Frankowicze poradnik

POZYWAMY BANK ZA KREDYT WE FRANKACH – JAK NAPISAĆ POZEW?

Pozew jest pierwszym i najistotniejszym pismem w sprawie frankowej, gdyż już zdarzały się przypadki, że dobrze napisany pozew, sprawę frankową praktycznie zamykał, a sąd wydawał wyrok zgodny z oczekiwaniami kredytobiorcy, po jednej, krótkiej rozprawie, dlatego tak bardzo istotne jest by pozew został prawidłowo skonstruowany. Pozew musi zatem odpowiadać warunkom formalnym, wynikającym z przepisów, jak i zawierać dobre argumenty by uzasadnić dochodzone roszczenie, z całą pewnością nie jest to więc pismo, które można napisać w przerwie na lunch.

Warunki formalne pozwu.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, pozew powinien przede wszystkim zawierać oznaczenie sądu, do którego jest skierowany, a ponadto, podać w nim należy imiona i nazwiska lub nazwy stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników, oznaczenie rodzaju pisma, osnowę wniosku lub oświadczenia, wskazanie faktów, na których strona opiera swój wniosek lub oświadczenie, oraz wskazanie dowodu na wykazanie każdego z tych faktów, podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika oraz wymienienie załączników.

Dodatkowo, pozew powinien zawierać dokładnie określone żądanie, a w sprawach o prawa majątkowe także oznaczenie wartości przedmiotu sporu, chyba że przedmiotem sprawy jest oznaczona kwota pieniężna, oznaczenie daty wymagalności roszczenia w sprawach o zasądzenie roszczenia, wskazanie faktów, na których powód opiera swoje żądanie, a w miarę potrzeby uzasadniających również właściwość sądu, a także informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia.

Z powyższego jasno wynika, że pozew musi spełniać szereg warunków formalnych, co już może nastręczać trudności, a tak naprawdę najbardziej wymagająca jest ta część pozwu, w której kredytobiorca musi przekonać sąd, że dochodzone przez niego żądanie unieważnienia/odfrankowienia kredytu, jest w pełni uzasadnione.

Przeczytaj: Unieważnienie kredytu frankowego RAIFFEISEN na ekspresowej rozprawie w 16 minut.

W pozwie należy więc szczegółowo opisać na jakiej podstawie prawnej kredytobiorca wywodzi swoje roszczenie, oraz z jakich powodów zgłaszane żądania są uzasadnione. Kredytobiorca nie może więc ograniczyć się tylko do wskazania, że zawarł umowę o kredyt frankowy, dlatego teraz domaga się jej unieważnienia/odfrankowienia, gdyż w pozwie uwypuklić należy, które zapisy stanowią niedozwolone postanowienia oraz z jakich powodów są w ten sposób kwalifikowane.

Na uwadze należy mieć również orzecznictwo zapadłe w sprawach frankowych, a ewentualne rozbieżności w judykaturze trzeba przedstawić tak, by sąd zgodził się z poglądem korzystnym dla kredytobiorcy.

Nie bez powodu twierdzi się więc, że napisanie pozwu, jak i w ogóle przeprowadzenie sprawy frankowej, wymaga szerokiej wiedzy i dużego doświadczenia, dlatego najkorzystniej dla kredytobiorcy jest, by prowadzenie takiej sprawy zlecić kancelarii frankowej.

Doświadczona kancelaria jest w sprawie frankowej na wagę złota.

Zaangażowanie kancelarii frankowej do prowadzenia sprawy frankowej, już na etapie tworzenia pozwu, jest najlepszym krokiem jaki może zrobić kredytobiorca, oczywiście zaraz po podjęciu decyzji o pozwaniu banku. Kancelaria nie tylko przygotuje pozew i będzie reprezentować kredytobiorcę w postępowaniu, lecz przed zainicjowaniem postępowania, dokona analizy zawartej umowy i zaproponuje kredytobiorcy rozwiązanie, które będzie nie tylko dla niego najkorzystniejsze, lecz również najbardziej właściwe i mające największe szanse powodzenia w świetle obowiązujących przepisów.

Owszem, powszechnie przyjmuje się, że praktycznie każdą umowę o kredyt we frankach da się unieważnić i właśnie o to powinien starać się kredytobiorca, bo to jest dla niego najlepsze rozwiązanie, jednak spraw frankowych nie można generalizować. Okoliczności towarzyszące tylko określonej sprawie, np. zawarcie aneksu z bankiem w trakcie wykonywania umowy, mogą spowodować, że w konkretnym przypadku lepsze dla kredytobiorcy będzie inne rozwiązanie, niż to które powszechnie uznaje się za korzystne.

Prawnik przed proces przeanalizuje więc wszystkie ewentualne ryzyka płynące z postępowania z bankiem i skutecznie przygotuje się do twierdzeń, które ze strony banku z całą pewnością się pojawią. Korzystając z pomocy kancelarii, kredytobiorca znacznie minimalizuje ryzyko przegrania z bankiem.

Wstępnych obliczeń możesz dokonać sam korzystając z bezpłatnych kalkulatorów dla Frankowiczów

Ponadto, podkreślić należy, że bank zawsze w postępowaniu jest reprezentowany przez zawodowych pełnomocników, gdy więc kredytobiorca działa samodzielnie, czasem nawet nie jest w stanie w porę i właściwie zareagować na działania banku, co może oczywiście rzutować na cały wynik procesu.

Dobry pozew nie musi być długi, lecz powinien być konkretny.

Skonstruowanie dobrego i skutecznego pozwu w sprawie frankowej, z całą pewnością nie jest łatwym zadaniem, co jednak istotne, nie oznacza, że tylko pozew mający rekordową liczbę stron (zdarzają się pozwy, które liczą 200-300 stron), zapewni w sprawie frankowej zwycięstwo.

Niektóre kancelarie oferujące swoją pomoc frankowiczom, wręcz prześcigają się w długości pism procesowych, które składają do sądów, prawda jednak jest taka, że dobry pozew frankowy to taki, który jest syntetyczny i konkretnie opisuje roszczenia oraz argumenty na rzecz kredytobiorcy, a nie taki, który czytającego przyprawia o zawrót głowy.

Kilkuset stronicowe pozwy mają to do siebie, że bardzo często zostawiają sądowi pole do interpretacji. Takie pozwy zwykle nie wskazują konkretów, lecz pozwalają by sędzia sobie niejako wybrał te twierdzenia, które uważa za słuszne, co dla kredytobiorcy jest bardzo niebezpieczne. Wciąż przecież zdarzają się sądy/sędziowie, którzy roszczeniom frankowiczów nie są przychylni, lub w niektórych kwestiach prezentują poglądy, które są korzystniejsze dla banków, i właśnie wówczas, mało konkretny pozew, może doprowadzić do wydania niekorzystnego dla kredytobiorcy wyroku.

Krótszy pozew nie oznacza, że jest on automatycznie gorszy, niż bardzo rozbudowane pismo, bo w praktyce bywa zupełnie odwrotnie. Ponadto, sędziowie nie lubią, gdy prawnicy piszą długie pisma z których niewiele wynika, lepiej więc pisać krócej i konkretnie.