Kredytobiorcy walczą z bankami w sądach. Po frankach do wokand weszła sankcja kredytu darmowego: kredyty konsumenckie, w których bank źle podał koszt, a Ty możesz oddać sam kapitał. Po wyroku TSUE z kwietnia 2026 r. spór kręci się często wokół jednej praktyki. Bank nalicza odsetki nie tylko od pieniędzy, które dostałeś, ale i od prowizji oraz składek wrzuconych do kapitału.
Dziś ten spór dostał twardy wynik w apelacji. Sąd Okręgowy w Warszawie, V Wydział Cywilny Odwoławczy, zmienił trzy wyroki pierwszej instancji i zasądził od banków na rzecz konsumentów: od PKO BP S.A. 15 922,17 zł z odsetkami (V Ca 987/26), od Alior Bank S.A. 46 508,46 zł z odsetkami (V Ca 1721/26) oraz od Erste Bank 15 154,26 zł z odsetkami (V Ca 1901/26). Banki pokrywają koszty obu instancji.
Trzy sprawy, trzy banki, jeden wydział, jeden dzień. 27 sierpnia 2026 r. To nie mapa wszystkich sądów w Polsce. To kierunek w Warszawie.
Trzy sprawy, trzy banki, jeden wydział
V Wydział Cywilny Odwoławczy Sądu Okręgowego w Warszawie rozpoznał dziś trzy apelacje konsumentów, którzy w pierwszej instancji przegrali spór o sankcję kredytu darmowego. Sąd odwoławczy nie utrzymał tych wyroków. Zmienił je. I zasądził konkretne kwoty.
Łącznie to 77 584,89 zł plus odsetki. Do tego koszty obu instancji po stronie banków. W polskim procesie cywilnym taki rozkład kosztów nie jest ozdobnikiem. Oznacza, że apelacja konsumenta została uwzględniona, a bank przegrał spór w całości.
Sygnatury są trzy i nie wolno ich sklejać w jeden pakiet:
- V Ca 987/26 przeciwko PKO BP S.A.: 15 922,17 zł z odsetkami.
- V Ca 1721/26 przeciwko Alior Bank S.A.: 46 508,46 zł z odsetkami.
- V Ca 1901/26 przeciwko Erste Bank: 15 154,26 zł z odsetkami.
Kwota z Aliora jest wyraźnie wyższa, bo taka była ta umowa i to rozliczenie, nie dlatego, że ten bank „przegrywa gorzej”. PKO BP i Erste siedzą w przedziale około 15 do 16 tys. zł plus odsetki. Trzy osobne sprawy, nie jeden wyrok z trzema pozwanymi.
V Wydział Cywilny Odwoławczy to apelacja. Wyrok drugiej instancji jest prawomocny. Bank nie ma już zwykłej apelacji. Na dziś te trzy rozstrzygnięcia stoją.
Co oznacza zmiana wyroku pierwszej instancji
Zdanie „sąd zmienił wyrok I instancji” jest ważniejsze niż sama kwota. Konsument w tych sprawach najpierw przegrał. Sąd rejonowy nie dał mu sankcji kredytu darmowego albo dał mu mniej, niż żądał. Potem sprawa poszła do Warszawy. I tam wynik się odwrócił.
To inny sygnał niż wygrana w pierwszej instancji, którą bank i tak zaskarży. Tu bank już zaskarżyć apelacją nie może, bo apelację właśnie przegrał.
Obciążenie kosztami obu instancji domyka obraz. Gdyby meritum było mieszane, koszty często się dzielą. Tu, według publicznego opisu, bank płaci całość za rejon i za okręg. Nie znamy sentencji rejonu słowo w słowo. Wiemy: zmiana, zasądzenie, koszty po stronie banku. Tego wystarcza, by opisać fakt. Nie wystarcza, by opisać motywację sędziego rejonowego.
Odczyt, nie sentencja
Publiczny odczyt tych trzech rozstrzygnięć, zanim ktokolwiek z zewnątrz dostał pisemne motywy, brzmi tak: Sąd Okręgowy w Warszawie nie ma wątpliwości, że naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów powinno skutkować zastosowaniem sankcji kredytu darmowego.
To nie jest cytat z uzasadnienia. Nie zastępuje sentencji. Jest hipotezą o ratio z tego samego dnia.
Odczyt jest wart zdania, bo spina trzy banki jedną osią: odsetki od kosztów, których konsument nie dostał do ręki, i sankcja z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Jeśli potwierdzą to uzasadnienia, będziemy mieli w Warszawie trzy prawomocne zastosowania tej osi jednego dnia. Jeśli nie, zostaną trzy wygrane i trzy sygnatury, bez publicznie potwierdzonego zdania, że odsetki od kosztów równa się sankcja. Dziś jest wynik i jest odczyt. Nie ma pisma z podpisem sędziego.
C-744/24 zakazał odsetek od kosztów. Nie wpisał automatycznej sankcji
23 kwietnia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosił wyrok w sprawie C-744/24, P.W. przeciwko Bankowi Polska Kasa Opieki S.A., na pytanie Sądu Rejonowego we Włodawie. Sentencja jest wąska i warto ją czytać tak, jak stoi.
Art. 3 lit. g) i j) dyrektywy 2008/48/WE w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy stoi na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta.
Mówiąc prościej: bank nie może brać umownej stopy od prowizji, składki ubezpieczeniowej i innych kosztów, które są kosztem kredytu, a nie pieniędzmi, które dostałeś do dyspozycji. Całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu to dwa różne pojęcia. Koszt nie może jednocześnie puchnąć w kapitale, od którego idą odsetki.
Trybunał wskazał też furtkę na przyszłość: bank może nie oprocentowywać kosztów i podnieść stopę od kwoty faktycznie wypłaconej. To schemat dla nowych umów. Nie amnestia dla starych.
Czego sentencja C-744/24 nie zawiera? Słowa „sankcja kredytu darmowego”. Nie zawiera art. 45 polskiej ustawy. Nie zawiera zdania, że każde naliczenie odsetek od kredytowanych kosztów automatycznie kasuje odsetki i prowizje w Twojej umowie. TSUE wykłada dyrektywę. O tym, czy w konkretnym sporze uruchomić polską sankcję, decyduje sąd krajowy. Indywidualnie. Sprawa po sprawie.
Kto sprzedaje Ci dziś trzy warszawskie wyroki jako dowód, że „TSUE dał sankcję z urzędu”, sprzedaje skrót. Kto sprzedaje je jako dowód, że C-744/24 „zamknął sankcję”, też sprzedaje skrót. Luksemburg zakazał konstrukcji. Warszawski sąd odwoławczy, w trzech apelacjach, zastosował polską sankcję. Między jednym a drugim stoi sędzia, umowa i art. 45.
Art. 45 ust. 1 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim jest krótki. Jeżeli kredytodawca naruszył wskazane obowiązki informacyjne, konsument po złożeniu pisemnego oświadczenia zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy. C-744/24 wzmacnia argument, że oprocentowanie kosztów jest sprzeczne z dyrektywą. Nie wyręcza Cię w oświadczeniu i nie wyręcza sądu w ocenie Twojej umowy.
Czego nie mamy: uzasadnień
Nie mamy pisemnych uzasadnień tych trzech wyroków. Nie mamy sentencji w odpisie. Nie mamy transkrypcji z sali. Nie wiemy, czy skład powołał wprost C-744/24, czy poszedł wyłącznie art. 45 i art. 30 ustawy, czy badał jeszcze inne uchybienia.
To nie jest drobiazg. Banki bronią się często tak: nawet jeśli odsetki od kosztów są wadliwe, to spór o rozliczenie, a nie naruszenie obowiązku informacyjnego, więc art. 45 się nie otwiera. Druga strona: skoro odsetki poszły od złej podstawy, w umowie zła jest całkowita kwota kredytu, całkowity koszt i informacja o stopie, a to katalog z art. 30 ust. 1, więc droga do sankcji.
Którą drogą poszedł dziś V Wydział? Nie wiemy. Publiczny odczyt obstawia tę drugą. Trzy zmiany wyroków i trzy kompletne rozkłady kosztów są z nią zgodne. Zgodne nie znaczy udowodnione. Uczciwy opis: sąd w Warszawie dał konsumentom sankcję w trzech apelacjach; publiczny odczyt mówi, że osią były odsetki od kredytowanych kosztów; akt tego nie potwierdza, bo aktu jeszcze nie ma.
Nie wolno z tego robić tezy, że wszystkie sądy w Polsce tak orzekają. Nie wolno też udawać, że Warszawa jest wyspą. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznaje apelacje z rejonów, do których trafia masa spraw przeciwko bankom z siedzibą w stolicy. Kierunek w tym wydziale waży. Nadal jest kierunkiem w tym sądzie, w tych trzech sprawach, wobec tych trzech banków. Niczym więcej.
Co to znaczy, jeśli masz kredyt konsumencki
Jeśli masz umowę o kredyt gotówkowy, ratalny albo pożyczkę konsumencką do 255 550 zł, te trzy wyroki nie załatwiają Twojej sprawy. Załatwiają trzy cudze. Dają Ci jednak checklistę, którą możesz przyłożyć do własnej teczki, zanim ktokolwiek obieca Ci darmowy kredyt.
Po pierwsze: czy prowizja, składka albo opłata przygotowawcza została doliczona do kwoty, od której bank liczył odsetki? Szukasz w umowie dwóch etykiet. „Kwota kredytu” bywa z kosztami. „Całkowita kwota kredytu” bywa bez. Jeżeli pierwsza jest wyższa o prowizję albo ubezpieczenie, patrzysz na konstrukcję, którą C-744/24 zakwestionował jako podstawę oprocentowania.
Po drugie: ile realnie weszło na konto w dniu uruchomienia. Wyciąg kłamie rzadziej niż folder. Jeżeli na konto weszło mniej niż „kwota kredytu”, reszta poszła w koszty. Od tych kosztów, jeśli umowa tak stanowiła, szły dalej odsetki. To jest mechanika, o którą toczy się spór. Nie jest jeszcze wyrokiem w Twojej sprawie.
Po trzecie: czy złożyłeś kredytodawcy pisemne oświadczenie z art. 45. Sankcja w polskim modelu nie włącza się sama, bo Trybunał coś powiedział w kwietniu. Włącza się oświadczeniem. Trzy dzisiejsze wyroki nic tu nie zmieniają. Nie kasują tego wymogu. Nie piszą Ci oświadczenia.
Po czwarte: pierwsza instancja poszła inaczej niż druga. Możesz przegrać w rejonie i wygrać w okręgu. Albo odwrotnie, jeśli apelacja trafi do innego wydziału, w innym mieście. Warszawa nie orzeka za Gdańsk, Kraków i Wrocław. Warszawa orzekła dziś trzy razy, w swoim V Wydziale.
Jeżeli ktoś pokazuje Ci te sygnatury jako gwarancję, pytaj o uzasadnienie. Nie ma go. Jeżeli ktoś mówi, że po C-744/24 sankcja kredytu darmowego się skończyła, pytaj, czemu Sąd Okręgowy w Warszawie zmienił dziś trzy wyroki na korzyść konsumentów. Jest wynik. Interpretacja jeszcze nie.
Czego te trzy wyroki nie robią
Nie stwierdzają, że każda umowa PKO BP, Aliora i Erste w Polsce jest wadliwa. Stwierdzają wynik w V Ca 987/26, V Ca 1721/26 i V Ca 1901/26.
Nie przesądzają sporów o inne osie. Nie otwierają i nie zamykają debat o terminie na oświadczenie ani o sposobie liczenia RRSO. Te trzy wyroki dotyczą apelacji w Warszawie i kwot, które dziś zasądzono.
Nie zastępują Twojej umowy. Inna prowizja, inny okres, inna składka, inny moment oświadczenia, inny sąd. Kwota 46 508,46 zł z Aliora nie jest średnią krajową. Jest kwotą z jednej apelacji.
Nie są nową ustawą. Ustawa o kredycie konsumenckim stoi. Dyrektywa 2008/48 stoi. C-744/24 stoi od 23 kwietnia. Dziś do tej ramki doszły trzy prawomocne zastosowania w Warszawie. To jest news.
Banki będą to czytać jako trzy przegrane, nie jako kapitulację linii. Konsumenci jako potwierdzenie, że apelacja w tym wydziale potrafi odwrócić rejon. Oba odczyty mieszczą się w faktach. Odczyt, którego fakty nie uniosą: od dziś w Polsce odsetki od kosztów zawsze dają sankcję kredytu darmowego. Tego żaden z tych trzech wyroków, w kształcie znanym dziś, nie powiedział.
Jeśli wyjmiesz umowę, wyjmujesz ją po to, by zobaczyć, czy bank oprocentował koszty, których nie dostałeś, i czy złożyłeś oświadczenie. Reszta to Twoja decyzja i decyzja sądu, który dostanie Twoje akta, nie akta V Ca 987/26. Ten tekst tej decyzji nie zastępuje.
Zastrzeżenie
Tekst ma charakter informacyjny i publicystyczny. Nie stanowi porady prawnej, nie ocenia Twojej umowy i nie przesądza o skutkach w sporze z kredytodawcą. Sygnatury V Ca 987/26, V Ca 1721/26 i V Ca 1901/26 oraz kwoty 15 922,17 zł, 46 508,46 zł i 15 154,26 zł dotyczą trzech wyroków Sądu Okręgowego w Warszawie z 27 sierpnia 2026 r. Redakcja nie ma wglądu w pisemne uzasadnienia ani w odpisy sentencji. Stwierdzenie, według którego Sąd Okręgowy w Warszawie nie ma wątpliwości, że naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów powinno skutkować sankcją kredytu darmowego, jest publicznym odczytem tych rozstrzygnięć, nie cytatem z uzasadnienia. Wyrok C-744/24 dotyczy wykładni dyrektywy 2008/48/WE. O zastosowaniu art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim w konkretnej sprawie rozstrzyga sąd.
