wiadomości frankowicze

Długoterminowa prognoza kursu franka szwajcarskiego – Banki oddadzą Frankowiczom więcej?

Wzrost kursu franka szwajcarskiego, najpierw przez pandemię, a obecnie przez wojnę na Ukrainie, to problem nie tylko osób, które zaciągnęły kredyt odnoszący się do szwajcarskiej waluty, lecz również i banków. Dla frankowiczów wyższy kurs oznacza oczywiście wyższą miesięczną ratę kredytu do spłaty, a więc generuje większe obciążenie finansowe, natomiast dla banków to ryzyko procesów sądowych ze strony osób, które do tej pory takiej możliwości nie rozważały, jak również wyższych kosztów przegranych postępowań sądowych, zwłaszcza, gdy kredytobiorca spłacał kredyt bezpośrednio we frankach.

W przypadku kredytów frankowych banki znalazły się więc w sytuacji z której nie da się wyjść bezkosztowo, a coraz wyższy kurs franka wcale tutaj nie pomaga. Ponadto, przy obecnym poziomie oprocentowania kredytów złotówkowych, banki nie mogą się łudzić, że nieco zaoszczędzą na zawieranych ugodach, dlatego koszt wyjścia z umów frankowych będzie najpewniej wyższy niż pierwotnie zakładano.

Frank rośnie od lat, ale kredyty nadal są spłacane.

Kredyty frankowe największą popularnością cieszyły się w latach 2005-2008, są więc to kredyty sprzed kilkunastu lat, dlatego znaczna ich część została do tej pory spłacona, a także wiele umów zostało już unieważnionych, bądź przemianowanych na kredyty złotówkowe, szacuje się jednak, że na koniec 2021 roku, aktywnych nadal było około 400 tysięcy tego rodzaju kredytów.

W momencie, gdy najwięcej kredytobiorców zdecydowało się na zaciągnięcie kredytu odnoszącego się do franka szwajcarskiego, kurs franka oscylował w granicach 2 złotych, a nawet były momenty, że i tej granicy nie przekraczał, dlatego też, przy dodatkowych zapewnieniach ze strony banków o stabilności szwajcarskiej waluty, tego rodzaju zobowiązanie wydawało się bardzo atrakcyjne. Jak potoczyły się w kolejnych latach losy frankowiczów, wszyscy wiemy, gdyż frank zaczął systematycznie drożeć, by obecnie, po trudnościach gospodarczych wywołanych pandemią koronawirusa, oraz na skutek inwazji Rosji na Ukrainę, niebezpiecznie zbliżyć się do poziomu najwyższego w historii.

Na dzień 12 marca 2022 roku, frank utrzymywał się na poziomie 4,70 złotego, raty kredytów są więc coraz wyższe i więcej środków należy przeznaczyć na spłatę zobowiązania, jednak co gorsze, nie przekłada się to na wysokość pozostałego do spłaty zadłużenia. Coraz wyższy kurs franka szwajcarskiego oznacza bowiem, że pozostały do spłaty dług, który jest wyrażony w złotówkach, również rośnie. Nie rzadkie są więc sytuacje, gdy czasem nawet po kilkunastu latach spłaty kredytu, do zwrotu nadal pozostaje wyższa kwota niż ta, którą kredytobiorca z banku otrzymał, a jednak mimo to, frankowicze nie mają większych problemów ze spłatą kredytu.

Zobacz: Epidemia a teraz WOJNA. To już najwyższy czas aby zdecydować się pozwać bank za kredyt we frankach

Zaskoczeniem może więc być, że porównując terminowość spłat kredytów frankowych z kredytami złotówkowymi, które zostały zaciągnięte w tym samym okresie, lepiej przedstawia się spłata kredytów frankowych. W przypadku kredytów udzielonych w 2006 roku, nieterminowa spłata (opóźnienie wynoszące ponad 90 dni) dotyczy 2,9 procenta kredytów złotówkowych, a frankowych 2,7 procenta.

Z płatnością kredytów z 2007 roku jest podobnie, gdyż opóźnienia dotyczą 3 procent kredytów złotówkowych, a frankowych 2,6 procenta, natomiast gorzej przedstawia się terminowe regulowanie zobowiązań z 2008 roku, gdyż w przypadku kredytów złotówkowych nieterminowa spłata dotyczy 4,9 procenta kredytów, a w przypadku umów frankowych- 2,6 procenta.

Pomimo wszystkich trudności i zawirowań związanych z kursem franka, frankowicze lepiej radzą sobie ze spłatą, niż posiadacze kredytów złotówkowych, jeżeli jednak, kurs franka szwajcarskiego będzie utrzymywać się na obecnym poziomie, lub będzie wyższy (co jest bardzo prawdopodobne), spłata kredytów frankowych będzie dla ich posiadaczy coraz trudniejsza i przekroczy możliwości niejednego domowego budżetu, a to spowoduje kolejną falę pozwów w sprawach frankowych. Na pozwanie banku może więc się zdecydować ta grupa frankowiczów, która wcześniej takim rozwiązaniem nie była zainteresowana, a teraz niejako zmusiła ich do tego sytuacja.

W takich przypadkach warto pamiętać, by wraz z pozwem wnieść do sądu wniosek o udzielenie zabezpieczenia w postaci zawieszenia obowiązku spłaty kolejnych rat kredytu, w ten bowiem sposób można szybko przestać spłacać kredyt, jeszcze przed wydaniem przez sąd wyroku.

Wysoki kurs franka to problem również banków.

Wysoki kurs franka to dla frankowiczów problem przede wszystkim z udźwignięciem kosztów spłaty kredytu, z kolei banki mogą mieć z tego powodu kłopoty na kilku płaszczyznach. W sytuacji, gdy kredytobiorcy będą mieć problem z terminowym regulowaniem zobowiązania, po stronie banków wzrastają tzw. koszty ryzyka kredytowego, czyli banki będą musiały zawiązać wyższe rezerwy na niespłacane kredyty, jednak nadal największym problemem banków są postępowania sądowe z frankowiczami, a wzrost kursu franka może spowodować, że będzie ich jeszcze więcej.

Od października 2019 roku, czyli od pierwszego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, który został wydany w polskiej sprawie frankowej, liczba składanych do sądów pozwów przeciwko bankom systematycznie rośnie, a sądy żądania frankowiczów uwzględniają w ponad 95 procentach przypadków, więc większość zawartych umów frankowych jest unieważniana, a banki w związku z tym muszą zawiązywać rezerwy na tzw. ryzyko prawne, czyli na koszty procesów i przegranych z frankowiczami postępowań.

Co istotne, duże zainteresowanie kredytobiorców postępowaniami sądowymi powoduje, że banki są zmuszone powiększać i korygować zawiązane rezerwy, koszty po stronie banków rosną więc w zastraszającym tempie, a gdy kolejni frankowicze zdecydują się na złożenie pozwu, sytuacja banków tylko się pogorszy.

Sprawdź: Sądy masowo uznają kredyty we frankach za nieważne – 98% wyroków korzystne dla Frankowiczów

Złożenie przeciwko bankowi pozwu zawsze stanowi dla banku ryzyko, bo wiąże się z kosztami, jednak dla banków szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, gdy na drogę sądową zdecydują się kredytobiorcy, którzy kredyt spłacali w walucie obcej. W zależności od rodzaju zaciągniętego kredytu oraz warunków zawartej umowy, część kredytobiorców spłaca kredyt bezpośrednio we franku i w tym celu we własnym zakresie kupowała szwajcarską walutę, więc po unieważnieniu takiej umowy, po stronie banku powstanie obowiązek zwrotu wpłaconych środków, czyli gdy kredytobiorca spłacał kredyt we frankach frankami, to bank franki oddać będzie musiał.

Z powyższego wniosek jest więc bardzo prosty, obecnie wysoki kurs franka powoduje, że kredytobiorca na wygranej zyska jeszcze więcej. Przykładowo, jeżeli kredytobiorca kupował franka do spłaty po kursie w granicach 3,50 złotego, to wygrana w sądzie przy obecnym kursie franka (4,70 złotego) spowoduje, że już na jednym franku kredytobiorca zyska o 1,20 złotego więcej. Przy kilku tysiącach spłaconych we frankach w ten sposób, zysk frankowicza może być większy nawet i o kilkadziesiąt tysięcy złotych, a to powoduje, że wysoki kurs franka może bankom przysporzyć więcej kłopotów niż samym frankowiczom.

Click to rate this post!
[Total: 1 Average: 5]

Frankowicz

Poznaj najnowsze informacje ważne dla frankowiczów. Opinie wyrażone w tekście wyrażają osobiste poglądy autora

Dodaj Opinie

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz