać za reprezentatywne, gdyż są one wyliczane nie w oparciu o rzeczywiste transakcje na rynku międzybankowym, ale na bazie uznaniowych deklaracji największych banków.

WIBOR 3M i WIBOR 6M decyduje o wysokości rat

Większość kredytów złotowych posiada oprocentowanie oparte na formule WIBOR 3M lub WIBOR 6M powiększony o stałą marżę. O wysokości raty kredytowej decyduje poziom wskaźnika WIBOR, który jest zmienną częścią oprocentowania. Niektóre banki np. mBank czy Bank Millennium stosują jako bazę oprocentowania WIBOR 3M, który ma odzwierciedlać cenę po jakiej banki oferują sobie depozyty trzymiesięczne. Inne banki, w tym ING BANK, PKO BP oraz PEKAO, opierają oprocentowanie na WIBOR 6M, czyli koszcie depozytów sześciomiesięcznych. Wskaźniki te mają obiektywnie odzwierciedlać cenę pieniądza na rynku międzybankowym, a ich wysokość jest uzależniona od poziomu stóp referencyjnych banku centralnego.

Porównując jednak skalę podwyżki stóp procentowych NBP od dnia 6 października do chwili obecnej ze wzrostem poziomu wskaźników WIBOR w analogicznym okresie, okazuje się że WIBOR urósł więcej. Przy podwyżce stóp procentowych o 1,65% (z 0,1% w dniu 06.10.2021 do 1,75% obecnie), WIBOR 3M wzrósł aż o 2,2% (z 0,25% w dniu 06.10.2021 do 2,45% obecnie), a WIBOR 6M aż o 2,4% (z 0,34% w dniu 06.10.2021 do 2,74% obecnie). Różnica pomiędzy skalą wzrostu stóp procentowych, a poziomami wskaźników stosowanych do wyliczania oprocentowania kredytów wynosi więc odpowiednio 0,55% przy WIBOR 3M oraz 0,75% przy WIBOR 6M. Wzrost oprocentowania o 0,5-0,75 punktu procentowego jest mocno odczuwalny w kieszeniach kredytobiorców. Niezadowoleni mogą być zwłaszcza posiadacze kredytów oprocentowanych według wskaźnika WIBOR 6M.

Analizując powyższą sytuację rodzą się pytania. Po pierwsze, dlaczego WIBOR urósł więcej niż wynikałoby to ze skali podwyżki stóp procentowych banku centralnego? Po drugie, dlaczego wskaźniki WIBOR 3M i WIBOR 6M rosną w różnym tempie? Sekret tkwi w sposobie ich wyliczania.

Wskaźniki WIBOR ustalane w oparciu o deklaracje banków

Już kilka lat temu zwracano uwagę na nieobiektywny sposób ustalania wskaźników WIBOR, który był nawet porównywany do tabel kursowych w umowach kredytów frankowych. W związku z wymuszoną unijnym rozporządzeniem BMR z 2016 roku reformą wskaźników referencyjnych, ich poziom od 2020 roku jest teoretycznie ustalany w oparciu o rzeczywiste transakcje zawarte pomiędzy bankami. Wysokość wskaźnika WIBOR 3M zależy od oprocentowania depozytów trzymiesięcznych na rynku międzybankowym, a WIBOR 6M od kosztu depozytów sześciomiesięcznych.

W praktyce tak długoterminowe transakcje w ogóle nie występują lub są to operacje pojedyncze, które nie mogą oddawać w sposób reprezentatywny i obiektywny realnej ceny pieniądza. Sytuację niewiele zmienił fakt, że na użytek wyliczania poziomu wskaźników referencyjnych, do systemu włączono rynek hurtowy depozytów terminowych, zawieranych przez niebankowe instytucje finansowe. Zdarzają się okresy, kiedy brak jest nawet jednego depozytu zawartego na okres trzech miesięcy, a jeszcze rzadziej dochodzi do zawarcia depozytów na okres sześciu miesięcy.

Banki nie są skłonne do zawierania tak długich transakcji i zasadniczo pożyczają sobie pieniądze na 1 lub 2 dni (transakcje overnight i spotowe). W jaki sposób zatem administrator wskaźników referencyjnych – firma GPW Benchmark, ustala wysokość WIBOR 3M i WIBOR 6M, skoro są one publikowane codziennie o godz. 11.00 na tzw. fixingu?

Podobne: WIBOR a wysokość rat po ugodzie z PKO BP. Co się stanie jak WIBOR wzrośnie?

Okazuje się, że pomimo reformy wskaźników niewiele się zmieniło. Wysokość WIBOR 3M i WIBOR 6M nie jest ustalana w oparciu o rzeczywiste transakcje międzybankowe, ale w wyniku tzw. kwotowania, czyli uznaniowych deklaracji banków po jakiej cenie pożyczyłyby sobie pieniądze na 3 lub 6 miesięcy, z których wyliczana jest średnia. Nietrudno sobie wyobrazić, że banki mogą wykorzystywać tę metodę do wygenerowania dodatkowych zysków dla siebie. Tłumaczyłoby to dlaczego wskaźniki WIBOR urosły znacznie więcej niż wyniosła łącznie podwyżka stóp procentowych. Ekonomiści zauważają ponadto, że w skali wzrostu WIBOR ujęte jest już oczekiwanie rynku na kolejne podwyżki stóp przez RPP.

Co jeśli kredyty złotowe urosną jak frankowe?

Afera dotycząca kredytów frankowych wybuchła dopiero w momencie, kiedy bank centralny Szwajcarii uwolnił kurs CHF i raty wystrzeliły ostro w górę. Do tego czasu niewielu kredytobiorców decydowało się na zakwestionowanie umowy kredytowej w sądzie. Dopiero problemy z bieżącym regulowaniem rat skłoniły Frankowiczów do przeanalizowania treści umów i podjęcia batalii z bankami o ich unieważnienie.

Podobna sytuacja może wystąpić w niedalekiej przyszłości w przypadku kredytów złotowych, których oprocentowanie jest oparte o wskaźnik WIBOR. Prawnicy dostrzegają możliwość podważania w sądach kredytów z takim oprocentowaniem, gdyż mocno dyskusyjną kwestią jest czy WIBOR jest wskaźnikiem reprezentatywnym i czy wypełnia wymogi unijnego rozporządzenia BMR.

Przeczytaj: Unieważnienie kredytu w złotówkach PKO BP jest możliwe. Są już takie prawomocne wyroki

Wskaźniki WIBOR 3M i WIBOR 6M bardziej opierają się na ocenie eksperckiej niż na realnych transakcjach, co rodzi ryzyko uznania ich za wskaźniki niereprezentatywne, nawet jeśli metodologia ich wyznaczania jest zgodna z wymogami formalnymi. W praktyce, liczba transakcji rzeczywistych stanowiących podstawę do określania poziomu WIBOR wydaje się niewystarczająca, aby zapewnić reprezentatywność.

Jeżeli stopy procentowe w Polsce pójdą jeszcze w górę, a raczej jest to nieuchronne, do sądów mogą pójść kredytobiorcy złotówkowi, którzy zaczną kwestionować słuszność stosowania WIBOR-u.

 

 

 

 

Frankowicz

Poznaj najnowsze informacje ważne dla frankowiczów

Dodaj Opinie

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz