ugody z bankami

Spłacony kredyt we frankach a UGODY PKO BP – ugoda po spłacie kredytu

Ruszyły ugody dla Frankowiczów w banku PKO BP, jednak nie każdy otrzyma propozycję przeliczenia kredytu na PLN. Ugody oferowane przez PKO BP dotyczą tylko kredytów aktywnych, nadal spłacanych. Z kredytobiorcami, którzy spłacili w całości kredyt (np. w związku ze sprzedażą nieruchomości), bank nie zamierza się rozliczyć na uczciwych zasadach. Nie oznacza to jednak, że raz na zawsze zaprzepaszczone zostały szanse na odzyskanie nadpłaconych bankowi kwot. Osoby, które już spłaciły kredyt mają nadal możliwość zakwestionowania w sądzie umowy kredytowej i domagania się od banku zwrotu sum pobranych nieprawnie w związku z przeliczaniem zadłużenia według kursu franka szwajcarskiego.

Po spłacie kredytu można skutecznie walczyć o zwrot nadpłaty

Po wielu miesiącach zapowiedzi PKO BP rozpoczął w końcu akcję ugód, ale dzisiaj już wiadomo, że nie będą nią objęte kredyty spłacone w całości. Dla kredytobiorców, którzy pozbyli się już zadłużenia w CHF spłacając go przed terminem, wbrew pozorom nie jest to zła wiadomość. Na podpisaniu z bankiem ugody zyskaliby niewiele, tymczasem wejście na drogę sądową daje szanse na odzyskanie kilkakrotnie większych sum. Wymaga to złożenia w sądzie pozwu i domagania się od banku zapłaty w związku z nieważnością umowy, bądź jej odfrankowienia i przeliczenia kredytu na nowo. Ze względu na określone w Kodeksie Cywilnym przesłanki wyłączenia zwrotu świadczeń, łatwiej w sądzie dochodzić roszczeń w związku z nieważną umową kredytową (w wykonaniu nieważnej czynności), bo bank nie będzie mógł podnosić zarzutu, że kredytobiorca nie zastrzegł zwrotu świadczenia.

Wiele osób błędnie sądzi, że spłata kredytu zamyka drogę do skutecznego dochodzenia praw z tytułu wadliwej umowy frankowej. Kredytobiorcy posiadającemu status konsumenta – niezależnie od tego, czy kredyt jest aktywny, czy spłacony w całości – przysługuje ochrona na mocy unijnej Dyrektywy 93/13 oraz art. 385 K.C. Oznacza to, że sąd może zbadać umowę pod kątem występowania w niej klauzul niedozwolonych oraz innych wad prawnych, skutkujących nieważnością całej umowy lub bezskutecznością klauzul waloryzacyjnych.

Przeczytaj: Jak sprawdzić czy można pozwać bank PKO BP za kredyt we frankach

W przypadku jeśli sąd potwierdzi, że warunki umowy były nieuczciwe, a bank naruszył dobre obyczaje i dopuścił się rażącego naruszenia interesów kredytobiorcy, może uznać umowę za nieważną w całości lub nakazać jej odfrankowienie. Orzecznictwo sądów w sprawach przeciwko PKO BP kształtuje się zdecydowanie na korzyść Frankowiczów (wygrywają ponad 90% spraw), więc szansa na pozytywne rozstrzygnięcie sądowe jest bardzo duża.

W wyniku prawomocnego wyroku ustalającego nieważność umowy kredytowej, strony muszą zwrócić sobie wzajemnie kwoty spełnionych świadczeń. Bank powinien oddać kredytobiorcy sumę wpłaconych rat oraz prowizje i opłaty okołokredytowe, natomiast sam może żądać zwrotu pożyczonego kapitału (bez odsetek). Świadczenia wzajemne mogą ulec potrąceniu, tzn. zwrotu musi dokonać ta strona, która ma więcej do oddania. W przypadku kredytów spłaconych w całości, to bank ma zawsze do zwrotu kwotę nadpłaty na rzecz kredytobiorcy.

Nadpłata na rzecz kredytobiorcy wystąpi także w sytuacji, jeśli sąd nakaże odfrankowienie umowy. Na mocy takiego rozstrzygnięcia z umowy wyeliminowane zostają niedozwolone klauzule indeksacyjne. Kredyt musi zostać przeliczony na złotówki po kursie z dnia zawarcia umowy, z utrzymaniem korzystnej stawki LIBOR. Wyliczoną w ten sposób nadpłatę w stosunku do sumy wniesionych tytułem kredytu kwot, bank musi zwrócić kredytobiorcy.

Jak wyliczyć kwotę nadpłaty dokonanej na rzecz banku?

Podobnie jak w przypadku czynnych umów frankowych, pierwszym krokiem przed podjęciem decyzji o pozwaniu banku jest analiza umowy kredytowej pod kątem występowania w niej klauzul abuzywnych oraz oszacowanie kwoty roszczeń. Kredytobiorcy, którzy zamknęli już sprawę toksycznego kredytu, zapewne wahają się czy warto wnosić pozew do sądu. Większość z nich nie ma świadomości jak olbrzymie kwoty można odzyskać w sądzie z tytułu wadliwych umów frankowych. Nadpłaty wynikające z przeliczania zobowiązania po kursie CHF mogą wynosić kilkaset tysięcy złotych. Gra jest zatem warta świeczki, tym bardziej że kwotę nadpłaty powiększą dodatkowo ustawowe odsetki za opóźnienie.

Jeszcze lepszą sytuację będą miały osoby, które po wprowadzeniu w roku 2011 tzw. ustawy antyspreadowej, przeszły na spłatę kredytu bezpośrednio w CHF. Według obowiązującego orzecznictwa sądów, banki są zobowiązane do zwrotu tytułem umowy nieważnej w całości lub w części kwoty w walucie, w której nastąpiła wpłata lub równowartości w złotych, po przeliczeniu według aktualnego średniego kursu NBP.

Kurs CHF jest obecnie na rekordowo wysokim poziomie 4,30 zł i sporo przewyższa średni kurs z lat, w których spłacane były raty. Tym samym, w wyniku unieważnienia umowy, w ramach której spłaty były dokonywane bezpośrednio we franku, kredytobiorca zyska dodatkowo na różnicach kursowych.

Jak wyliczyć kwotę nieprawnie pobranych przez bank kwot? Szacunkową kwotę nadpłaty może wyliczyć dowolna kancelaria prawna oferująca pomoc Frankowiczom, jak i można zrobić to samodzielnie, bez wychodzenia z domu przy pomocy dostępnych online kalkulatorów. Idealnym narzędziem jest kalkulatorfrankowicza.pl, który za darmo liczy korzyści z różnych sposobów rozstrzygnięcia sporu (unieważnienie umowy, odfrankowienie i ugoda na warunkach KNF).

Po wpisaniu parametrów kredytu (kwota kredytu w PLN, data zaciągnięcia zobowiązania, kurs CHF w momencie podpisywania umowy, marża bankowa, okres kredytowania, daty i kwoty wcześniejszych spłat), aplikacja natychmiastowo podaje wartości nadpłat w przypadku uznania umowy za nieważną w całości lub w części (odfrankowienie). Korzyści ulegną jeszcze powiększeniu na skutek naliczenia ustawowych odsetek za opóźnienie oraz ewentualnych różnic kursowych, w przypadku jeśli część spłat następowała bezpośrednio w CHF.

Bezpłatne kalkulatory dla Frankowiczów pozwalają wykonać przybliżone obliczenia

Osoby rozczarowane postawą banku PKO BP, który mimo zapewnień, że zamierza rozwiązać kompleksowo problem kredytów frankowych, wyłączył z programu ugód pewne grupy kredytobiorców, nie muszą godzić się tym, że zapłacili bankowi zbyt dużą kwotę z tytułu nieuczciwej umowy. Nawet do 10 lat po rozliczeniu kredytu mogą dochodzić swoich praw w sądzie. Nie warto jednak z tym zwlekać, bo bank może podnosić zarzut przedawnienia części roszczeń. Skierowanie do sądu pozwu przeciwko bankowi opłaca się każdemu kredytobiorcy, bo do odzyskania są naprawdę bardzo duże pieniądze.

 

Anna Trojak

24h na dobę analizuje najważniejsze dla Frankowiczów wydarzenia i dba aby informacje te trafiły jak najszybciej do odbiorców. Wraz z ekspertami, doradza Czytelnikom w sprawach konsumenckich, prawnych. Informuję o zmianach przepisów i ciekawych wyrokach sądów w sprawach frankowych.

Dodaj Opinie

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz