wiadomości frankowicze

Bank PKO BP zawyża marże w ugodach z Frankowiczami?

Od 4 października bank PKO BP oferuje Frankowiczom możliwość wszczęcia mediacji przed Sądem Polubownym przy KNF zmierzającej do wypracowania ugody. Podlegające mediacjom kredyty frankowe mają zostać przekształcone w złotowe, tak jakby od początku zawarte były w PLN. Poza zmianą waluty kredytu, konwersja przewiduje wprowadzenie oprocentowania według stawki WIBOR powiększonej o marżę obowiązującą dla kredytów złotowych w miesiącu podpisywania umowy.

Jak donosi stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu, pojawiły się sygnały, że proponowane przez pełnomocników PKO BP i mediatorów KNF marże bankowe są zawyżone, nawet o 1,5%. Taka różnica oznacza dla kredytobiorców nie tylko stratę na przewalutowaniu rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale także determinuje wysokość przyszłych rat. Zdaniem prezesa stowarzyszenia SBB, klienci banku PKO BP powinni przed zawarciem ugody porównać proponowaną przez bank marżę z danymi publikowanymi przez NBP.

Ugody według propozycji KNF

W grudniu 2020 roku Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego wyszedł do banków z propozycją rozwiązania sporu frankowego. Według tego pomysłu, banki miały zaproponować kredytobiorcom atrakcyjne ugody polegające na przekształceniu kredytów frankowych, tak jakby od początku były zaciągnięte i spłacane w złotówkach oraz oprocentowane w oparciu o wskaźnik referencyjny WIBOR 3M, powiększony o marżę właściwą dla kredytów złotowych.

Jedynym bankiem, który od początku pozytywnie ustosunkował się do propozycji Szefa KNF był PKO BP. Pomimo wielu miesięcy przygotowań do uruchomienia procesu zawierania z Frankowiczami ugód, od 4 października kredytobiorcy mogą prowadzić z bankiem mediację za pośrednictwem Sądu Polubownego przy KNF. Przed rozpoczęciem mediacji klienci otrzymują od banku propozycję ugody i warunki przekształcenia kredytu w złotowy. Przedmiotem negocjacji jest wysokość marży bankowej zastosowanej do przeliczenia spłaconych rat oraz do wyliczania wysokości rat przyszłych.

Marże proponowane w oparciu o wyliczenia KNF

Wysokość marż, które banki mogą zaproponować klientom decydującym się na mediacje, została wyliczona przez Komisję Nadzoru Finansowego. Według danych przekazanych przez KNF, podstawą do wyliczenia wysokości marży były „wartości tworzących szeregi czasowe publikowane przez Narodowy Bank Polski oraz wartości średnie Fixingu Stawek Referencyjnych WIBID i WIBOR publikowane przez administratora wskaźnika referencyjnego stopy procentowej WIBOR”. Dane dotyczące poziomu WIBOR zostały uśrednione ze względu na publikację ich przez Narodowy Bank Polski z częstotliwością miesięczną.

Zobacz: Symulacja ugody z PKO BP – warunki ugody i OBLICZENIE ZYSKÓW I STRAT

Trzeba przyznać, że sposób wyliczania marż został wyjaśniony przez KNF w sposób nie bardziej precyzyjny niż metoda ustalania kursów walutowych w umowach frankowych. Dla przeciętnego konsumenta jest to całkowicie niezrozumiałe i trudne do zweryfikowania. Dodatkowo, już się pojawiają sygnały, że marże są zawyżone nawet o 1,5%.

Stowarzyszenie SBB wyliczyło, że KNF zawyżył marże

Prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusz Szcześniak, powołując się na dane własne stowarzyszenia oraz dane NBP zakomunikował w mediach, że ustalone przez KNF historyczne marże obowiązujące dla kredytów złotowych zostały znacząco zawyżone. Ich wysokość nie koresponduje ani z danymi zebranymi przez SBB, ani też z publikacjami NBP.

Skala zawyżenia jest znacząca, bo może oscylować w granicach nawet 1,5%, co w ogromny sposób wpłynie na wysokość przeliczonych na nowo, jak i przyszłych rat, a co za tym idzie także na całkowity koszt kredytu. W efekcie, klienci mogą zapłacić bankowi nawet kilkadziesiąt tysięcy więcej.

Według Prezesa SBB, przed podpisaniem ugody kredytobiorcy powinni sprawdzić, czy proponowana przez bank marża jest zgodna z danymi opublikowanymi przez NBP, a także czy jest dla nich satysfakcjonująca. Jednocześnie zauważa on, że rozpiętość marż w okresie boomu na kredyty frankowe była znaczna i zależała od wielu czynników, m.in. od indywidualnej sytuacji klienta i wysokości wkładu własnego. Czynników tych KNF nie uwzględnił proponując kredytobiorcom niekorzystne wartości marż.