wiadomości frankowicze

Ile spraw wygrali frankowicze w 2020 r. ? Jakie są szanse na wygraną w 2021 ?

Dla frankowiczów rok 2020 był rekordowy pod wieloma względami, gdyż do sądów złożona została największa w historii liczba pozwów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich, lecz co istotniejsze, zdecydowana większość postępowań z bankami zostało zakończonych wyrokami uwzględniającymi roszczenia kredytobiorców.

Oczywiście znaczna część wydanych orzeczeń nie jest jeszcze prawomocna, jednak nie da się nie zauważyć kierunku w jakim sprawy frankowe idą, a więc toczy się coraz więcej postępowań przeciwko bankom, które częściej kończą się zwycięstwami osób zobligowanych do spłaty kredytu.

O takie ukształtowanie się spraw frankowych prawnicy i kredytobiorcy walczyli od lat, lecz dopiero wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z października 2019 roku przyniósł przełom i przechylił szalę zwycięstwa w stronę kredytobiorców, to co więc teraz w zakresie spraw frankowych się dzieje, to przede wszystkim efekt wskazanego orzeczenia.

ILE SPRAW WYGRALI FRANKOWICZE W 2020 R. ?

W postępowaniach mających za przedmiot kredyty we frankach szwajcarskich nadal niestety sporo kwestii jest wątpliwych i na wielu płaszczyznach pojawiają się rozbieżności, dlatego jednym z częściej pojawiających się pytań w ostatnim czasie to to, czy rok 2021 będzie dla frankowiczów równie dobry, co kończący się rok 2020.

Z nieoficjalnych statystyk prowadzonych przez kancelarie specjalizujące się w pomocy frankowiczom wynika, że około 90% wyroków wydawanych w procesach frankowych uwzględnia roszczenia kredytobiorców, kredytobiorcy mają więc w sądzie zdecydowaną przewagę, pomimo tego, że statystyki te mogą nieco przekłamywać rzeczywistość.

Tak jak zostało wskazane, wyliczenia dotyczące stosunku spraw wygranych przez posiadaczy kredytów frankowych do ogólnej liczby prowadzonych postępowań, nie wynikają z oficjalnych danych gromadzonych np. przez Ministerstwo Sprawiedliwości, lecz z informacji zebranych przez podmioty, które sprawami frankowymi się zajmują, w ujawnionych danych raczej nie są więc uwzględnione wszystkie toczące się postępowania oraz wszystkie wydane orzeczenia, jednakże nie ulega wątpliwości, że frankowicze w sądach mają znaczną przewagę nad bankami i mało prawdopodobne by w 2021 roku się to zmieniło.

Nie ma jednak statystyk ukazujących jaka jest ilość wygranych w przypadku danych banków a nawet w przypadku konkretnego rodzaju umów frankowych. Można więc założyć, że o ile w przypadku niektórych banków ilość spraw wygranych przez frankowiczów jest niższa.

Można więc zakładać, że poziom wygranych spraw frankowiczów z bankami w przyszłym roku będzie utrzymywać się na takim samym, lub przynajmniej zbliżonym pułapie, jednak osiągnięcie takiego stanu, że roszczenia z tytułu frankowych umów kredytowych będą uwzględniane w 100 procentach, raczej nigdy nie nastąpi.

W sprawach frankowych nadal istnieje mnóstwo niewiadomych i rozbieżnych interpretacji, które rozstrzygane są przez każdego sędziego we własnym zakresie, dlatego też część orzeczeń jest przychylna kredytobiorcom, jednak są i takie, które opowiadają się po stronie banków.

Wydanie orzeczenia mającego za przedmiot umowę o kredyt we frankach szwajcarskich, poprzedzone jest postępowaniem sądowym, które ma na celu wyjaśnić wątpliwe kwestie i ocenić zasadność dochodzonych roszczeń, zaś sędzia orzekający nie jest podczas wyrokowania związany orzeczeniami innych sądów powszechnych.

Powyższe prowadzi więc do tego, że w podobnych sprawach, sędziowie mogą zupełnie odmiennie ocenić dochodzone roszczenia i jeden wyrok będzie korzystny dla kredytobiorcy, a drugi dla banku, i każde z tych orzeczeń znajdzie podstawę w obowiązujących przepisach.

Owszem, duża liczba wyroków uwzględniających roszczenia z tytuł kredytów frankowych jest wynikiem przede wszystkim tego, że sędziowie powołują się na wcześniej wydane orzeczenia w tym zakresie, korzystają więc z dorobku judykatury i w ten sposób tworzona jest jednolita linia orzecznicza, jednak nadal znaleźć można sędziów, którzy roszczeń frankowiczów nie podzielają, i pomimo korzystnych dla kredytobiorców orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE i Sądu Najwyższego, wydawane przez nich wyroki oddalają roszczenia z zakresu kredytów frankowych.

Powyższe może się oczywiście zmienić, w końcu po raz kolejny w sprawie kredytu frankowego podlegającego polskim przepisom, ma wkrótce wypowiedzieć się Trybunał Sprawiedliwości, a to na skutek pytań prejudycjalnych złożonych przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, jak również uchwałę odnoszącą się do wątpliwych kwestii powstałych w procesach frankowych ma wydać Sąd Najwyższy. Jeśli więc te orzeczenia będą korzystne dla kredytobiorców (a wiele na to wskazuje, że tak właśnie będzie), to sędziowie nie będą mogli udawać, że ich nie ma i nie będą orzekać z ich pominięciem, wówczas więc jest możliwe, że odsetek wygranych spraw frankowych jeszcze wzrośnie.

 

ODPOWIEDNIE PROWADZENIE POSTĘPOWANIE ZNACZNIE PODNOSI SZANSE NA WYGRANĄ

Korzystne orzeczenia w innych sprawach frankowych nie są jednak gwarantem wygrania postępowania z bankiem, jeśli do takiego postępowania kredytobiorca nie przygotuje się  odpowiednio i jeśli nie będzie właściwie reprezentowany w procesie.

Sprawy dotyczące umów kredytowych odnoszących się do franka szwajcarskiego nadal uchodzą za bardzo skomplikowane i wymagające, i nie zmienia tego fakt, że przeważająca większość roszczeń kredytobiorców jest przez sądy uwzględniana. W procesie przeciwko bankowi kredytobiorca powinien więc być reprezentowany przez specjalistę z zakresu spraw frankowych, który korzystając ze zdobytego doświadczenia, będzie wiedział jak z konkretnym bankiem sobie poradzić i jak przekonać sąd do uwzględnienia zgłaszanych żądań, gdyż samodzielne występowanie w sądzie zwykle kończy się oddaleniem powództwa.

Przewaga jaką frankowicze mogą pochwalić się obecnie nad bankami, a więc około 90 procentowa skuteczność w zakończonych postępowaniach, to przede wszystkim efekt działania i reprezentowania kredytobiorców w procesach frankowych przez doświadczone kancelarie, które umowami kredytowi tego typu zajmowały się od początku, a więc od momentu, gdy pojawiły się pierwsze w tym zakresie roszczenia.

Tylko prawnicy zajmujący się kredytami we frankach od lat wiedzą jak długą drogę przebyli wraz ze swoimi klientami, by dojść do miejsca w którym kredytobiorcy obecnie się znaleźli, lecz niestety już pojawiają się sygnały, że praca kilku lat i setek ludzi, jest w niektórych przypadkach zaprzepaszczana i postępowania przeciwko bankom, które powinny być wygrane, kończą się jednak porażką kredytobiorców.

Powyższe wynika z faktu, że po wydaniu przez Trybunał Sprawiedliwości UE orzeczenia w pierwszej polskiej sprawie frankowej, która trafiła do Trybunału, sprawy z zakresu kredytów frankowych przybrały zupełnie inny obrót, bo uzyskanie korzystnego orzeczenia w sądzie powszechnym stało się dużo prostsze.

Wielu posiadaczy kredytów we frankach dopiero po tym wyroku zdecydowała się wystąpić na drogę sądową, duże zainteresowanie sprawami frankowymi spowodowało więc, że na rynku pojawiło się wiele kancelarii, które zaczęło oferować swoją pomoc kredytobiorcom, efekt jest jednak odwrotny do zamierzonego. Kancelarie, które zaczęły się specjalizować w sprawach kredytów frankowych dopiero wtedy, gdy wyrok Trybunału ułatwił dochodzenie roszczeń, nie posiadają zwykle wiedzy i doświadczenia, które zagwarantuje sukces w takim postępowaniu i właśnie z tego powodu coraz większa liczba procesów frankowych jest przez kredytobiorców przegrywana.

Kancelarie te działają zwykle w formie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością i ukierunkowane są na łatwy zysk, wszystkie sprawy są więc prowadzone według tego samego schematu, a to w przypadku spraw frankowych po prostu nie może się udać. W takich kancelariach kładzie się przede wszystkim nacisk na ilość, a nie na jakość, gdyż duża liczba prowadzonych spraw powoduje, że nie rozpatrywane są indywidualne aspekty każdej sprawy i dlatego spora część roszczeń jest oddalana, jednocześnie jednak część zainicjowanych postępowań kończy się sukcesem przy minimalnym zaangażowaniu i nakładzie pracy, a to wyrównuje rachunek i kancelaria w ten sposób zarabia. Jeśli jednak wskazana tendencja się utrzyma i kredytobiorcy nadal będą powierzać swoje sprawy frankowe niedoświadczonym podmiotom, wówczas niestety należy liczyć się ze spadkiem liczby wygrywanych przez frankowiczów postępowań.

CZY BĘDĄ UGODY Z FRANKOWICZAMI W 2021 R. ?

Trudno zatem jednoznacznie wskazać jak sprawy frankowe będą się w 2021 roku kształtować, choć oczywiście dużej rewolucji w tym zakresie nie przewidujemy, jednak czego można być w 100 procentach pewnym to tego, że państwo nie zaproponuje frankowiczom żadnego wsparcie.

Każdy kredytobiorca obciążony kredytem frankowym zapewne nie raz słyszał składane przez rządzących obietnice, które problem kredytów frankowych miały definitywnie rozwiązać, oczywiście z korzyścią dla kredytobiorców, a które nie znalazły pokrycia w rzeczywistości.

W chwili obecnej, gdy główny problem stanowi pandemia koronawirusa, raczej nie można oczekiwać, że nagle państwo sobie przypomni o kredytobiorcach, zwłaszcza że w sądach kredytobiorcy tak dobrze sobie radzą. Jedynym sposobem by uwolnić się od niekorzystnego kredytu we frankach w 2021 roku będzie więc złożenie przeciwko bankowi pozwu, gdyż na ugody ze strony banków, które będą zawierały akceptowalne i korzystne dla kredytobiorcy warunki, również nie ma co liczyć.

Jak można się było przekonać na przestrzeni ostatnich kilku lat, banki o propozycjach ugód mówią tylko wtedy, gdy pojawiają się kolejne ważne i ułatwiające dochodzenie roszczeń przez kredytobiorców orzeczenia lub decyzje, więc ewentualne ugody mają jedynie na celu odsunięcie w czasie kolejnej lawiny pozwów przeciwko bankom.

Ostatnio z taką sytuacją mieliśmy do czynienia we wrześniu br., gdy Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył karę na trzy banki, gdyż uznał, że zawarte w ich umowach kredytowych zapisy stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Informacja o ukaraniu spowodowała więc, że nagle banki zaczęły wydawać oświadczenia, iż pracują nad propozycjami ugód dla swoich klientów, jednak po blisko trzech miesiącach od tych deklaracji mało który bank z propozycją ugody rzeczywiście wystąpił, a te które to zrobiły, zaproponowały warunki na które kredytobiorca w żadnym wypadku nie powinien się godzić.

Ugoda na warunkach banku oznacza bowiem przewalutowanie kredytu, lecz nie po kursie z dnia jego zaciągnięcia, a po kursie nieco niższym niż obecny kurs waluty, a ponadto, bank w żaden sposób nie zamierza rozliczać rat już uprzednio spłaconych, czyli do tego co niesłusznie pobrał w ogóle się nie odnosi, a kredytobiorca godząc się na taką ugodę, bezpowrotnie traci roszczenie w tym zakresie. Ugody proponowane przez banki tak naprawdę nie mają więc na celu poprawienie sytuacji kredytobiorcy, któremu bank podsunął do podpisu umowę niezgodną z przepisami, lecz chodzi w nich o zabezpieczenie interesów banków w ten sposób, że podpisanie ugody uniemożliwia kredytobiorcy dochodzenie swoich praw przed sądem. Bardzo często w takich ugodach zawierane są bowiem zapisy, że godząc się na warunki zaproponowane przez bank, kredytobiorca zrzeka się roszczeń, które z tytułu umowy frankowej przysługują mu względem banku. Podpisanie ugody zwykle więc zamyka drogę do skutecznego dochodzenia praw przed sądem, a o to bankom przede wszystkim chodzi.

Tak jak obecnie, tak w 2021 roku najskuteczniejszym sposobem by odzyskać od banku niesłusznie pobrane pieniądze i uwolnić się od kredytu frankowego, będzie pozwanie banku i przeprowadzenie postępowania sądowego. Szanse na wygranie sprawy frankowej, tak jak do tej pory z całą pewnością będą duże, a być może dochodzenie roszczeń stanie się jeszcze prostsze, gdy kolejne orzeczenie w tym zakresie wyda Trybunał Sprawiedliwości UE i Sąd Najwyższy.

Żeby jednak cieszyć się ze zwycięstwa z bankiem, kredytobiorca musi właściwie do takiego postępowania się przygotować i nie może ciężaru udowodnienia swoich racji przerzucić na sąd, który w jego odczuciu powinien uwzględnić roszczenie automatycznie, bo przecież wynika z umowy kredytowej odnoszącej się do franka szwajcarskiego, a jak wiadomo, takie umowy są niezgodne z prawem. Największe szanse na wygranie z bankiem ma ten kredytobiorca, który zleci prowadzenie swojej sprawy profesjonaliście i jeśli w ten sposób procesy frankowe będą prowadzone, to frankowicze nadal będą wygrywać z bankami w przeważającym zakresie.

Jeśli z naszego tekstu dowiedziałeś się czegoś ciekawego POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU dla Ciebie to tylko kliknięcie, dzięki któremu zawsze będziesz miał dostęp do najnowszych informacji w sprawach frankowiczów, a dla nas zachęta do dalszego tworzenia pomocnych treści. Dziękujemy! 

 

 

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Frankowicz

Poznaj najnowsze informacje ważne dla frankowiczów

1 Opinia

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Istotna informacja jest taka, że informacje o wygranych pochodzą z dobrych i sprawdzonych kancelarii, które sprawy frankowe prowadziły długo przed TSUE i sprawy wygrywały wtedy i teraz. Kancelarie, które sprawy przegrywają nie publikują tych informacji więc podawanie OGÓLNEJ INFORMACJI, że FRANKOWICZE WYGRYWAJĄ 95% SPRAW lub więcej jest dość niepełne. MOŻE lepiej napisać, że najlepsze kancelarie wygrywają 95% spraw które prowadzą. O przegranych też wiemy niewiele. Spółki i podmioty które mocno poszukują frankowiczów nie przyznają się do żadnej przegranej a temat przegranej sprawy wypływa tylko jak klient przeniesie po przegranej w I instancji do kogoś innego.

    Inna sprawa, że inne są statystyki wygranych spraw frankowych z mBank, inne są z PKO BP a jeszcze inne z Millennium. To też trzeba podkreślić, wskazać w artykule, też wskazać aby wybierać kancelarie które publikują jednak na stronach swoje wyroki