Wyroki frankowicze

Unieważnienie kredytu frankowego na przykładzie wygranej z Raiffeisen Bank.

Choć prawdziwy przełom w sprawach frankowych miał nastąpić dopiero po orzeczeniu TSUE w polskiej sprawie frankowej, które finalnie zostało wydane 3 października 2019 r., to jednak już wcześniej sądy krajowe wydawały wyroki, które w orzecznictwo Trybunału się wpisywały. Przykładem powyższego jest wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 25 czerwca 2019 r., sygn. akt: XXV C 3142/18, którym Sąd unieważnił umowę o kredyt indeksowany zawartą przez kredytobiorców z Raiffeisen Bank.

W złożonym powództwie kredytobiorcy od początku domagali się stwierdzenia nieważności zawartej umowy, zarówno z powodu zapisów zawartych w samej treści umowy, jak również z powodu okoliczności w jakich została zawarta. Sąd w wydanym orzeczeniu odniósł się do wszystkich podnoszonych przez kredytobiorców kwestii.

W pierwszej kolejności Sąd zwrócił uwagę na zarzut nieistnienia umowy kredytowej ze względu na jej sprzeczność z art. 69 prawa bankowego, jednakże tego zarzutu Sąd nie podzielił. Uzasadniając zajęte stanowisko Sąd wskazał, że w stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy kredytu nie budzi wątpliwości dopuszczalność konstruowania zarówno umów kredytu indeksowanego (waloryzowanego) do waluty obcej, w których wysokość kwoty kredytu wyrażona jest w złotych, w celu określenia kwoty podlegającej zwrotowi, przeliczana (indeksowana) według kursu danej waluty obcej, jak i umów kredytu denominowanego w walucie obcej, w których wartość kwoty kredytu jest wyrażona w walucie obcej, ale jest uruchamiana i spłacana w złotych po przyjętym kursie przeliczeniowym.

Zastosowanie konstrukcji przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutami zagranicznymi w celu ustalenia wysokości świadczeń, do których obowiązany jest kredytobiorca w ramach realizacji obowiązku zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu i zapłaty odsetek nie narusza istoty umowy kredytu. Nadal zachowana jest zasada, zgodnie z którą bank udostępnia kredytobiorcy kapitał kredytu, kredytobiorca go wykorzystuje i zobowiązany jest do zwrotu wykorzystanego kredytu.

Sąd stwierdził zatem, że zawarta przez strony umowa kredytu, stanowiąc klasyczną umowę kredytu indeksowanego, w którym kwota wykorzystanego w złotych kredytu została przeliczona na walutę obcą w celu ustalenia wysokości świadczeń kredytobiorcy, jest i była prawnie dopuszczalna, zawierając wszystkie elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu bankowego.

Unieważnienia zawartej umowy Sąd odmówił również z uwagi na nieokreślenie świadczenia, gdyż zdaniem Sądu, wysokość świadczenia banku została określona wprost, ponieważ umowa zawierała określenie kwoty kredytu wyrażone liczbowo i w złotych polskich. Nie może zatem być mowy o nieokreśleniu kwoty kredytu i przepisów prawa bankowego. Określone też zostały zasady i sposób indeksacji, a zatem zasady i termin spłaty kredytu. Na podstawie postanowień umowy możliwe jest bowiem ustalenie sposobu obliczania kwoty, którą zobowiązany będzie spłacić kredytobiorca, ten zarzut również zatem nie spotkał się z aprobatą Sądu.

Jeśli jeszcze nie wiesz co to jest unieważnienie kredytu frankowego oraz odfrankowienie kredytu koniecznie obejrzyj materiał zamieszczony poniżej gdzie w prosty sposób podajemy na czym polegają te rozwiązania oraz jakie są ich skutki

 

Przyczyn nieważności przedmiotowej umowy Sąd dopatrzył się jednak w zapisach dotyczących indeksacji, gdyż zdaniem Sądu, właśnie konstrukcja indeksacji obarczona była wadą, która ostatecznie zdyskwalifikowała umowę, gdyż doprowadziła do jej nieważności.

W ocenie Sądu przyczyną wadliwości umowy, był narzucony przez bank sposób ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji i wysokości odsetek – a więc głównych świadczeń kredytobiorcy. Ustalenie ich wysokości wiązało się z koniecznością odwołania się do kursów walut ustalanych przez bank w tabeli kursów. Tymczasem ani umowa, ani inne wzorce umowne mogące stanowić podstawę ustalenia treści łączącego strony stosunku prawnego, nie określały prawidłowo zasad ustalania tych kursów.

Sprawdź czy w twojej umowie z bankiem Raiffeisen są zapisy niedozwolone i czy możesz pozwać bank – pomocne informacje znajdziesz w tym wpisie Sprawy Kredyty Frankowe Bank Raiffeisen – Analiza Umowy, Pozew, Wyroki.

Kwota podlegająca zwrotowi nie została zatem w umowie ściśle oznaczona, jak również nie zostały wskazane szczegółowe, obiektywne zasady jej określenia. Sąd uznał zatem, iż powyższe oznacza, że bankowi pozostawiono w istocie swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorcę, ponieważ ani umowa ani regulamin nie precyzują sposobu, w jaki kredytujący bank wyznacza kursy walut w sporządzanej przez siebie Tabeli kursów.

Zatem najpierw bank może w zasadzie dowolnie określić kursy walut w Tabeli kursów, a następnie przy ich wykorzystaniu jednostronnie określić kwotę (we frankach), którą kredytobiorca ma zwrócić i która stanowić będzie podstawę naliczania odsetek. Następnie, w trakcie określania wysokości świadczenia spełnianego przez kredytobiorcę, powtórzona zostanie zbliżona operacja – bank w oparciu o ustalony przez siebie kurs określi wysokość świadczenia kredytobiorcy wyrażonego w złotych polskich – zatem jednostronnie określi wysokość świadczenia, którego spełnienie zwolni kredytobiorcę z zobowiązania.

Sąd zwrócił również uwagę, że w umowie nie ma żadnych ograniczeń, aby bank nawet kilkukrotnie w ciągu dnia ustalał nową Tabelę, co pozwoliłoby mu na wybór kursu z dowolnej Tabeli danego dnia. Nie ma przy tym znaczenia czy ustalając Tabelę kursów bank posługuje się wewnętrznymi procedurami i jaki jest ich kształt, gdyż, nie stanowiąc elementu stosunku prawnego łączącego strony, również te zasady są zależne od woli banku i mogą w każdym momencie ulec zmianie.

Sąd podkreślił ponadto, że przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego ustalenia sposobu obliczenia wysokości salda kredytu oraz rat kredytu, wyrażonych w złotych polskich, niczym nie różniłoby się od zawarcia w umowie kredytu postanowienia pozwalającego bankowi na jednostronne ustalenie wysokości oprocentowania, do zapłaty którego zobowiązany byłby kredytobiorca, bez sformułowania żadnych kryteriów wyznaczania wysokości stopy procentowej, co oczywiście nie jest dopuszczalne.

Natomiast bank nie tylko poświęcił zasadom ustalania wysokości oprocentowania szereg postanowień umowy, ale co do zasady odnosił jego wysokość do zewnętrznego wskaźnika, jakim jest stopa LIBOR, zatem, o ile pozwany bank dostrzegł potrzebę takiego ukształtowania regulacji dotyczących zmiennego oprocentowania, to całkowicie odmiennie uregulował postanowienia dotyczące sposobu ustalania kursów walut.

A przecież są to postanowienia na równi określające wysokość głównego świadczenia kredytobiorcy. Tym samym zasadne w ocenie Sądu jest założenie, że bez przedmiotowych postanowień dotyczących sposobu określania kursów walut, strony nie zawarłyby Umowy kredytu. Określenie wysokości świadczeń stanowi podstawowy element uzgodnień stron zawierających umowę i tylko wyjątkowo, gdy przewiduje to przepis szczególny, możliwe jest uzupełnienie woli stron poprzez wyznaczenie wysokości świadczenia pieniężnego w oparciu o kryteria niewyrażone w umowie. Należy również przyjąć, że w przypadku umowy kredytu treść przepisów prawa bankowego nie pozostawia możliwości ustalenia zasad spłaty kredytu w oparciu o kryteria niewyrażone w oświadczeniach woli złożonych przez strony.

Jeśli także planujesz pozwać swój bank obejrzyj materiał odnośnie wyboru odpowiedniej kancelarii 

Dodatkowo, Sąd pokusił się o analizę zawartej umowy, nawet gdyby przyjąć, że klauzula umowna określająca wysokość kredytu, a wraz z nią cała umowa kredytu, jest ważna, Sąd uznał jednak, że w takim przypadku zawarte w umowie i Regulaminie postanowienia określające sposoby wyliczenia kwoty kredytu i wysokości rat kredytu są i tak abuzywne, a tym samym nieskuteczne.

Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez kredytobiorców postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika z samego charakteru zawartej umowy – opartej o treść stosowanych przez bank wzorców umowy w tym regulaminu, który zawiera treść klauzul określających wykonanie mechanizmu indeksacji kredytu. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości oprocentowania (marży). Przy czym wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. 

Sąd uznał zatem, że podstawą przyjęcia, że postanowienie przewidujące indeksację kredytu rażąco naruszają interesy kredytobiorcy jest, obok braku jednoznaczności tego postanowienia, nierównomierne rozłożenie pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z zastrzeżenia indeksacji kredytu, tj. wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej, której kurs podlega nieograniczonym zmianom – bez zagwarantowania w umowie jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby ograniczyć ryzyko ponoszone przez konsumenta.

Skutkiem wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej jest nierównomierne rozłożenie ryzyka ponoszonego przez strony w związku z zawarciem umowy. Przy czym podstawą analizy rozłożenia ryzyka może być jedynie treść łączącej strony umowy, nie zaś sposób finansowania przez bank prowadzonej działalności kredytowej.

Dlatego też, mimo że konstrukcja indeksacji kredytu nie jest sprzeczna z prawem, jak również nie można ogólnie wykluczyć możliwości jej stosowania w umowach zawieranych z konsumentami, w przypadku spornych postanowień należało uznać je za niedopuszczalne. Opisana wyżej konstrukcja prowadzi bowiem do wniosku, że następuje rażące naruszenie interesów konsumenta, gdyż brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy.

[Głosów: 1   Average: 5/5]