ugody z bankami

Na co muszą uważać Frankowicze podpisując ugodę z bankiem

Niedawno akcję ugód z Frankowiczami zapoczątkował największy polski bank PKO BP, który posiada około 100 tys. czynnych umów frankowych. Oferta ta bazuje na założeniach przedstawionych pod koniec ubiegłego roku przez Szefa KNF. Śladem PKO BP zamierza podążyć ING BANK, który do końca października przedstawi szczegóły propozycji dla kredytobiorców frankowych. Od kilku miesięcy ugody na własnych warunkach, odbiegających dalece od propozycji KNF, oferuje Bank Millennium.

Zysk z podpisania ugody, zarówno na warunkach KNF, czy o wiele gorszych oferowanych przez Bank Millennium, jest nieporównywalny do tego co można osiągnąć pozywając bank. Podpisanie ugody z bankiem niesie dla kredytobiorców wiele zagrożeń, a także nieodwracalnych konsekwencji. Poniżej wskazujemy na co musi uważać Frankowicz podpisując ugodę z bankiem.

Ugody są korzystne przede wszystkim dla banków

Banki przez kilkanaście lat od tzw. boomu na kredyty frankowe nie miały dla kredytobiorców żadnych propozycji. Skłonne do ugód stały się dopiero od momentu, kiedy zaczęły ponosić dotkliwe porażki z Frankowiczami w sądach.

Ugody nie są zatem wyrazem troski o kredytobiorców zmagających się ze skutkami wzrostu kursu franka, ale przejawem dbania o własne interesy. Banki liczą, że wszczęcie mediacji z Frankowiczami zahamuje lawinę kolejnych pozwów, a także uchroni je przed koniecznością zawiązywania coraz większych rezerw na ryzyko prawne, które pogarszają ich wyniki finansowe.

Sprawdź: UGODY Z PKO BP – CZY UGODA Z BANKIEM SIĘ OPŁACA?

Pomimo retoryki sugerującej, że propozycje ugód wychodzą naprzeciw oczekiwaniom Frankowiczów, w rzeczywistości opłacają się one wyłącznie bankom. Wyroki sądów unieważniające umowy kredytowe lub nakazujące ich odfrankowienie, oznaczają dla banków gigantyczne straty. Z ich punktu widzenia lepiej jest podpisać ugodę niż przegrać kolejną sprawę w sądzie.

Ugoda oznacza zrzeczenie się roszczeń z tytułu nieuczciwej umowy

Podpisanie ugody z bankiem jest równoznaczne ze zrzeczeniem się roszczeń z tytułu wadliwej i nieuczciwej umowy kredytu frankowego. Warto mieć ten aspekt na względzie, gdyż oznacza to, że ugoda niesie konsekwencje nieodwracalne i kształtuje na kolejne lata obowiązki kredytobiorcy.

W sytuacji jeśli okaże się, że nowe warunki spłaty kredytu są niekorzystne lub gwałtownie wzrośnie wartość stopy bazowej i wysokość rat, nie można będzie już cofnąć swojej decyzji, jak również zakwestionować umowy kredytowej w sądzie.

Podjęcie z bankiem mediacji przerywa bieg terminu przedawnienia roszczeń banku

Frankowicze, którzy kilka lat temu zakwestionowali umowę frankową poprzez wniesienie reklamacji lub wezwanie do zapłaty, po okresie 3 lat mogą podnosić zarzut przedawnienia roszczeń banku z tytułu kredytu.

Podjęcie z bankiem mediacji zmierzających do wypracowania ugody przerywa bieg terminu przedawnienia roszczeń banku. Bank może więc dochodzić od kredytobiorcy zwrotu kwoty pożyczonego kredytu.

Ugoda oznacza zmianę stawki LIBOR na WIBOR

Ugoda z bankiem przewiduje nie tylko zmianę waluty kredytu, ale także stawki bazowej oprocentowania, z ujemnego obecnie LIBOR-u, na znacznie wyższy WIBOR. Dodatkowo podwyższeniu ulegnie marża bankowa doliczana do stawki bazowej, bo zwyczajowo kształtuje się ona na wyższym poziomie w przypadku kredytów złotowych.

Zmiany te wpłyną na wysokość odsetkowej części raty kredytowej, co sprawi że ogółem raty po konwersji mogą być na poziomie wyższym niż obecnie.

Ryzyko wzrostu stóp procentowych. WIBOR pójdzie w górę

Ugoda oznacza eliminację ryzyka walutowego, jednak jego miejsce zajmie ryzyko wzrostu stóp procentowych. Do  niedawna stopy procentowe w Polsce kształtowały się na rekordowo niskim poziomie, ale w najbliższym czasie będą one rosły. Tendencję wzrostową zapoczątkowała decyzja Rady Polityki Pieniężnej z dnia 6 października, na mocy której stawka referencyjna banku centralnego wzrosła o 0,4%.

Prezes NBP zakomunikował, że jest to pierwsza z serii podwyżek stóp w Polsce, bo priorytetem jest walka z inflacją. Stosowany jako stawka bazowa w umowach kredytów złotowych WIBOR 3M jest ściśle uzależniony od stopy referencyjnej NBP i od momentu decyzji RPP jego poziom stale rośnie (obecnie wynosi 0,68%). Skalę możliwych wzrostów WIBOR-u w przyszłości obrazują notowania historyczne.

Dla przykładu, w roku 2008 WIBOR wynosił 6,66% przy inflacji na poziomie 4,8%. Aktualnie inflacja w Polsce wynosi 5,8% i wykazuje tendencję wzrostową. Skutecznym instrumentem zahamowania inflacji jest drastyczna podwyżka stóp procentowych. Takie działania są nieuchronne i odbiją się na wysokości rat kredytów złotowych. Warto zaznaczyć, że ryzyko wzrostu stóp jest bardzo wysokie, a skala wzrostu jest niczym nie ograniczona.

Wyższe raty to większy koszt całkowity kredytu

Wyższe oprocentowanie kredytu przełoży się bezpośrednio na wysokość rat kredytowych, które poszybują ostro w górę. Kredyt po konwersji będzie więc produktem drogim, gdzie miesięczne obciążenia przewyższą poziom płaconych obecnie rat. Ten wzrost odbije się z kolei na całkowitym koszcie kredytu, który także urośnie. Zarobi na tym bank, a koszty poniesie kredytobiorca.

Zysk z ugody opodatkowany podatkiem dochodowym

W sytuacji, jeżeli w wyniku zawarcia ugody umorzona zostanie jakaś część kredytu, pojawia się po stronie kredytobiorcy obowiązek podatkowy. Umorzenie jest traktowane jako przychód opodatkowany podatkiem dochodowym według stawki 17% lub 32%. Do końca roku 2021 niektóre przychody związane z kredytami hipotecznymi na cele mieszkaniowe są zwolnione z podatku na mocy Rozporządzenia Ministra Finansów.

Traci ono moc z dniem 31.12.2021 r. i ugody zawarte po tej dacie będą już opodatkowane. Na chwilę obecną nie ma przepisu, który wprowadzałby od przyszłego roku abolicję podatkową z tytułu przychodów związanych z hipotecznymi kredytami mieszkaniowymi. Mediacje z bankami z całą pewnością przeciągną się do następnego roku i mogą potrwać długie miesiące lub nawet lata. Większość kredytobiorców decydujących się na ugodę z bankiem musi się zatem liczyć z koniecznością odprowadzenia podatku dochodowego od kwoty umorzonego kredytu.

Niektóre banki przeliczą tylko przyszłe raty

Frankowicze powinni zachować szczególną ostrożność przy zawieraniu ugód z Bankiem Millennium. Proponuje on przekształcenie kredytu w złotowy, ale dotyczy to wyłącznie przyszłych rat. Ugoda na tych warunkach zamyka drogę do rozliczenia spłaconej już części kredytu i odzyskania nadpłaty.

Bank proponuje przeliczenie pozostałej do spłaty części zadłużenia po kursie nieznacznie niższym niż aktualny kurs rynkowy oraz zastosowanie do przyszłych rat wyższej stawki WIBOR, oferując niewielką obniżkę marży. W wyniku konwersji kredytu bank realnie podwyższy, a nie obniży oprocentowanie. Cena eliminacji ryzyka walutowego w przypadku ugód z Bankiem Millennium będzie bardzo wysoka.