PKO Bank Polski opublikował wyniki finansowe za pierwsze półrocze 2025 roku, z których wynika, że mimo rekordowych zysków bank wciąż ponosi ogromne koszty związane z kredytami walutowymi. W ciągu sześciu miesięcy 2025 r. zarobił netto 5,1 mld zł – już po odliczeniu 2,2 mld zł odpisów (rezerw) na ryzyko prawne kredytów hipotecznych w CHF. Poniżej przedstawiamy główne wątki z raportu: sytuację procesów sądowych i rezerw, stan programu ugód z frankowiczami, pojawiające się nowe ryzyka związane z WIBOR i tzw. darmowym kredytem, a także działania banku w zakresie zarządzania tym ryzykiem. Tekst ma charakter czysto informacyjny – skupiamy się na danych i faktach z raportu PKO BP za I półrocze 2025.
Rezerwy i spory sądowe wokół kredytów frankowych
Kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich pozostają największym obciążeniem prawnym dla PKO BP. Bank systematycznie zwiększa rezerwy finansowe na przegrane sprawy – tylko w I półroczu 2025 odłożył dodatkowo 2,222 mld zł na koszty ryzyka prawnego związane z kredytami hipotecznymi w walutach obcych. To kontynuacja trendu z poprzednich lat – łącznie od 2019 roku PKO BP utworzył już ok. 21,5 mld zł rezerw na ryzyko frankowe. Według zarządu banku wskaźnik pokrycia portfela kredytów CHF tymi rezerwami przekroczył 150%. Innymi słowy, bank zabezpieczył kwotę przewyższającą wartość całego aktywnego portfela frankowego, co odzwierciedla skalę oczekiwanych kosztów sporów (m.in. zwrotów rat i odsetek klientom w razie unieważnienia umów).
Z danych raportu wynika, że na koniec czerwca 2025 r. w sądach toczyło się wciąż ponad 35 tysięcy spraw przeciwko PKO BP dotyczących kredytów hipotecznych w CHF. Co ważne, liczba aktywnych postępowań spadła w porównaniu z końcówką 2024 r. – bank wskazuje, że już od trzech kwartałów obserwuje malejący trend w liczbie nowych pozwów frankowych.
Na koniec marca 2025 r. było to ok. 35 tys. spraw (wobec ok. 36 tys. na koniec 2024), co sugeruje, że tempo napływu nowych pozwów wyhamowuje dzięki działaniom ugodowym banku. Kredytobiorcy pozywający PKO BP najczęściej domagają się uznania umów za nieważne i zwrotu wszystkich zapłaconych rat. Bank w raporcie podkreśla, że żaden z zapisów jego umów nie został wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych UOKiK, a masowy charakter pozwów to w dużej mierze efekt działań kancelarii zachęcających klientów do procesu. Niemniej bank przyznaje, że musi brać pod uwagę niekorzystne dla siebie orzecznictwo – zarówno krajowe, jak i europejskie – które zmienia otoczenie prawne na korzyść konsumentów. Przykładem jest wyrok TSUE z 2023 r. nakazujący bankom płacenie klientom odsetek ustawowych za okres trwania sporu sądowego. PKO BP uwzględnił już ten czynnik: w I półroczu 2025 zaktualizował modele ryzyka, zwiększając prognozowane koszty m.in. właśnie o odsetki ustawowe należne klientom za czas procesu.
Ugody z frankowiczami – skala i efekty programu
PKO BP aktywnie promuje rozwiązania polubowne, by ograniczyć skalę sporów. Od jesieni 2021 roku bank oferuje frankowiczom program ugód, w ramach którego kredyt walutowy można przewalutować na złotówki, tak jakby od początku był złotowy. Negocjacje prowadzone są przed Centrum Mediacji przy Komisji Nadzoru Finansowego, a sam bank podkreśla, że proponuje ugody na szeroką skalę również klientom, którzy mają już sprawy w sądzie.
Do 30 czerwca 2025 r. zarejestrowano łącznie 66,8 tys. wniosków o mediację w tym programie. Łącznie bank podpisał już 53,2 tys. ugód z frankowiczami (od startu programu do końca czerwca br.). W tę liczbę wliczają się ugody zawarte zarówno w mediacjach przy KNF (42,3 tys.), jak i w toku postępowań sądowych – czyli już po złożeniu pozwu (10,9 tys.).
Dynamika programu ugód nadal jest znacząca. Tylko w II kwartale 2025 r. napłynęło 1083 nowe wnioski mediacyjne – więcej niż w poprzednim kwartale (810), choć mniej niż rok wcześniej (1751 wniosków w II kw. 2024). Wypada dodać, że PKO BP obsługiwał największy portfel kredytów frankowych na rynku, stąd i skala ugód jest rekordowa. Mimo to wciąż tysiące klientów pozostają poza porozumieniem – część z nich oczekuje na dalszy rozwój linii orzeczniczej lub liczy na pełną wygraną w sądzie.
Bank sygnalizuje, że podejście ugodowe przynosi pewne efekty: dzięki zmniejszeniu napływu nowych pozwów i ugodom, tempo przyrostu rezerw nieco wyhamowało. W raporcie odnotowano nawet niższy (o 98 mln zł) koszt nowych rezerw frankowych w porównaniu z analogicznym okresem wcześniejszym – co przypisano właśnie skuteczności programu ugód oraz aktualizacji modeli ryzyka. Przedstawiciele PKO BP ujawnili też, że od kilku kwartałów łączne saldo spraw frankowych spada, a liczba ugód zawieranych już na etapie sądowym rośnie.
