poradnik frankowicza

Przewalutowanie kredytu we frankach i ugoda z Bankiem Millennium – czy się opłaca?

Do niedawna Bank Millennium proponował wybranym kredytobiorcom frankowym ugody dalece odbiegające od wersji przedstawionej przez Szefa KNF, na której bazowały głównie banki PKO BP i ING Bank. Dotychczasowe ugody Banku Millennium polegały na przewalutowaniu po zaproponowanym przez bank kursie jedynie pozostałego do spłaty zadłużenia oraz zmianie oprocentowania na formułę stała marża powiększona o WIBOR. Bank nie zamierzał rozliczyć się z nadpłat powstałych w wyniku wpłacania przez kilkanaście lat zawyżonych rat. Od jakiegoś czasu pojawiają się doniesienia od Frankowiczów, że Bank Millenium zmienił taktykę i proponuje ugody zbliżone do stosowanych przez inne banki, które polegają na przeliczeniu kredytu frankowego na złotowy, tak jakby od początku został udzielony w PLN. Bank proponuje też dwie opcje oprocentowania – ze stałą i ze zmienną stopą procentową. 

  • Ugody Banku Millennium były do tej pory jednymi z najgorszych na rynku. Statystyki wyroków sądowych i coraz większe parcie kredytobiorców na wszczynanie nowych spraw sądowych skłoniły bank do uelastycznienia stanowiska.
  • Bank Millennium wybranym kredytobiorcom proponuje teraz przewalutowanie kredytu, tak jakby od początku był zawarty w PLN. Wiąże się to oczywiście ze znacznym wzrostem oprocentowania. W przypadku wersji ze zmienną stopą procentową, oprocentowanie kredytu wynosi na dzień dzisiejszy już 9 proc., a będzie jeszcze wyższe jeśli dojdzie do kolejnych podwyżek stóp.
  • Ugoda Banku Millennium może wydawać się pozornie atrakcyjna zwłaszcza dla osób, które zaciągały kredyt przy rekordowo niskim kursie CHF np. w roku 2008, kiedy oscylował on wokół 2 zł. Przewalutowany kredyt trzeba jednak nadal spłacać i liczyć się z nieograniczonym ryzykiem wzrostu oprocentowania.
  • Korzyści z ugody są wielokrotnie niższe niż z wyroku unieważniającego umowę kredytową. Frankowicze posiadający umowy zawarte z Bankiem Millennium nie powinni dać się zwieść kuszącym propozycjom załatwienia sporu „od ręki”. Procesy sądowe przeciwko Bankowi Millennium nie trwają wcale długo, a w wyniku wyroku unieważniającego umowę można zyskać dużo więcej niż na ugodzie.
  • Na końcu artykułu prezentujemy dwie przykładowe sprawy zakończone w Katowicach i we Wrocławiu prawomocnymi wyrokami unieważniającymi umowy Banku Millennium po upływie niespełna 2 lat od wszczęcia procesów. Obydwa postępowania prowadziła Kancelaria Adwokacka Paweł Borowski.

Bank Millennium obawia się fali pozwów i uatrakcyjnia ugody

Banki zaczynają zdawać sobie sprawę, że rosnący kurs franka szwajcarskiego sprowokuje kolejnych kredytobiorców do kwestionowania w sądach wadliwych umów kredytowych. Bank Millennium już od połowy ubiegłego roku proponował kredytobiorcom ugody na własnych, autorskich warunkach, które znacząco odbiegały od propozycji Szefa KNF. Założeniem było przeliczenie na złotówki jedynie pozostałego do spłaty zadłużenia, wprowadzenie nowej marży oraz zmiana podstawy oprocentowania z SARON na WIBOR.

W ostatnich dniach pojawiają się sygnały, że Bank Millennium uelastycznił swoje stanowisko i części kredytobiorców proponuje zawarcie ugód na warunkach zbliżonych do propozycji stosowanych przez inne banki, tj. przewalutowanie kredytu z mocą wsteczną na PLN i ustalenie pozostałej kwoty do spłaty w złotówkach oraz wprowadzenie stałego okresowo oprocentowania lub zmiennej stopy procentowej opartej na formule WIBOR plus marża.

W niektórych przypadkach taka propozycja może wydawać się kusząca. Dotyczy to w szczególności dużych kredytów zaciągniętych przy rekordowo niskim poziomie kursu franka, najczęściej w 2008 roku, kiedy frank warty był około 2 złotych. Jedna z propozycji zaoferowanych klientowi przez Bank Millennium dotyczyła właśnie takiego kredytu.

Omówienie jednej z ugód zaoferowanych przez Bank Millennium

Bank Millennium zaproponował zawarcie ugody klientowi, który w roku 2008 zaciągnął duży kredyt indeksowany do kursu CHF w wysokości 486.000 złotych. Równowartość zadłużenia we frankach wynosiła wówczas 242.110 CHF, a kurs franka był na rekordowo niskim poziomie 2 złotych. Marża kredytu wynosiła 1 proc., tak więc aktualne oprocentowanie tego kredytu frankowego to około 0,85 proc. (wskaźnik SARON 3M wynosi ok. -0,144). Przez kilkanaście lat kredytobiorca wpłacił do banku kwotę 83.000 CHF, ale saldo zadłużenia wynosi jeszcze 859.000 zł, czyli 159.000 CHF.

Bank zaoferował kredytobiorcy ugodę, w wyniku której kredyt zostałby przeliczony na złotowy, a nowe saldo zadłużenia wynosiłoby 271.000 zł. Zaproponowane zostało oprocentowanie stałe na okres 5 lat w wysokości 6,35% lub zmienne według formuły marża w wysokości 1,72% plus WIBOR 3M. Aktualnie oprocentowanie kredytu w formule ze zmienną stopą procentową wyniosłoby zatem 9 proc. (WIBOR 3M 7,28% plus marża 1,72%)

Teoretycznie ugoda przedstawia się atrakcyjnie, gdyż wykreowane przez bank saldo zadłużenia w PLN zostało znacząco zredukowane, a kredytobiorca pozbyłby się ryzyka walutowego i nie musiałby się martwić czy kurs CHF dobije do 6 złotych. Są jednak także ujemne strony zaoferowanej ugody.

Ugoda z Bankiem Millennium oznacza, że:

  • kredytobiorca zrzeka się prawa do dochodzenia roszczeń z tytułu wadliwej umowy frankowej
  • zamienia niskie oprocentowanie kredytu frankowego na wysokie oprocentowanie stałe przez 5 lat lub jeszcze wyższe oprocentowanie zmienne (aktualnie kredyt byłby oprocentowany na poziomie 9 proc.)
  • w miejsce ryzyka walutowego pojawia się nieograniczone ryzyko wzrostu stóp procentowych
  • korzyści z ugody są nieporównywalnie mniejsze niż z wyroku unieważniającego umowę kredytową
  • niewykluczone, że od kwoty zredukowanego zadłużenia kredytobiorca będzie musiał odprowadzić podatek dochodowy, co jeszcze bardziej pomniejszy skalę korzyści z ugody.

Nie ma lepszej alternatywy niż unieważnienie umowy Banku Millennium w sądzie

Zaprezentowana wyżej propozycja ugody może z pozoru wydawać się atrakcyjna, biorąc pod uwagę rosnący kurs franka i ciągłą niepewność gospodarczą i geopolityczną. W wielu przypadkach konwersja kredytu frankowego na złotowy nie będzie się jednak opłacać. Dotyczy to zwłaszcza kredytów zaciągniętych przy znacznie wyższych niż w podanym przykładzie poziomach kursu przeliczeniowego.

Trudno także nie oprzeć się wrażeniu, że banki po raz kolejny chcą klientów wmanewrować w niekorzystne porozumienia. Przekształcenie kredytu frankowego w złotowy przy rekordowo wysokich stopach procentowych w Polsce to ewidentna pułapka. Analitycy są zgodni, że ugoda nigdy nie zapewni takich korzyści, jakie niesie za sobą prawomocny wyrok unieważniający umowę kredytową.

Korzyści z wyroku unieważniającego umowę kredytową:

  1. Całkowite pozbycie się kredytu.
  2. Znika ryzyko kursowe.
  3. Nie trzeba dalej płacić rat kapitałowo-odsetkowych.
  4. Wykreowane przez bank saldo zadłużenia spada do 0.
  5. Bankowi trzeba oddać tylko kwotę pożyczonego kapitału, bez odsetek (kredyt jest darmowy)
  6. Przy wyroku unieważniającym umowę w oparciu o teorię dwóch kondykcji, bank jako pierwszy musi przelać kredytobiorcy sumę wpłaconych rat, a o zwrot kapitału musi się dopiero upomnieć.
  7. Duże zyski na różnicach kursowych, jeżeli kredyt był spłacany w walucie (bank musi oddać kwotę w CHF lub jej równowartość wyliczoną w oparciu o aktualny kurs).
  8. Wysokie ustawowe odsetki za opóźnienie płatne za cały czas procesu (obecna stawka 12,25 proc.)

