wiadomości frankowicze

Czy postępowania Frankowiczów zostaną zawieszone do czasu uchwały SN?

Po posiedzeniu w dniu 2 września br. Sąd Najwyższy wysłał czytelny sygnał, że w najbliższej przyszłości nie dojdzie do podjęcia uchwały pełnego składu Izby Cywilnej SN odpowiadającej na wątpliwości dotyczące orzekania w sprawach frankowych. Sądy powinny zatem wznawiać zawieszone postępowania.

Można zakładać, że SN będzie w przyszłości wydawał wyroki w konkretnych sprawach dotyczących kredytów denominowanych i indeksowanych kursem CHF, a przypuszczalnie wyda także uchwały w mniejszych składach sędziowskich (np. trójkowych lub siódemkowych).

Warto zaznaczyć, że spośród sześciu pytań sformułowanych przez Pierwszą Prezes SN, tylko ostatnie odnoszące się do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, nie doczekało się jeszcze odpowiedzi.

Frankowicze zastanawiają się jakie konsekwencje wywoła brak wyczekiwanej uchwały, a przede wszystkim, czy wpłynie to na długość postępowań sądowych, które niejednokrotnie trwają kilka lat – jednak nie jest to reguła i zdarzają się także szybkie wyroki.

Ranking Kancelarii Frankowych

 

Po tym jak Sąd Najwyższy zrzucił ciężar orzekania w sprawach frankowych na sądy powszechne, to w ich rękach spoczywa przyszłość setek tysięcy kredytobiorców frankowych i ich rodzin.

Jedyna wątpliwość to wynagrodzenie za korzystanie z kapitału

Po kilku miesiącach złudnych nadziei, że Sąd Najwyższy w sposób kompleksowy rozwiąże kwestie orzekania w sprawach dotyczących kredytów frankowych, dzisiaj wiadomo już, że uchwała nie zapadnie ani do końca tego roku, ani nawet w roku kolejnym.

Pojawią się zapewne uchwały podjęte w składzie kilku sędziów, dotyczące pojedynczych zagadnień. Spośród sześciu pytań, tylko ostatnie dotyczące prawa banku do wynagrodzenia, budzi najwięcej emocji – także z tego względu, że na razie żadne z orzeczeń SN nie podejmowało tego zagadnienia.

Odpowiedzi na pozostałe pięć pytań zadanych przez Pierwszą Prezes SN znalazły się w dotychczasowych uchwałach SN lub w wyrokach TSUE. Na pytanie pierwsze dotyczące możliwości zastąpienia niedozwolonej klauzuli umownej innym zapisem, wypowiedział się już negatywnie Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 3 października 2019 r. (sprawa C-260/18 Dziubak przeciwko Raiffeisen).

Jeżeli zaś chodzi o pytania nr 4 i 5 poruszające kwestie sposobu rozliczenia stron po unieważnieniu umowy oraz biegu terminu przedawnienia roszczeń, odpowiedzi udzieliło siedmiu sędziów SN w uchwale nr III CZP 6/21 z 07.05.2021 r., która uzyskała moc zasady prawnej.

Pytanie 6 pozostaje wciąż otwarte, chociaż sądy nie mają tutaj problemu z orzekaniem.

Nieliczne dotychczas powództwa banków o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie przez kredytobiorcę z udostępnionego kapitału, były jak dotąd oddalane.

W ocenie prawników, gdyby Sąd Najwyższy znalazł podstawę prawną dla tego typu roszczeń, byłaby to broń obosieczna, bowiem każda ze stron (bank i kredytobiorca) dokonuje nienależnych świadczeń w ramach umowy uznanej za nieważną.

Ponadto, jako roszczenia okresowe podlegają one przedawnieniu po upływie 3 lat, co zrównuje prawa banku i konsumenta. W większości przypadków kredytobiorcy wpłacili już na rzecz banku świadczenia równe lub większe niż kwota pożyczonego kapitału, tak więc wysokość ewentualnego wynagrodzenia byłaby porównywalna.

Umożliwiłoby to potrącenie wzajemnych roszczeń w ten sposób, że żadna ze stron nie musiałaby nic płacić. Jednakże, w tym temacie ma się jeszcze wypowiedzieć TSUE, bo w sierpniu br. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skierował do niego pytanie prejudycjalne.

Zobacz: Uchwały SN nie ma – czy sytuacja Frankowiczów nadal jest rewelacyjna?

Uwzględniając dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE można zakładać, że jego stanowisko w sprawie wynagrodzenia będzie zgodne z Dyrektywą 93/13 chroniącą konsumentów przed nieuczciwymi warunkami w umowach.

Sądy nie powinny już przewlekać postępowań

Wiele sądów oczekując na uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej SN zawieszało postępowania w sprawach frankowych. Dzisiaj nikt nie powinien mieć złudzeń, że Sąd Najwyższy nie rozstrzygnie dylematów, a sędziowie muszą zdać się na dotychczasowe orzecznictwo oraz własne doświadczenie.

Prawnicy reprezentujący Frankowiczów uważają, że sądy nie powinny w nieskończoność oczekiwać na uchwałę i zagwarantować konsumentom należytą ochronę prawną w akceptowalnym terminie.

Jest to bowiem obowiązek stojący zarówno przed organami państwa, jak i sądami. Postępowania zawieszone w oczekiwaniu na tzw. dużą uchwałę SN powinny zostać wznowione na wniosek strony.

Pojawiają się już jednak pierwsze sygnały, że część sądów nie będzie skłonna do podejmowania zawieszonych postępowań.

Jak radzą prawnicy, wyjściem z tej sytuacji jest zaprzestanie spłaty kredytu, jeśli cały kapitał został już oddany bankowi.

Nawet gdy bank wypowie umowę kredytową i skieruje pozew do sądu, sprawa będzie podlegała zawieszeniu ze względu na toczące się, lecz zawieszone postępowanie wytoczone z powództwa konsumenta.

Zobacz: Frankowicze z BPH SA nie muszą spłacać rat tuż po złożeniu pozwu frankowego

Takie działanie stwarza możliwość wyrównania szans, bo aktualnie to banki stosują taktykę przedłużania postępowań. Jeżeli banki na własnej skórze odczują skutki zawieszania postępowań przez sądy, same będą zainteresowane odwieszaniem spraw.

 

Frankowicze nie powinni zwlekać z pozwami

Wielu kredytobiorców wahało się czy złożyć pozew przeciwko bankowi, a swoją decyzję odwlekało do podjęcia przez SN uchwały.

Czekanie na kolejne rozstrzygnięcia jest pozbawione sensu i oznacza stratę cennego czasu.

Uchwała pełnego składu SN nie zapadnie w najbliższym czasie, a na rozpoznanie sprawy przez TSUE trzeba czekać około dwóch lat.

W tym okresie możliwe jest uzyskanie wyroku I instancji, bo wiele spraw frankowych sądy rozstrzygają szybko, nawet w kilka miesięcy.