wiadomości frankowicze

Wezwanie do zapłaty PKO BP – czy Frankowicze powinni się martwić?

Bank PKO BP zapewnia w mediach, że chce ugodowo załatwić sprawę kredytów frankowych. Z początkiem października uruchomił dla Frankowiczów możliwość wszczęcia mediacji zmierzających do wypracowania ugód. Bank cały czas twierdzi jednak, że umowy frankowe są ważne. Dlatego kredytobiorców zdumiały rozsyłane przez PKO BP (podobnie jak robił to wcześniej mBank) wezwania do zapłaty w związku z podniesieniem przez nich zarzutu nieważności umowy. Trafiły one do części posiadaczy kredytów w CHF, którzy wszczęli procesy sądowe z bankiem. W treści wezwań PKO BP domaga się zwrotu kwoty pożyczonego kredytu, ale także zapłaty wynagrodzenia za umożliwienie korzystania z kapitału. Warto wspomnieć, że takie roszczenia nie znajdują podstaw prawnych, co bank sam przyznaje w treści rozsyłanych pism. UOKiK już zajął się sprawą i ma zbadać, czy nie jest to próba zastraszenia kredytobiorców.

PKO BP idzie śladem mBanku

W treści pism skierowanych do swoich klientów bank PKO BP wzywa do zapłaty w terminie 1 miesiąca od daty otrzymania korespondencji olbrzymich kwot wynikających z podniesienia zarzutu bezskuteczności (nieważności) umowy kredytowej. Jak się wydaje takie wezwanie bank mógłby skierować teoretycznie do kredytobiorców posiadających prawomocny wyrok sądu stwierdzający nieważność umowy. Tymczasem bank rozsyła je do klientów, którzy weszli z nim w spór sądowy, ale nie uzyskali jeszcze prawomocnego rozstrzygnięcia.

Bank domaga się natychmiastowej zapłaty nie tylko pozostałej do spłaty części kapitału, ale także wynagrodzenia za korzystanie przez kilkanaście lat z udostępnionych przez bank środków. Do wyliczenia wysokości świadczenia za korzystanie z kapitału PKO BP przyjął oprocentowanie stanowiące sumę wskaźnika WIBOR 3M powiększonego o marżę właściwą dla kredytów hipotecznych obowiązującą w miesiącu zawarcia kredytu. Jest to oprocentowanie znacznie wyższe niż typowe dla kredytów walutowych, a żądana z tego tytułu kwota może sięgać nawet 60% kwoty pożyczonego kapitału. W jednym z wezwań do którego dotarliśmy, PKO BP domaga się od kredytobiorcy łącznie sumy ponad 280 tys. złotych, z czego 106 tys. złotych stanowi kwota wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Bank przyznaje, że kwestia czy bankowi przysługuje prawo do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału i w jakiej wysokości, nie została jeszcze rozstrzygnięta w dotychczasowym orzecznictwie oraz powołuje się na tzw. „dużą” uchwałę SN, do podjęcia której nie doszło w dniu 2 września i nie zanosi się na to przez długie miesiące.

W treści wezwania możemy natomiast przeczytać, że w razie niespełnienia świadczenia w wymaganym terminie bank skieruje pozew do sądu w celu ustalenia czy umowa jest ważna i skuteczna oraz czy bankowi przysługuje żądana kwota i w jakiej wysokości. Poza straszeniem kredytobiorców konsekwencjami niedostosowania się do żądań, bank informuje, że wezwanie nie wyklucza możliwości zawarcia ugody na warunkach aktualnie proponowanych.

Dlaczego PKO BP rozsyła wezwania do zapłaty?

Motywów działania banku może być kilka. Pierwsza sugestia jaka się nasuwa to próba zastraszenia kredytobiorców i zniechęcenia innych Frankowiczów przed podejmowaniem kroków sądowych. Taką wersję bada właśnie UOKiK, który otrzymał w tej sprawie zawiadomienia od kredytobiorców i zwrócił się o wyjaśnienia do jednego z banków stosujących podobne praktyki.

W oświadczeniu przesłanym do krajowego dziennika UOKIK wyraźnie stwierdził, że banki nie mają prawa żądać wynagrodzenia za udostępnienie konsumentowi kapitału, jeżeli umowa zostanie unieważniona z powodu stosowania niedozwolonych zapisów.

W tej sytuacji negatywne skutki wykorzystywania przez bank nieuczciwych praktyk poniósłby wyłącznie konsument, który musiałby zapłacić wynagrodzenie przewyższające odsetki z pierwotnie zawartej umowy. Takie działanie stałoby w sprzeczności z odstraszającym charakterem unijnej dyrektywy 93/13, przewidującej sankcje dla przedsiębiorców (także banków) stosujących nieuczciwe warunki w umowach.

Nie można także wykluczyć, że działania PKO BP są wymierzone w nakłonienie kredytobiorców pozostających już w sporze sądowym z bankiem do zawarcia ugody na aktualnie proponowanych warunkach.

Sprawdź: Szanse na wygraną w sądzie a ugoda z bankiem PKO BP

Celem opisanych działań banku PKO BP może być także przerwanie biegu terminu przedawnienia roszczeń. Zgodnie z ustawowymi terminami, roszczenia przedsiębiorców/banków przedawniają się z upływem 3 lat. Według podjętej w dniu 07.05.2021 r. uchwały siedmiu sędziów SN, trzyletni okres przedawnienia zaczyna biec od momentu zakwestionowania umowy kredytowej. Momentem tym może być złożenie w banku reklamacji lub wniesienie do sądu pozwu przeciwko bankowi. W przypadku części starszych spraw bankom może więc grozić przedawnienie roszczeń restytucyjnych, a rozsyłane wezwania do zapłaty mają temu zapobiec i zabezpieczyć interesy banku.

Co zrobić jeśli PKO BP przyśle wezwanie do zapłaty?

Według obowiązujących przepisów, wezwanie do zapłaty można wystawić w sytuacji istnienia zobowiązania faktycznego i wymagalnego. W przypadku jeśli nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok, roszczenie o zapłatę kwot z tytułu nieważności umowy nie jest wymagalne i nie wywołuje skutków prawnych. Można je uznać za pozorne, a nie rzeczywiste oświadczenie woli przez bank.

Prawnicy reprezentujący w sądach Frankowiczów radzą, aby w sytuacji otrzymania wezwania do zapłaty skierować do banku pisemną odpowiedź z informacją, że uznajemy powyższe wezwanie za pozorne i bezpodstawne, a ocena roszczeń banku nastąpi w toku trwającego procesu sądowego.

Inną opcją sugerowaną przez prawników jest żądanie od banku ustosunkowania się do kwestii, czy rzeczywiście uznaje on umowę kredytową za nieważną oraz wezwanie go do podjęcia działań, którymi skutkuje nieważność umowy (m.in. złożenie przed sądem oświadczenia o przyznaniu że umowa jest nieważna, wykreślenie danych kredytobiorcy z BIK, wydanie zgody na wykreślenie hipoteki, niezwłoczny zwrot nienależnie pobranych kwot). Pismo powinno też zawierać oświadczenie, że nieustosunkowanie się przez bank do powyższych żądań w ciągu 14 dni będzie oznaczać, że wezwanie do zapłaty miało charakter pozorny.

Anna Trojak

24h na dobę analizuje najważniejsze dla Frankowiczów wydarzenia i dba aby informacje te trafiły jak najszybciej do odbiorców. Wraz z ekspertami, doradza Czytelnikom w sprawach konsumenckich, prawnych. Informuję o zmianach przepisów i ciekawych wyrokach sądów w sprawach frankowych.

Dodaj Opinie

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz