unieważnienie kredytu w złotówkach

Kredyty w złotówkach można unieważnić jak kredyty we frankach – są prawomocne wyroki

Polskie sądy w ostatnim okresie masowo unieważniają umowy kredytów frankowych. Jednak niewiele osób ma świadomość, że można także skutecznie zakwestionować w sądzie umowę kredytu w złotówkach, co potwierdzają prawomocne wyroki unieważniające umowy kredytowe.

Okazuje się, że umowy kredytów złotówkowych również zawierają niedozwolone postanowienia umowne, które w przypadku osób posiadających status konsumenta są podstawą do unieważnienia umowy.

Sprzeczne z prawem i zabronione do stosowania klauzule mogą dotyczyć m.in. arbitralnego i swobodnego kształtowania przez bank oprocentowania kredytu.

Bank nie może w sposób dowolny określać oprocentowania

Prawo banku do oprocentowania i prowizji wynika z ustawy Prawo bankowe. Tym samym, spłata na rzecz banku kwoty większej niż pożyczona jest zgodna z prawem.

Jednak art. 76 przywołanej ustawy nakazuje, aby bank w umowie kredytowej określił warunki zmiany stopy procentowej. Nierzadko banki dokonują swobodnej wykładni przepisów, dopuszczając się nieuczciwych praktyk wobec kredytobiorców i zamieszczając w umowach niezgodne z prawem i zabronione postanowienia.

Sytuacje takie dotyczą m.in. zmiany oprocentowania w umowach kredytowych ze zmienną stopą procentową. Niejednokrotnie zasady zmiany oprocentowania są niedookreślone w umowie lub mało precyzyjne i niezrozumiałe dla kredytobiorcy.

Warto pamiętać, że konsumenta chroni przed nieuczciwymi zapisami w umowach unijna dyrektywa 93/13 oraz art. 385 (1) kodeksu cywilnego.

Wszelkie postanowienia w umowie kredytowej, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy, nie wiążą konsumenta.

Dotyczy to nie tylko popularnego tematu kredytów frankowych, ale także kredytów złotówkowych, jeśli zawierają takowe niedozwolone zapisy.

Konsumentem jest natomiast osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą (w tym przypadku z bankiem) czynności prawnej (zawarcie kredytu) niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.

Konsument ma prawo do rzetelnej i pełnej informacji

Przywołana definicja konsumenta oznacza, że większość z nas jest konsumentem nie tylko dokonując czynności dnia codziennego (np. zakupów), ale także podczas zawierania umów o charakterze bankowym, finansowym czy ubezpieczeniowym. W przypadku usług finansowych ryzyko o charakterze ekonomicznym, w tym dotyczące naruszenia interesów konsumenta jest wyższe niż w innych sytuacjach.

Wpływa na to zarówno brak u przeciętnego konsumenta specjalistycznej wiedzy ekonomicznej i finansowej, jak również skomplikowany język, jakim napisane są umowy. Z tego względu przepisy unijne i krajowe chronią konsumenta przed nieuczciwymi praktykami ze strony tzw. profesjonalistów, do których zaliczają się banki.

Banki są zobowiązane do rzetelnego, pełnego i zgodnego z prawdą informowania na temat warunków umowy kredytowej.

Obowiązek informacyjny wiąże się z zakazem wprowadzania konsumenta w błąd, jak również zatajania istotnych informacji, zarówno przy zawieraniu umowy, jak i jej wykonywaniu.

Z praktyki wielu kancelarii prawnych oferujących pomoc osobom poszkodowanym przez instytucje finansowe wynika, że bardzo często banki zaniedbują ciążących na nich obowiązków informacyjnych, a nawet wprowadzają kredytobiorców celowo w błąd. Przed takimi praktykami można się skutecznie bronić, czego dowodzą tysiące unieważnionych umów kredytów frankowych oraz coraz częstsze przypadki unieważniania umów kredytów złotówkowych.

Kredyt złotówkowy jak kredyt we frankach – prawomocna wygrana

Już w roku 2018 kancelarie prawne reprezentujące interesy osób poszkodowanych przez banki donosiły o niedozwolonych postanowieniach umownych zawartych w umowach kredytów złotówkowych i możliwości unieważnienia takich umów.

Przykładem jest prawomocna wygrana z bankiem PKO BP o złotówkowy kredyt gotówkowy PLATINUM w sprawie o sygn. akt I C 1139/16, którą prowadziła Kancelaria adwokat Jacek Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

źródło: www.sprawy-przeciwko-bankom.pl

Zwycięstwo jest tym znaczniejsze, że to bank wypowiedział kredytobiorczyni umowę złotówkowego kredytu gotówkowego PLATINUM i postawił go w stan natychmiastowej wykonalności, a następnie złożył w sądzie pozew o zapłatę kwoty ponad 155 tys. złotych.

Zwrócenie się w odpowiednim czasie o pomoc do wyspecjalizowanej kancelarii prawnej, a następnie wnikliwa analiza umowy kredytowej przez prawników, przyniosły skutek w postaci oddalenia powództwa.

W toku analizy reprezentująca kredytobiorczynię Kancelaria adwokata Jacka Sosnowskiego zidentyfikowała w umowie wiele nieprawidłowości i zawarte w niej klauzule abuzywne.

Nieuczciwe praktyki banku PKO BP

Rozpoznający sprawę Sąd Okręgowy w Siedlcach podzielił stanowisko strony pozwanej przez bank dostrzegając w umowie niedozwolone postanowienia.

Co więcej, kredytobiorczyni zawarła z bankiem umowę o kredyt konsumencki, tymczasem poważny gracz na rynku finansowymi jakim jest bank PKO BP, przemycił w umowie zapis wskazujący, że nie jest to umowa kredytu konsumenckiego.

Był to z całą pewnością świadomy zabieg banku, w celu pozbawienia kredytobiorcy ochrony przysługującej konsumentom. Bank nie dopełnił także obowiązku informacyjnego względem pozwanej klientki, nie podając informacji m.in. o całkowitej kwocie do zapłaty, stopie oprocentowania kredytu, zasadach i terminach spłaty rat.

Co więcej, bank niejako wyłudził od nieświadomej klientki dodatkowe ubezpieczenie i prowizję.

W umowie kredytowej zawarte było kilka niedozwolonych klauzul, które pozwoliły na zakwestionowanie skuteczności wypowiedzenia umowy.

Jednym z takich niedozwolonych postanowień był zapis umowny dotyczący zmiennego oprocentowania. Bank nie określił w umowie kredytowej w sposób jednoznaczny zasad przeliczania zmian, które miały stanowić podstawę zmiany oprocentowania.

Powołany do sprawy biegły z zakresu rachunkowości nie był w stanie określić w jakich dokładnie okresach liczone jest oprocentowanie.

Sąd uznał, że takie zapisy są niedopuszczalne, gdyż bank przyznał sobie prawo dowolnego określania zmiany warunków oprocentowania. W związku z tym, niemożliwe było ustalenie wysokości poszczególnych rat, a co za tym idzie – nie dało się określić czy zaszły warunki do wypowiedzenia umowy.

Zarzutów wobec banku było sporo m.in. naliczanie dodatkowych kosztów, dowolne kształtowanie oprocentowania i wysokości zadłużenia kredytobiorczyni oraz ukryte aspekty znajdujące się w umowie.

Z tego względu, powództwo zostało oddalone w całości, a do wypowiedzenia umowy nie doszło. Bank nie dopełnił także szeregu obowiązków wynikających z umowy, m.in. nie wezwał do zapłaty przed wypowiedzeniem umowy kredytowej.

Jest to zaledwie jeden z przykładów nieuczciwego postępowania banków wobec kredytobiorców, które niejednokrotnie z premedytacją wprowadzają klientów w błąd.

Zawarcie kredytu z poważną instytucją finansową nie oznacza automatycznie, że wszystkie warunki są uczciwe i zgodne z prawem.

Z bankiem można wygrać, nawet w sytuacjach jak wydawałoby się podbramkowych. Podstawą jest dokładne przeanalizowanie dokumentacji kredytowej pod kątem nieuczciwych zapisów.

Opisana sprawa nie jest przypadkiem odosobnionym.

Sądy coraz częściej unieważniają umowy kredytów złotówkowych, czego kolejnym przykładem jest chociażby inny produkt banku PKO BP – kredyt pod nazwą „Alicja”.

Frankowicz

Poznaj najnowsze informacje ważne dla frankowiczów

Dodaj Opinie

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz