unieważnienie umowy kredyt we frankach

Seria porażek Raiffeisen trwa – kolejne umowy frankowe unieważnione.

Wygląda na to, że sądy przestały się bać stwierdzania nieważności umów, gdyż właśnie takie rozstrzygnięcia coraz częściej zapadają w sprawach frankowych. Unieważniane są umowy praktycznie wszystkich banków, żaden bank nie może więc pochwalić się prawidłową praktyką w zakresie umów kredytowych we frankach szwajcarskich, nie sposób jednak nie zauważyć, że na przestrzeni ostatnich miesięcy zostało unieważnionych kilka umów banku Raiffeisen, klienci tego banku mają więc powody do radości.

O nieważności umowy kredytowej oferowanej przez bank Raiffeisen orzekł m.in. Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 23 stycznia 2019 r.

Przyczyny unieważnienia umowy kredytu we frankach

W powołanym orzeczeniu Sąd stwierdził, że przyczyną wadliwości umowy zawartej przez bank z kredytobiorcą, prowadzącą do jej nieważności, był narzucony przez bank sposób ustalania wysokości kwoty podlegającej wypłacie oraz zwrotowi, jak również sposób ustalenia wysokości należnych odsetek – a więc głównych świadczeń stron składających się na umowę kredytu.

Ustalenie wysokości kwoty wypłaconego i zwracanego przez kredytobiorców kredytu wiązało się z koniecznością odwołania się do kursów walut ustalanych przez bank w tabeli kursów, tymczasem ani umowa, ani inne wzorce umowne stanowiące podstawę ustalenia treści łączącego strony stosunku prawnego, nie określały prawidłowo zasad ustalania tych kursów.

Sąd wskazał, że wymaganie dokładnego określenia w umowie kwoty kredytu podlegającej zwrotowi, wynikające z prawa bankowego, mieści się w szerszym kontekście prawa zobowiązań, które wymaga dla powstania zobowiązania dokładnego oznaczenia świadczenia.

Przyjmuje się bowiem, że „świadczenie w łączącym strony stosunku zobowiązaniowym powinno być oznaczone w chwili zawarcia umowy lub nadawać się do oznaczenia w okresie późniejszym. Tym niemniej kryteria, według których nastąpić ma ustalenie świadczenia, powinny być oznaczone już w chwili powstania danego stosunku zobowiązaniowego. […] W doktrynie wskazuje się, że pozostawienie jednej ze stron oznaczenia świadczenia jest dopuszczalne, jeżeli ma ona tego dokonać w sposób obiektywny (…). Gdyby bowiem oznaczenie świadczenia pozostawione zostało jednej ze stron, bez jakichkolwiek ograniczeń w tym zakresie, takie postanowienie umowne – jako sprzeczne z art. 3531 kc – byłoby nieważne, co pociągałoby zazwyczaj za sobą nieważność całego zobowiązania (…).”

Przenosząc powyższe uwagi na grunt przedmiotowej sprawy, Sąd uznał, że kwota kredytu podlegająca wypłacie oraz zwrotowi nie została w umowie ściśle oznaczona, jak również nie zostały wskazane szczegółowe, obiektywne zasady jej określenia.

Zgodnie z § 7 ust. 4 Regulaminu banku, w przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej wypłata kredytu następuje w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą w momencie wypłaty środków z kredytu (poszczególnych transz).

Przydatne wpisy:

SPRAWY KREDYTY FRANKOWE BANK RAIFFEISEN – ANALIZA UMOWY, POZEW, WYROKI.

 

Z kolei zgodnie z § 9 ust. 1 i 2 pkt 1) Regulaminu w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane są z rachunku bankowego kredytobiorcy prowadzonego w złotych według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu, Sąd uznał więc wskazane zapisy za niewystarczające.

Powyższe oznacza, że bankowi pozostawiono w istocie swobodne określenie kwoty podlegającej wypłacie kredytobiorcy i zwrotowi przez kredytobiorcę, ponieważ ani Umowa ani Regulamin nie precyzują w jaki sposób kredytujący bank wyznacza kursy walut w sporządzanej przez siebie Tabeli kursów. Zatem najpierw bank może w zasadzie dowolnie określić kursy walut w Tabeli kursów, a następnie przy ich wykorzystaniu jednostronnie określić kwotę, którą kredytobiorca otrzyma (w złotych polskich). Następnie, w trakcie określania wysokości świadczenia spełnianego przez kredytobiorcę, powtórzona zostanie zbliżona operacja – bank w oparciu o ustalony przez siebie kurs określi wysokość świadczenia kredytobiorcy wyrażonego w złotych polskich. Z tego właśnie powodu umowa kredytowa została uznana za nieważną.

Wyrokiem z dnia 12 grudnia 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie również orzekł o nieważności umowy o kredyt indeksowany zawartej przez bank Raiffeisen, w uzasadnieniu do wydanego orzeczenia Sąd wskazał natomiast, że konstrukcja indeksacji kredytu nie jest sprzeczna z prawem, jak również nie można ogólnie wykluczyć możliwości jej stosowania w umowach zawieranych z konsumentami, jednak w przedmiotowej sprawie należało uznać je za niedopuszczalne.

Zastosowana bowiem w umowie kredytowej konstrukcja prowadzi do wniosku, że następuje rażące naruszenie interesów konsumenta, gdyż brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy.

Równocześnie owe postanowienia należało uznać za naruszające dobre obyczaje, gdyż wprowadzając je do umowy bank chronił przede wszystkim własne interesy, czyniąc to bez udzielenia, na etapie zawierania umowy, odpowiednich informacji i ostrzeżeń kredytobiorcy.

Bank wykorzystał więc przewagę kontraktową, gdyż dysponował nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z indeksacją kredytu, a mimo to wprowadził do umowy postanowienia chroniące tylko jego interesy.

Dopuszczalność takiego rozwiązania uzależniona jest od równoczesnego wprowadzenia instrumentów, które pozwalałyby chronić konsumenta przed nadmiernym ryzykiem, jak również od spełnienia wszystkich wymogów związanych z udzieleniem pełnej i rzetelnej informacji o wszystkich skutkach wprowadzenia określonej konstrukcji, tj. sformułowania postanowień w sposób jednoznaczny w rozumieniu, czego w zawartej umowie kredytowej zabrakło.

Bank nie tylko więc wykorzystał swoją przewagę kontraktową, ale też nie dopełnił wymaganych od instytucji finansowych obowiązków informacyjnych. Powyższe pozwoliło uznać, że zastrzeżenie indeksacji kredytu było sprzeczne z dobrymi obyczajami, a skoro równocześnie rażąco naruszało interesy konsumenta, to stanowiło klauzulę niedozwoloną. Umowa została więc uznana za nieważną.

[Głosów:2    Średnia:5/5]