Frankowicze najnowsze informacje 2019

Korzystne wyroki i prawomocne wygrane frankowiczów są faktem nawet bez TSUE!

19 czerwca br. Sąd Apelacyjny w Białymstoku wydał kolejny korzystny i prawomocny dla frankowiczów wyrok (sygn. akt: I ACa 250/19) i to po przegranej przez kredytobiorców przed sądem pierwszej instancji. Wniosek zatem jest jeden, zawsze warto walczyć do końca.

Powodem w przedmiotowej sprawie był bank, który wniósł o zasądzenie od kredytobiorców kwoty w wysokości 409.135,52 franków szwajcarskich wraz z umownymi odsetkami. W uzasadnieniu pozwu bank wskazał, iż zawarł z kredytobiorcami umowę kredytu mieszkaniowego denominowanego, z uwagi jednakże, że warunki spłaty kredytu nie były przez kredytobiorców dotrzymywane, bank wypowiedział zawartą umowę kredytową.

Gdy okres wypowiedzenia upłynął, strony umowy postanowiły jednak zawrzeć ugodę co do pozostałego do spłaty zobowiązania, kredytobiorcy jednak warunków zawartej ugody również nie dotrzymali, bank zatem wypowiedział ugodę i skierował sprawę do sądu.

Kredytobiorcy od początku wnosili o oddalenie powództwa w całości. Przyznali fakt zawarcia umowy kredytowej oraz ugody, a także fakt, że mieli i nadal mają trudności ze spłatą zobowiązań. Nie zaprzeczyli również wypowiedzeniu umowy i ugody ani podstawom do ich wypowiedzenia. Wskazali jednak, że umowa jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, z prawem bankowym oraz z art. 358 k.c., w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy, a ponadto jej klauzule indeksacyjne są w stosunku do nich bezskuteczne.

W pierwszej instancji wyrok został wydany przez Sąd Okręgowy w Olsztynie, który w całości uznał roszczenia wysuwane przez bank. W uzasadnieniu do wydanego wyroku Sąd wskazał, że brak było podstaw do oddalenia powództwa, a za kluczową okoliczność uzasadniającą taką ocenę sprawy uznał zawarcie przez strony ugody sądowej.

Sąd stwierdził bowiem, że w dniu zawarcia ugody kredytobiorcy byli dłużnikami banku – jak nie z umowy kredytu, to z tytułu nienależnego świadczenia, bowiem nie da się zaprzeczyć, że otrzymali kredyt, który spłacili w niewielkiej wysokości. Już w dacie zawarcia ugody „kredyty frankowe” były krytykowane i podważane w przestrzeni publicznej w kwestii ich ważności i skuteczności, a fakt ten funkcjonował w świadomości kredytobiorców.

Kredytobiorcy nie wdali się jednak w spór z bankiem, lecz zdecydowali się – na własny wniosek- zawrzeć z bankiem ugodę. Sąd pierwszej instancji doszedł zatem do wniosku, że ugoda wyeliminowała słabości umowy kredytowej i stała się samodzielnym źródłem zobowiązania, ustalającym jego kwotę na wyrażoną wprost w walucie obcej. W tej sytuacji nie mogło być więc mowy o tym, by zachodziła niezgodność pomiędzy kwotą kredytu, a sumą środków wypłaconych, nie było też konfliktu polegającego na uprawnieniu banku do jednostronnego, dowolnego przeliczania waluty. Nie było też mowy o uznaniu warunków ugody za nieuzgodnione indywidualnie, skoro doszło do ugody na wniosek kredytobiorców postulujących obniżenie wysokości rat.

Od wyroku sądu pierwszej instancji apelację wnieśli kredytobiorcy, zaskarżając wyrok w całości, sąd drugiej instancji podzielił tym razem ich stanowisko. Odnosząc się do orzeczenia Sądu Okręgowego, Sąd Apelacyjny stwierdził, że stanowisko sądu pierwszej instancji sprowadza się do przyjęcia, że strony zawarły umowę kredytu denominowanego, która jednak nie spełniała wymogów umowy kredytu bankowego, zdefiniowanej w art. 69 prawa bankowego, bowiem bank nie oddał do dyspozycji kredytobiorcy wskazanej w umowie kwoty, lecz kwotę w złotych polskich nieznaną w chwili zawarcia umowy, przez co umowa była nieważna i przy tym rażąco naruszała interesy konsumentów poprzez stosowanie w klauzulach waloryzacyjnych kursu obowiązującego w kredytującym banku, zgodnie z tabelą kursów walut banku ogłaszaną w siedzibie banku i bez wskazania szczegółowych zasad określania sposobów ustalania kursu wymiany walut.

Tym niemniej – zdaniem Sądu Okręgowego – następczo zawarta ugoda winna być postrzegana jako ważne źródło zobowiązania, bowiem ewentualna nieważność czy bezskuteczność umowy kredytowej nie sprzeciwia się możliwości zawarcia ugody, skoro pomiędzy stronami utrzymuje się stosunek prawny i potrzeba rozliczeń, a zawarta ugoda eliminuje wszelkie „słabości” stosunku podstawowego. Sąd przyjął zatem ważność i skuteczność ugody jako samoistnej czynności prawnej, likwidującej spór pomiędzy stronami także w zakresie istnienia i ważności stosunku podstawowego.

Odnosząc się do powyższego, Sąd Apelacyjny wskazał przede wszystkim na niedozwolony charakter postanowień umownych. Abuzywność postanowień Części Ogólnej Umowy przejawiała się zdaniem Sądu głównie w tym, że zawarte w nich klauzule w ogóle nie odwoływały się do jakichkolwiek obiektywnych wskaźników, lecz pozwalały wyłącznie bankowi na określenie miernika wartości wedle swojej woli.

Na mocy spornych postanowień to bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorcy, a tym samym mógł wpływać na wysokość świadczenia kredytobiorców. Ponadto o abuzywności tych postanowień świadczy ich nietransparentność. Umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by klient banku był w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne.

W szczególności nie znał sposobu, w jaki bank kształtował kurs, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania. Umowa nie dawała mu też żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu, a dodatkowo był obciążany jeszcze płatnością na rzecz banku stanowiącą różnicę między kursem kupna i kursem sprzedaży (tzw. spread).

W przedmiotowej sprawie bez określenia kwoty kredytu nie było możliwe określenie wysokości zobowiązania wzajemnego kredytobiorców, przy czym postanowienia abuzywne dotykają głównych świadczeń stron w tym sensie, że po wyłączeniu postanowień zawartych w części Ogólnej Umowy, w żaden sposób nie są uregulowane świadczenia główne objęte Częścią Szczególną Umowy. To zaś oznacza, że umowa nie może obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. 

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie do obrony jest również wyrażony przez Sąd I instancji pogląd, że „zawarta ugoda eliminuje wszelkie „słabości” stosunku podstawowego”, tylko dlatego że nastąpiło w niej jednoznaczne określenie zobowiązania pozwanych w walucie obcej, skoro wola stron w dacie zawierania ugody w ogóle nie została nakierowana na eliminację „słabości” umowy podstawowej. Sąd Apelacyjny wyraził pogląd, że bank nie może zasłonić się w tej sprawie brakiem wiedzy o abuzywnym charakterze postanowień zawartych w Części Ogólnej Umowy.

Mając tę wiedzę w 2015 roku, w dacie zawierania ugody, nie poinformował należycie kredytobiorców o tym, że klauzule abuzywne w umowie mogą zostać przez nich zaaprobowane i że następczo mogą oni zawrzeć ugodę, mającą na celu modyfikację stosunku umownego. Tymczasem prawo konsumenta do uzyskania wiedzy o przedmiocie umowy winno być uznane za jego zasadnicze prawo, a brak tej wiedzy nie może zostać wykorzystany przez silniejszego kontrahenta umowy na jego korzyść. Bank jest niewątpliwie tzw. aktywnym uczestnikiem rynku, dysponującym odpowiednią informacją i wiedzą, czego nie można powiedzieć o konsumencie.

Właśnie w nieposzanowaniu sytuacji słabszego uczestnika, jakim jest konsument, Sąd Apelacyjny dopatrzył się naruszenia zasad współżycia społecznego przez bank przy zawieraniu przez strony umowy ugody w 2015 roku, co dyskwalifikuje jej ważność z mocy art. 58 § 2 k.c. Zasady współżycia społecznego, jako swoista korektura prawa odwołują się wszak do poczucia słuszności i stanowią swoistą „klapę bezpieczeństwa”, zarezerwowaną dla słabszych uczestników obrotu, a do takich niewątpliwie należy zaliczyć konsumentów.

Jak wiadomo, uchybienie zasadom współżycia społecznego samo w sobie nie jest deliktem i w ogóle odrywa się od pojęcia winy, jest to jednak działanie naganne, które ogranicza autonomię stron przy zawieraniu umowy i pozwala na udzielenie ochrony podmiotowi słabszemu. W efekcie Sąd Apelacyjny uznał, że zawarta pomiędzy stronami ugoda nie wykreowała ważnego stosunku cywilnoprawnego, a więc powództwo oparte na wypowiedzeniu tej ugody i wyliczeniu wynikających stąd należności, nie mogło zostać uwzględnione.

Inne korzystne wyroki dla frankowiczów z ostatnich dni:

  • PKO BP – umowa nieważna, kredyt denominowany – Umowa Własny Kąt Hipoteczny. Sąd Okręgowy w Warszawie, wyrok z 12.07.2019 r. sygn. akt XXIV C 1291/17
  • Getin Bank Sąd Okręgowy w Gdańsku, wyrok z dnia 26.09.2019 r., sygn. akt: XV C 292/19
  • Raiffeisen International AG (umowy kredytu indeksowanego Polbank EFG) Sąd Okręgowy w Warszawie, wyroki z 23.09.2019 r., sygn. akt: XXV C 2883/18 i XXV C 890/19 
  • mBank Sąd Okręgowy we Wrocławiu XII Wydział Cywilny, wyrok z 20.09.2019 r., sygn. akt: XII C 1366/18
  • PKO BP Sąd Rejonowy w Wałczu, wyrok z 11.09.2019 r., sygn. akt I C 150/19.
  • mBank odfrankowienie, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia, wyrok z 13.09.2019 r., sygn. akt VI C 1777/18
  • Santander (umowa Ekstralokum Kredyt Banku) prawomocny wyrok – odfrankowienie Sąd Okręgowy w Olsztynie, wyrok z 30.07.2019 r., sygn. akt IX Ca 357/19.
  • mBank Sąd Apelacyjny w Łodzi, wyrok z 13.09.2019 r., sygn. akt I ACa 315/19.
  • mBank Sąd Okręgowy w Warszawie, wyrok z 12.09.2019 r., sygn. akt II C 684/16.
  • PKO BP,  Własny Kąt Hipoteczny, kredyt denominowany, Umowa jest nieważna, Sąd Apelacyjny w Białymstoku, wyrok z 09.09.2019 r., sygn. akt I ACa 448/19.
[Głosów:2    Średnia:5/5]