Jeżeli chodzi o umowy kredytów indeksowanych Banku Millennium, to są one masowo unieważniane przez sądy w całym kraju, a postępowania sądowe toczą się coraz sprawniej. Już około 10 lat temu postanowienia z tych umów odnoszące się do mechanizmu indeksacyjnego znalazły się w rejestrze klauzul abuzywnych. Dla sędziów ta decyzja jest wiążąca, dlatego większość postępowań kończy się wyrokami unieważniającymi umowy w całości.

Na prawomocny wyrok unieważniający umowę kredytową Banku Millennium nie trzeba czekać długo. Taki wyrok jest do uzyskania w czasie krótszym niż 2 lata. Lepiej odczekać taki okres czasu i zgarnąć całość zysków z unieważnienia umowy niż rzucić się na dostępną od ręki, ale mało korzystną ugodę.

Poniżej prezentujemy dwie przykładowe sprawy zakończone prawomocnymi wyrokami unieważniającymi umowy frankowe Banku Millennium. Obydwa rozstrzygnięcia zapadły w tempie ekspresowym tj. w czasie 23-24 miesięcy. Sprawy prowadziła  Kancelaria Adwokacka Paweł Borowski.

Prawomocne unieważnienie umowy Banku Millennium w 2 lata w Katowicach

W dniu 2 września 2022 r. w Katowicach prawomocnie rozstrzygnięty został spór kredytobiorców z Bankiem Millennium toczący się na kanwie kredytu indeksowanego do CHF. Sąd Apelacyjny w Katowicach, prowadzący postępowanie apelacyjne pod sygn. akt I ACa 1039/21, podtrzymał wcześniejsze stanowisko Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej, gdzie sprawa toczyła się pod sygn. akt I C 1318/20 i zakończyła wyrokiem I instancji z dnia 1 czerwca 2021 r. ustalającym nieważność umowy kredytowej. Całość dwuinstancyjnego postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem unieważniającym umowę kredytową Banku Millennium trwała zaledwie 2 lata.

Umowa kredytowa Banku Millennium została uznana przez sądy w Bielsku-Białej i w Katowicach za nieważną, ponieważ była sprzeczna z art. 69 ustawy Prawo bankowe oraz naruszała zasadę swobody umów. Bank przyznał sobie pozycję dominującą, dzięki czemu mógł kształtować dowolnie zobowiązania drugiej strony.

Prawomocna wygrana z Bankiem Millennium we Wrocławiu po 23 miesiącach od zainicjowana procesu

Bardzo sprawnie potoczyła się także sprawa o sygn. akt I ACa 229/22 dotycząca, podobnie jak wcześniej, umowy kredytowej Banku Millennium. W dniu 28 czerwca 2022 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał do tej sprawy wyrok, na mocy którego umowa kredytowa stała się prawomocnie nieważna. Wcześniej za nieważną niniejszą umowę kredytową uznał Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, wydając w dniu 3 grudnia 2021 r. wyrok do sprawy o sygn. akt XII C 834/20. Dwuinstancyjne postępowanie zakończone pozytywnym prawomocnym wyrokiem toczyło się zaledwie 23 miesiące.

O nieważności umowy kredytowej Banku Millennium przesądził nietransparentny i niejasny charakter klauzuli waloryzacyjnej. W wyniku tego, bank mógł dobrowolnie i jednostronnie kształtować sytuację kredytobiorcy.

Click to rate this post!
[Total: 1 Average: 5]

Anna Lipińska

Dziennikarka z zamiłowania. Dobrze czuje się w tematyce gospodarczej. Jej rodzinie szczególnie bliskie są zmagania z nieuczciwymi praktykami banków. Specjalizuje się w tłumaczeniu wyroków oraz orzeczeń sądów, tak aby były zrozumiałe dla osób nie będących prawnikami.

Dodaj Opinie

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz