Wyroki frankowicze

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydaje szybkie wyroki w sprawach o kredyty we frankach.

Frankowicze wygrywają zdecydowaną większość postępowań sądowych z bankami i taki stan rzeczy utrzymuje się już od kilku lat, banki jednak nie odpuszczają, o czym świadczy chociażby fakt, że nadal większość korzystnych dla kredytobiorców orzeczeń jest zaskarżana apelacją. Wniesienie przez bank apelacji powoduje, że wyrok wydany przez sąd pierwszej instancji nie staje się prawomocny i nie można go egzekwować, pomimo wygranej kredytobiorca musi więc nadal spłacać kredyt, gdyż teoretycznie, sąd wyższego rzędu może zmienić wydane orzeczenie.

W praktyce jednak, sądy drugiej instancji bardzo rzadko zmieniają wyroki wydane w sprawach frankowych przez sądy pierwszoinstancyjne, więc działania banków polegające na kwestionowaniu wydanych orzeczeń, mają tak naprawdę na celu jedynie wydłużenie całego postępowania i odsunięcie w czasie obowiązku rozliczenia się z kredytobiorcą. Zauważyć jednak należy, że taktyka przyjęta przez banki sprawdza się w coraz mniejszym stopniu, gdyż wyroki w sprawach frankowych są bardzo sprawnie wydawane nie tylko przez sądy pierwszej instancji, lecz również przez sądy rozpoznające apelacje banków, więc w najlepszym wypadku banki zyskują jedynie kilka miesięcy, a potem i tak muszą się pogodzić z niekorzystnym wyrokiem.

Dwa prawomocne wyroki w jednym dniu w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu.

W sądach należących do wrocławskiej apelacji rozpoznawanych jest wiele spraw frankowych, dlatego też na brak pracy nie może narzekać Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, który jest sądem drugiej instancji dla większości postępowań toczących się w zakresie kredytów frankowych. Na wyroki w owym Sądzie nie trzeba jednakże długo czekać, bo Sąd orzeka bardzo sprawnie, i zdarzyło się nawet tak, że w jednym dniu zostały wydane dwa wyroki, którymi Sąd oddalił apelacje banków, więc korzystne dla frankowiczów orzeczenia stały się prawomocne.

Do podwójnej porażki banków doszło w dniu 8 grudnia 2021 roku, wtedy to bowiem Sąd Apelacyjny we Wrocławiu rozpoznał apelację złożoną przez bank Raiffeisen oraz przez bank Millennium w sprawach prowadzonych przez Kancelarię adwokacką adwokat Paweł Borowski z Wrocławia.

Sprawa przeciwko bankowi Raiffeisen prowadzona była pod sygnaturą I ACa 356/21, a apelacja banku została złożona od wyroku wydanego przez Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, którym umowa o kredyt frankowy została unieważniona. Postępowanie prowadzone przez Sąd Apelacyjny trwało tylko 9 miesięcy, i odbyły się aż dwie rozprawy, co jest rzadko spotykane jeśli chodzi o postępowanie drugoinstancyjne.

Co jednak ciekawe, wyrok najpewniej zostałby wydany wcześniej, lecz Sąd Apelacyjny postanowił odroczyć wydanie orzeczenia, gdyż we wrześniu miała zostać podjęta uchwała przez Sąd Najwyższy, której tak de facto do dzisiaj nie ma. Na szczęście dla frankowiczów, Sąd Apelacyjny postanowił jednak nie zwlekać dłużej z decyzją i gdy we wrześniu uchwała niezapadła, wydał wyrok nie czekając na stanowisko Sądu Najwyższego, tym samym więc zakończył się trwający proces. 

Zobacz: Wojna na Ukrainie a kredyty we frankach – co teraz mogą zrobić Frankowicze?

W postępowaniu apelacyjnym bank próbował dowieść, że spełnił ciążące na nim obowiązki informacyjne względem kredytobiorców oraz że postanowienia umowy zostały indywidualnie ustalone z kredytobiorcami. Ponadto, bank domagał się przeprowadzenia dowodów z zeznań świadków, który to dowód nie został przeprowadzony już przez sąd pierwszej instancji, gdyż został oceniony jako bezzasadny. Twierdzeń i wniosków banku nie podzielił jednak Sąd Apelacyjny, który również nie zgodził się na przesłuchanie świadków, a także podkreślił, że w pełni zgadza się z ustaleniami sądu pierwszej instancji. Dodatkowo Sąd zauważył, że niedozwolone postanowienia umowne stosowane wobec kredytobiorców zamieszczone zostały w regulaminie do umowy, więc również świadczy to o tym, że umowa nie była negocjowana.

Drugi wyrok z 8 grudnia został wydany przeciwko bankowi Millennium, sprawa toczyła się pod sygnaturą akt: I ACa 280/21, a bank apelował od orzeczenia Sądu Okręgowego w Legnicy, którym także umowa kredytu frankowego została unieważniona. Postępowanie w sądzie drugiej instancji trwało w tym przypadku niecałe 10 miesięcy i tutaj również Sąd w pełni zgodził się z ustaleniami Sądu Okręgowego, więc unieważnienie umowy kredytowej zostało podtrzymane.

W apelacji bank podkreślał, że wypełnił swoje obowiązki informacyjne względem kredytobiorców, zawarte w umowie zasady przeliczeniowe były obiektywne i znane kredytobiorcom, a ponadto, w sposób bezzasadny postępowanie w pierwszej instancji zostało ograniczone poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadków i opinii biegłego sądowego. Argumentacja wysunięta przez bank Millennium była więc bardzo podobna do twierdzeń podnoszonych w apelacji przez bank Raiffeisen, jednak i w tym przypadku sądu drugiej instancji to nie przekonało. W ocenie Sądu Apelacyjnego zawarta umowa kredytowa obarczona była licznymi wadami prawnymi, unieważnienie jej przez Sąd Okręgowy było więc słuszne i zasadne.

Prawomocny wyrok w pół roku od wniesienia apelacji.

W przytoczonych powyżej sprawach Sąd Apelacyjny we Wrocławiu bardzo szybko wydał orzeczenia, a to nie wszystko, bo w sprawie przeciwko Deutsche Bank postępowanie apelacyjne trwało tylko pół roku, kolejna umowa frankowa została więc prawomocnie unieważniona w ekspresowym tempie.

Wyrok na skutek apelacji Deutsche Banku wydany został dnia 17 lutego 2022 roku, sygn. akt: I ACa 1406/21, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał jednakże stanowisko zaprezentowane przez Sąd Okręgowy w Legnicy, również w sprawie prowadzonej przez Kancelarię adwokacką adwokat Paweł Borowski z Wrocławia.

W ustnym uzasadnieniu zajętego stanowiska Sąd wskazał, że bank miał całkowitą swobodę w ustalaniu zobowiązania po stronie kredytobiorcy, gdyż kurs kupna waluty stosowany przy wpłacie kredytu oraz kurs sprzedaży waluty wykorzystywany do zapłaty raty, były arbitralnie ustalane przez bank, w oparciu o nikomu nie znane kryteria. Sąd nie miał więc najmniejszych wątpliwości, że w ten właśnie sposób bank chciał zarobić jak najwięcej.

Z powodu stosowania różnych kursów powstała również różnica pomiędzy kwotą wypłaconego, a spłacanego kredytu, w ocenie Sądu taki stan jest zatem nieakceptowalny. Sąd zwrócił ponadto uwagę, że bank, będący silniejszą stroną umowy, przyznał sobie uprawnienia dzięki którym mógł kształtować zobowiązanie kredytobiorcy w sposób dla siebie najbardziej opłacalny, dlatego też umowa kredytowa musiała zostać unieważniona.

Kolejne wygrane mobilizują innych frankowiczów.

Szybkie i korzystne dla kredytobiorców rozstrzygnięcia spraw frankowych, a także mało zachęcające warunki ugód, powodują, że nad pozwaniem banku zastanawia się coraz większa liczba frankowiczów. Z sondażu przeprowadzonego przez UCE Research i SYNO Poland wynika bowiem, że nad zakwestionowaniem frankowej umowy kredytowej zastanawia się jeszcze blisko 40 procent kredytobiorców, i wszystko wskazuje na to, że ten odsetek będzie tylko rósł.

Wiele osób wstrzymuje się bowiem z podjęciem decyzji, gdyż najpierw chce dać szansę ugodzie z bankiem, jednak ugody to obecnie ryzykowne i niekorzystne rozwiązanie, więc najpewniej te osoby także zdecydują się pozwać bank. Ponadto, do procesu sądowego może kredytobiorców przekonać ciągle rosnąca inflacja i kurs franka szwajcarskiego, gdyż udźwignięcie zobowiązania frankowego staje się coraz trudniejsze. Banki muszą się więc liczyć z tym, że procesy frankowe szybko się nie skończą.

Click to rate this post!
[Total: 2 Average: 5]

Frankowicz

Poznaj najnowsze informacje ważne dla frankowiczów. Opinie wyrażone w tekście wyrażają osobiste poglądy autora

Dodaj Opinie

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz