Frankowicze najważniejsze wiadomości

Dostałeś wezwanie do zapłaty od mBank? Zobacz co zrobić

W ostatnich dniach wielu Frankowiczów posiadających kredyty w mBanku odebrało za pośrednictwem poczty wezwanie do zapłaty. Bank przeprowadza taką akcję na masową skalę w stosunku do kredytobiorców, którzy pozostają z nim w sporze sądowym – niezależnie od tego, czy zapadł już w ich sprawie prawomocny wyrok.

Prawnicy reprezentujący kredytobiorców frankowych zwracają uwagę na niejednoznaczny charakter stanowiska banku, gdzie z jednej strony obstaje on przy ważności kwestionowanej umowy kredytowej, a z drugiej domaga się zapłaty tytułem nieważnej umowy. Dowodzi to, że przedmiotowe wezwania do zapłaty mają charakter pozorny i służą bardziej zastraszeniu Frankowiczów, niż wyegzekwowaniu od nich określonych w wezwaniu kwot pieniężnych. Czy jest się czego obawiać?

Jeżeli mBank wysłał również do Ciebie wezwanie do zapłaty, przeczytaj co można zrobić w tej sytuacji.

Wezwania do zapłaty mBanku

W rozsyłanych pocztą wezwaniach do zapłaty mBank domaga się od kredytobiorców zwrotu nienależnie wypłaconej niegdyś kwoty kredytu oraz zapłaty bankowi tzw. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. Takie roszczenia motywuje nieważnością umowy kredytowej.

Z drugiej strony, sugeruje złożenie pozwu co do ustalenia, czy umowa kredytowa jest jednak ważna. Ten ambiwalentny stosunek banku do kwestii ważności lub nieważności umowy kredytowej jest zaskakujący. Zresztą nie tylko to zdumiewa w treści pism kierowanych do kredytobiorców.

Bank informuje w piśmie o zamiarze złożenia pozwu sądowego aby ustalić czy umowa jest ważna, zapominając o tym, że taki pozew został już skierowany przeciwko niemu. Co więcej, wezwania do zapłaty trafiają nie tylko do kredytobiorców, którzy uzyskali prawomocny wyrok unieważniający umowę kredytową, ale także tych, w których sprawie zapadł wyrok nieprawomocny lub których postępowania są w toku.

Jeszcze bardziej dziwi kierowanie przez bank wezwań do zapłaty z tytułu nieważnej umowy do kredytobiorców posiadających wyrok odfrankowiający umowę, bo w takiej sytuacji umowa jest ważna po wykreśleniu z niej niedozwolonych klauzul przeliczeniowych.

Co oznaczają działania mBanku dla jego kredytobiorców?

Komentatorzy w mediach sugerują, że działania banku mogą mieć na celu przerwanie biegu przedawnienia roszczeń. Według uchwały siedmiu sędziów SN z dnia 7 maja br., roszczenia banku przedawniają się z upływem 3 lat od momentu zakwestionowania umowy przez kredytobiorcę.

Moment ten nie został jednak precyzyjnie określony przez sędziów SN. Przyjmując, że zakwestionowanie umowy następuje z chwilą wniesienia pozwu sądowego przeciwko bankowi, w przypadku spraw toczących się w sądach od kilku lat, przedawnienie roszczeń banku mogłoby nastąpić niebawem. Wysłanie wezwania do zapłaty teoretycznie zabezpiecza interes banku.

Bardziej prawdopodobne jednak, że mBank już nie po raz pierwszy próbuje zastraszyć kredytobiorców, grożąc postawieniem w stan natychmiastowej wymagalności pozostałej do spłaty kwoty kredytu oraz koniecznością zapłaty dużej sumy tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału.

Pomijając kwestię braku podstaw prawnych dla takiej formy gratyfikacji, bank po raz kolejny jednostronnie i w sposób arbitralny określa kwotę zobowiązań kredytobiorcy, bez wzajemnych uzgodnień.

Zobacz: Bankier, prawnik, księgowy – każdy może pozbyć się kredytu we frankach – wyrok sądu

Do wyliczenia kwoty wynagrodzenia bank zastosował średnie oprocentowanie złotowych kredytów hipotecznych. Jest ono znacznie wyższe niż kredytów walutowych.

Przyznanie bankowi prawa do tak wysokiego wynagrodzenia z tytułu nieuczciwej i wadliwej umowy jest niezgodne z odstraszającym celem unijnej dyrektywy 93/13, która przewiduje sankcje dla banków stosujących w umowach warunki sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumentów.

Co robić w związku z wezwaniem do zapłaty od mBanku

Prawnicy reprezentujący kredytobiorców zaznaczają, że wezwanie do zapłaty można wystawić kiedy zobowiązanie faktycznie istnieje i jest wymagalne.

W przypadku wezwania skierowanego do kredytobiorców nieposiadających prawomocnego wyroku unieważniającego umowę kredytową, trudno brać je na poważnie.

W języku prawniczym można to określić pozornym oświadczeniem woli, które nie wywołuje skutków prawnych, a zatem roszczenie nie jest wymagalne.

Jak zachować się w przypadku otrzymania od mBanku takiego wezwania? Prawnicy radzą, aby skierować do banku odpowiedź.

W odpowiedzi do mBanku prawnicy sugerują zamieścić wniosek o jednoznaczne ustosunkowanie się przez bank do kwestii, czy wezwanie to ma charakter rzeczywisty, czy też pozorny, w związku z niejednoznaczną treścią stanowiska w zakresie ważności/nieważności umowy. Jednocześnie, odpowiedź powinna zawierać wezwanie do:

  • wykreślenia danych kredytobiorcy z Biura Informacji Kredytowej w odniesieniu do przedmiotowej umowy kredytowej;
  • złożenia przed sądem, który rozpoznaje sprawę z powództwa kredytobiorcy, oświadczenia o uznaniu przez bank roszczenia i przyznaniu, że umowa kredytowa jest nieważna;
  • wydania pisemnej zgody na wykreślenie hipoteki zabezpieczającej wierzytelność Banku;
  • niezwłocznego zwrotu nienależnie pobranych kwot pieniężnych w związku z realizacją umowy.

Pismo do banku powinno także zawierać oświadczenie kredytobiorcy, że brak dokonania wymienionych czynności w terminie 14 dni od daty otrzymania przez mBank niniejszego pisma będzie oznaczać, że wezwanie do zapłaty miało charakter pozorny.

Dodatkowo, w związku z domaganiem się przez bank tzw. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału, powinien on podać kredytobiorcy podstawę prawną i faktyczną tego roszczenia.

Z całą pewnością można założyć, że bank nie wykona wymienionych czynności, bo oznaczałyby one uznanie umowy za nieważną. Jednocześnie będzie to potwierdzenie, że wezwanie do zapłaty nie miało rzeczywistego charakteru, lecz pozorny i w związku z tym nie jest wymagalne.

Basia Kownacka

Interesuje ją wszystko co dotyczy prawnych aspektów sporów przeciwko instytucjom finansowym w zakresie roszczeń z tytułu kredytów powiązanych z walutą obcą oraz nieuczciwych praktyk rynkowych. Pod lupę bierze wszelkie kroki podejmowane przez banki w związku ze sporami frankowymi. Bacznie wsłuchuje się w głos Frankowiczów oraz ich rodzin. Chętnie podejmuje tematy społeczne, historie ludzi zmagających się ze spłatą kredytów frankowych. Masz temat? Napisz

Dodaj Opinie

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz