Spłaciłeś kredyt ponad rok temu? Sąd pyta TSUE o rok na sankcję kredytu darmowego

Ostatnią ratę wpłaciłeś ponad rok temu. Umowę schowałeś do teczki, teczkę na szafę. Minęło kilkanaście miesięcy. Potem w rozmowie pada hasło: sankcja kredytu darmowego. W Twojej głowie odpala się jeden argument i zamyka temat. Minął rok, więc po co wracać.

Albo inna scena. Na stole leży pozew o zaległe raty albo pismo, którego wcześniej nie odbierałeś. Czytasz, że po pisemnym oświadczeniu konsument zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów, ale uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Kalendarz nie kłamie. Zamykasz sprawę, zanim ktokolwiek otworzy Twoją umowę.

Ten odruch jest zrozumiały. Art. 45 ust. 5 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim naprawdę tak stanowi. I naprawdę wciąż obowiązuje. Tyle że Sąd Rejonowy w Białymstoku zapytał właśnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, czy taki mechanizm, łącznie z wymogiem pisemnego oświadczenia i z samą ideą twardego terminu, da się pogodzić z dyrektywą 2008/48. Pytania trafiły do Luksemburga. Wyroku nie ma. Pytanie nie jest odpowiedzią.

Jeśli więc ktoś mówi Ci, że dwanaście miesięcy na SKD już nie obowiązuje, mija się z prawem, które masz dziś. Jeśli ktoś inny mówi, że po roku nie ma o czym rozmawiać i koniec, pomija fakt, że sędzia stosujący te przepisy sam zapytał Luksemburg, czy taki termin da się utrzymać. Między tymi dwoma skrajnościami jest miejsce na fakty. Poniżej są tylko one.

Dwie sprawy, jeden sędzia, pytania do TSUE

Sędzia Karol Olszewski z Sądu Rejonowego w Białymstoku skierował do TSUE pytania prejudycjalne w dwóch postępowaniach. W rejestrze Trybunału figurują jako C-889/26 Korbuś oraz C-821/26 Dłusak.

To nie pierwszy raz, gdy ten sam sędzia idzie z SKD do Luksemburga. Wcześniej pytał w sprawie C-831/24 Machski. 11 czerwca 2026 r. rzecznik generalny TSUE przedstawił opinię, według której sąd krajowy powinien z urzędu zbadać, czy umowa jasno podaje informacje wymagane dyrektywą. Wyroku w Machskim jeszcze nie ma.

Teraz Białystok idzie o krok dalej. Nie pyta wyłącznie o to, czy sędzia ma sam szukać braków informacyjnych. Pyta, co ma zrobić, gdy te braki znajdzie, a konsument milczy. I pyta, czy rok z art. 45 ust. 5 w ogóle może odcinać sankcję, która z dyrektywy ma być skuteczna i odstraszająca.

C-889/26 Korbuś. 11 tysięcy na koncie, pozew na około 17 tysięcy

Sprawa Korbuś zaczyna się od liczb, które w polskich umowach pożyczkowych widać gołym okiem, gdy zestawi się „kwotę pożyczki” z przelewem na konto.

  • kwota pożyczki w umowie: 15 937,97 zł
  • na konto pożyczkobiorcy: 11 000 zł
  • skredytowane koszty: 4 937,97 zł (prowizja 4 347,97 zł plus opłaty 590 zł)
  • całkowity koszt kredytu: 10 761,92 zł
  • do zapłaty: 21 761,92 zł
  • RRSO: 54,30 proc.
  • harmonogram: 42 raty

Pożyczkodawca pozwał o około 17 000 zł z odsetkami za opóźnienie. Pozwany dostał odpis pozwu. Nie złożył odpowiedzi.

Sąd dostrzegł możliwy problem z obowiązkami informacyjnymi z art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48. I zadał pytanie, które dla Ciebie jest ważniejsze niż sam spór o tę konkretną pożyczkę.

Czy sąd, stwierdzając naruszenie tych obowiązków, musi z urzędu zastosować SKD, jeśli konsument nie złożył pisemnego oświadczenia?

Polskie prawo uzależnia skutek (zwrot kredytu bez odsetek i innych kosztów) od Twojej aktywności: od pisemnego oświadczenia. W sprawie C-889/26 tej aktywności nie było. Ani przed procesem, ani w procesie. Sędzia pyta więc, czy milczenie konsumenta ma zawsze wyłączać sankcję, skoro art. 23 dyrektywy każe, by kara za naruszenie była skuteczna i odstraszająca.

Postanowienie Sądu Rejonowego w Białymstoku zapadło 6 sierpnia 2026 r., sygn. II C 145/26.

Tu zatrzymaj się na sekundę. Ta sprawa nie mówi, że w Twojej umowie na pewno jest naruszenie. Mówi, że sędzia, który widzi konkretne liczby (prowizja doliczona do kapitału, na konto mniej niż „kwota pożyczki”, pozew o resztę z odsetkami), nie chce udawać, że jego rola kończy się na czekaniu, aż pozwany sam to nazwie.

C-821/26 Dłusak. Kurator, sprzeciw i oświadczenie, które nie poszło do banku

Druga sprawa jest jeszcze bardziej procesowa. I bliższa osobom, które nie odbierają korespondencji, wyjechały, zmieniły adres albo po prostu zniknęły z radaru sądu.

Bank pozwał o zaległe raty. Odpisu nie doręczono. Ustanowiono kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu. Kurator w sprzeciwie od nakazu zapłaty podniósł SKD. Zrobił to w piśmie do sądu, nie do kredytodawcy. I zrobił to po upływie roku z art. 45 ust. 5.

Na kanwie Dłusaka sąd zadał trzy pytania.

  1. Czy art. 23 dyrektywy 2008/48 stoi na przeszkodzie wymogowi, by oświadczenie o SKD poszło bezpośrednio do kredytodawcy. Innymi słowy, czy pismo procesowe może wystarczyć, skoro sankcja ma realnie działać.
  2. Czy kurator może złożyć to oświadczenie. Sąd wskazuje art. 69 § 3 i art. 146 k.p.c. Chodzi o to, czy osoba ustanowiona dla pozwanego nieznanego z miejsca pobytu może w jego imieniu uruchomić SKD, skoro sam konsument takiego oświadczenia nie złożył.
  3. Czy uprawnienie wygasa po roku także wtedy, gdy SKD jest środkiem obrony przed powództwem kredytodawcy.

To trzecie pytanie jest najszersze. Sąd pyta, czy w ogóle dopuszczalny jest jakikolwiek termin, po którym naruszenie dyrektywy przestaje skutkować utratą prawa kredytodawcy do odsetek i kosztów. Sankcja z dyrektywy ma być skuteczna i odstraszająca (art. 23 dyrektywy 2008/48). Jeśli sam kalendarz sprawia, że kredytodawca mimo stwierdzonego uchybienia zachowuje odsetki i koszty, sędzia w Białymstoku chce wiedzieć, czy taki efekt nadal spełnia ten unijny wymóg.

To jest pytanie, nie zmiana prawa. Dziś wyroku nie ma.

Co mówi dziś ustawa. Dwanaście miesięcy nadal żyje

Art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim z 12 maja 2011 r. jest krótki i ostry. Po pisemnym oświadczeniu konsument zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów.

Art. 45 ust. 5 jest równie krótki. Uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.

Dopóki nie ma wyroku w C-821/26 i C-889/26, ten drugi przepis obowiązuje. Nie „obowiązuje, ale już nie bardzo”. Obowiązuje.

Pytania prejudycjalne dotyczą konkretnych postępowań, w których je zadano. Nie kasują ustawy. Nie otwierają Ci automatycznie drogi do darmowego kredytu, jeśli od dnia wykonania umowy minęło więcej niż dwanaście miesięcy. Nie zdejmują też z Ciebie wymogu oświadczenia, jeśli ten wymóg wciąż stoi w art. 45 ust. 1.

To ważne, bo wokół SKD łatwo o dwa błędy w przeciwnych kierunkach.

Pierwszy: usłyszeć o Białymstoku i uznać, że termin padł. Nie padł. Sąd zadał pytanie. TSUE jeszcze nie odpowiedział.

Drugi: uznać, że skoro termin obowiązuje, to pytania z Białegostoku nic nie znaczą. Znaczą. Pokazują, że sędzia stosujący unijne prawo konsumenckie sam ma wątpliwość, czy konstrukcja „najpierw pismo do kredytodawcy, potem rok i po sprawie” jest zgodna z art. 23 dyrektywy.

Między tymi błędami jest trzecia, nudniejsza i jedyna uczciwa pozycja: znać przepis, znać pytania i nie mylić jednych z drugimi.

Od 20 listopada 2026 r. państwa członkowskie mają stosować nowe przepisy wynikające z dyrektywy 2023/2225 (tzw. CCD2). To osobny kalendarz. Nie zastępuje on dzisiejszego art. 45. Nie przesądza też odpowiedzi TSUE w sprawach C-889/26 i C-821/26. Warto o nim wiedzieć, bo krajobraz kredytu konsumenckiego i tak się zmienia. Nie warto na nim budować tezy, że dwunastomiesięczny rygor już zniknął.

Linia, która już jest: Radlinger, C-744/24, Machski bez wróżenia

TSUE nie zaczyna tematu od Białegostoku. Ma za sobą sprawy, do których nowe pytania się doklejają.

W wyroku C-377/14 Radlinger Trybunał potwierdził, że sąd ma z urzędu badać obowiązki informacyjne. To fundament. Konsument nie musi być prawnikiem, żeby ochrona z dyrektywy w ogóle weszła do sali.

23 kwietnia 2026 r. zapadł wyrok w sprawie C-744/24. TSUE uznał za sprzeczne z dyrektywą naliczanie odsetek kapitałowych od skredytowanych kosztów, których konsument nie dostał do dyspozycji. Wróć do liczb ze sprawy C-889/26. Na konto 11 000 zł. W umowie „kwota pożyczki” 15 937,97 zł, bo doliczono 4 937,97 zł kosztów. Jeśli od tej powiększonej kwoty szły odsetki, konstrukcja wpisuje się w problem, który Trybunał już nazwał.

C-744/24 nie orzekł, że w każdej takiej umowie sąd musi zastosować SKD. Orzekł o sposobie liczenia odsetek od kosztów, których nie miałeś w ręku. Skutek dla konkretnej umowy ocenia sąd krajowy.

Do tego dochodzi Machski (C-831/24). Opinia rzecznika generalnego z 11 czerwca 2026 r. idzie w stronę badania z urzędu, czy umowa jasno podaje informacje z dyrektywy. Opinia to nie wyrok. Wyroku w Machskim nie ma. Łączenie tej opinii z pytaniami z sierpnia 2026 r. jest jednak logiczne.

Najpierw pytanie, czy sędzia ma sam czytać umowę pod kątem braków. Potem pytanie, czy po znalezieniu braków ma sam uruchomić sankcję, nawet gdy milczysz. Potem pytanie, czy rok może tę sankcję wyłączyć.

To ciąg. Nie wróżba. Ciąg pytań, na które odpowiedzi mogą pójść w różne strony. Jedyna uczciwa relacja z Luksemburga brzmi tak: jest linia o badaniu z urzędu i o odsetkach od kosztów, których nie dostałeś. Nie ma jeszcze linii o tym, czy polski rok i polski wymóg oświadczenia do kredytodawcy są zgodne z art. 23.

Nikt dziś nie wie, jak TSUE ujmie relację między skutecznością sankcji a prekluzją z art. 45 ust. 5, ani czy oświadczenie w sądzie i działanie kuratora wystarczą. Wiadomo, czego sąd w Białymstoku nie zrobił: nie orzekł za Luksemburg. Zapytał.

Co to znaczy dla Ciebie, zanim Luksemburg odpowie

Zacznij od kalendarza i od dokumentów. Nie od nagłówków.

Jeśli od dnia wykonania umowy rok jeszcze nie minął, art. 45 ust. 5 nie jest dla Ciebie ciekawostką z Białegostoku. Jest terminem, który dzisiaj w ustawie istnieje. Pytania do TSUE nie zwalniają z tej ramy. „Poczekam, aż Luksemburg coś powie” to decyzja, której skutków nie da się odwrócić wstecz, gdyby Twój rok zdążył minąć, zanim zapadnie wyrok. Nie odpuszczaj więc na zapas w tę stronę: nie odkładaj tematu tylko dlatego, że w Luksemburgu leżą pytania.

Jeśli od dnia wykonania umowy minęło więcej niż dwanaście miesięcy, pytania ze sprawy C-821/26 dotyczą właśnie takiej sytuacji. Nie dają Ci jednak dziś prawa, którego ustawa odmawia. Dają kontekst, w którym te same wątpliwości mogą wrócić w innej sali. Dają Ci powód, by nie wyrzucać teczki z umową. I dają powód, by nie kupować opowieści, że Trybunał już otworzył darmowe kredyty po latach. Nie otworzył. Zapytali go, czy taka konstrukcja w ogóle może stać.

Jeśli dostałeś pozew, nakaz zapłaty albo wezwanie od kredytodawcy, SKD w sprawie C-821/26 pojawia się jako tarcza, nie jako miecz. Sąd pyta, czy sankcja może bronić Cię przed roszczeniem o odsetki i koszty nawet po roku. To inna pozycja procesowa niż własne powództwo o zwrot. Nadal nie jest to automat. Nadal nie zastępuje analizy, czy w Twojej umowie w ogóle jest naruszenie obowiązków informacyjnych.

Jeśli nie złożyłeś pisemnego oświadczenia, sprawa C-889/26 jest Twoim lustrem. Sąd pyta, czy musi zastosować SKD z urzędu. Dopóki TSUE nie odpowie, polski model jest modelem oświadczenia. Milczenie nie jest dziś mechanizmem, który ustawa sama uruchamia.

Jeśli nie odbierasz korespondencji i sąd ustanawia kuratora, sprawa C-821/26 pokazuje, że nawet wtedy temat SKD może wejść do akt. Nie rozstrzyga, czy kurator może Cię w tym skutecznie zastąpić. Pyta o to Luksemburg.

I jeszcze jeden, poboczny wątek, żebyś nie pomylił go z głównym. W wykazie prac rządu jest projekt UD383. Chodzi o zmianę Kodeksu postępowania cywilnego, w tym o właściwość sądu miejsca zamieszkania w sprawach SKD. Planowany termin przyjęcia przez Radę Ministrów to III kwartał 2026 r. To spór o to, który sąd w Polsce będzie te sprawy liczył, nie o to, czy rok z art. 45 ust. 5 znika. Nie mieszaj właściwości miejscowej z prejudycjałem z Białegostoku.

Co więc możesz zrobić z tym tekstem, bez udawania, że to porada prawna?

Możesz wyjąć umowę i zestawić ją z tym, co TSUE już powiedział w C-744/24: czy odsetki szły także od kosztów, których nie dostałeś do dyspozycji.

Możesz sprawdzić, czy złożyłeś pisemne oświadczenie i jak w Twoich dokumentach wygląda data, od której ktoś mógłby liczyć rok z art. 45 ust. 5. Nie zakładaj, że nagłówki zrobiły to za Ciebie.

Możesz, jeśli sprawa już jest w sądzie, wiedzieć, że sędzia w Białymstoku uznał te wątpliwości za na tyle poważne, by iść z nimi do TSUE. Inny sędzia może zadać podobne pytania. Może też nie zadać. To nie jest instrukcja, tylko mapa.

Możesz nie podejmować decyzji na podstawie relacjonowania pytań tak, jakby były wyrokami. I możesz nie odpuszczać na zapas w żadną stronę: ani nie wyrzucać tematu, bo minął rok, ani nie odkładać oświadczenia, bo „TSUE to i tak obali”. Pierwsze przecenia Luksemburg. Drugie lekceważy ustawę, która wciąż jest w Dzienniku Ustaw.

Na koniec rzecz, której nie da się ładnie opakować. Sankcja kredytu darmowego nie jest nagrodą za bycie konsumentem. Jest konsekwencją naruszenia obowiązków przez kredytodawcę. Bez naruszenia nie ma SKD, nawet gdyby TSUE obalił termin. Z naruszeniem i z milczeniem masz dziś spór o to, czy sąd może Cię wyręczyć. Z naruszeniem, z oświadczeniem i z przekroczonym rokiem masz spór o to, czy dyrektywa znosi prekluzję. Oba spory są otwarte. Żaden nie jest wygrany w dniu, w którym Białystok wysłał pytania.

Zastrzeżenie

Materiał nie stanowi porady prawnej i nie zastępuje konsultacji z pełnomocnikiem. Opisuje stan pytań prejudycjalnych i przepisów na podstawie publicznie dostępnych informacji. Każda umowa i każde postępowanie wymagają indywidualnej oceny.

Najnowsze

Podobne artykuły

Frankowicz nie płaci rat z mocy prawa, „eurowicz” płaci dalej. Czy to teraz legalne?

Kredytobiorca, który pozywa bank o nieważność umowy, przez cały proces musi coś robić z ratami. Albo płaci dalej...

Wycięcie WIBOR-u z kredytu hipotecznego: to nie darmowy kredyt ani franki. 5 faktów o wyroku w Kaliszu

Sąd Okręgowy w Kaliszu wyrokiem wstępnym wyciął WIBOR z dwóch hipotek z 2018 r. Oprocentowanie zostaje w mocy tylko jako marża banku. Wyrok jest nieprawomocny.

Dostałeś na konto mniej, niż masz w umowie kredytu? Sprawdź, jak odzyskać wszystkie odsetki i prowizje

Brak stopy w umowie i stopa policzona od prowizji to na gruncie art. 45 to samo naruszenie. TSUE w C-744/24 liczył parametr, nie ulotkę: 133 tys. wypłaty kontra 150 tys. podstawy odsetek.

Masz kredyt z WIBOR-em? Sprawdź datę umowy – ten jeden dzień zmienia wszystko w sądzie

Glosa w Bezpiecznym Banku czyta C-471/24 jako zakaz badania WIBOR. Analiza Gazety Prawnej z 31 sierpnia 2026 r. rozdziela dwa reżimy: przed licencją KNF z 16 grudnia 2020 r. tarcza z wyroku jest warunkowa.