WIBOR i „darmowy kredyt” – nowe ryzyka na horyzoncie?
Raport PKO BP wskazuje, że na horyzoncie pojawiają się kolejne potencjalne wyzwania prawne dla sektora bankowego. Bank zwraca uwagę na kredyty złotówkowe oparte na wskaźniku WIBOR – sugerując, że ewentualne rozstrzygnięcia sądowe dotyczące hipotek złotowych z WIBOR mogą stać się źródłem ryzyka. Chodzi tu o rosnące kontrowersje wokół samego wskaźnika WIBOR – część kredytobiorców w złotych kwestionuje go jako miarodajną stawkę oprocentowania. Choć na razie problem nie osiągnął skali porównywalnej z frankami, PKO BP już teraz sygnalizuje, że monitoruje sytuację.
Drugim sygnalizowanym zagrożeniem jest tzw. sankcja kredytu darmowego. Raport wymienia ryzyko niekorzystnego dla banków trendu orzeczniczego – w tym nowych wyroków TSUE – który mógłby pozwolić klientom korzystać z „darmowego kredytu”. Mowa o sytuacji, w której – w razie stwierdzenia uchybień po stronie banku przy udzielaniu kredytu konsumenckiego – umowa zostałaby uznana za nieoprocentowaną (klient zwraca tylko kapitał, bez odsetek i kosztów). Sankcja darmowego kredytu to mechanizm wynikający z prawa UE i ustawy o kredycie konsumenckim, który do tej pory nie był powszechnie stosowany wobec kredytów hipotecznych. Jednak PKO BP zauważa, że część klientów (lub raczej wyspecjalizowanych kancelarii) podejmuje próby dochodzenia takich roszczeń – zarzucając bankom niedopełnienie obowiązków informacyjnych przy podpisywaniu umów. Gdyby linia orzecznicza to potwierdziła, banki mogłyby stanąć przed koniecznością zwrotu odsetek pobranych od niektórych kredytów złotowych, co stanowi nowe potencjalne obciążenie.
Na razie PKO BP sygnalizuje te kwestie ostrożnie – jako jedno z wielu ryzyk regulacyjnych i prawnych, obok np. możliwych kar od UOKiK czy zmian wskaźników referencyjnych. Warto odnotować, że w Polsce trwają prace nad zastąpieniem WIBOR-u nowym indeksem referencyjnym. Bank wskazuje wdrożenie nowego wskaźnika jako czynnik mogący wpłynąć na rynek finansowy, ale nie łączy tego bezpośrednio z pozwami – raczej z dostosowaniem operacyjnym. Niemniej, ewentualne „pozwy WIBORowe” i powoływanie się na „darmowy kredyt” przez złotowych kredytobiorców to obszary, które bank wymienia wśród przyszłych zagrożeń. Strategia PKO BP zakłada uważne śledzenie tych zagadnień i – jeśli zajdzie potrzeba – reagowanie odpowiednimi działaniami prawnymi lub ofertami ugód, choć na razie nie ogłoszono specjalnych rozwiązań dla posiadaczy kredytów złotowych.
Jak bank zarządza ryzykiem prawnym?
PKO Bank Polski stara się aktywnie zarządzać ryzykiem prawnym związanym z kredytami hipotecznymi. Po stronie finansowej bank utrzymuje wysokie bufory – wspomniane rezerwy na sprawy frankowe, które regularnie aktualizuje. Model szacowania tego ryzyka jest korygowany na bieżąco w zależności od zmian w orzecznictwie i otoczeniu prawnym. Przykładowo, po nowych orzeczeniach sądowych bank zwiększył prognozowane koszty programu ugód i potencjalnych odsetek dla klientów, dostosowując wysokość tworzonych rezerw. Dzięki temu – mimo dużej skali ryzyka – PKO BP zachowuje stabilność finansową i może absorbować koszty wyroków.
Drugim filarem strategii jest polubowne rozwiązywanie sporów. Bank od prawie trzech lat prowadzi program mediacji i ugód z frankowiczami, co zostało zainicjowane jeszcze pod koniec 2021 roku. Zaangażowanie w mediacje zostało dostrzeżone przez nadzorcę – Komisja Nadzoru Finansowego wyróżniła PKO BP jako instytucję przyjazną mediacji (bank chętnie informuje o tym w swoich komunikatach). Poprzez zawieranie ugód PKO BP zmniejsza swój portfel ryzyka – każda podpisana ugoda oznacza jedno potencjalne postępowanie mniej lub zakończenie toczącej się już sprawy. W efekcie, jak wspomniano, liczba aktywnych pozwów zaczęła się stopniowo obniżać. Bank deklaruje, że obejmie ofertą ugód wszystkich chętnych klientów posiadających aktywne kredyty CHF, a nawet zakłada ambitnie wygaszenie problemu frankowego w ciągu najbliższych 1-2 lat. Oczywiście realizacja takiego scenariusza zależy od wielu czynników (m.in. gotowości klientów do zawierania porozumień i kształtu przyszłych orzeczeń sądów), ale kierunek działań banku jest wyraźny – maksymalne ograniczenie sporów sądowych poprzez ugody i negocjacje.
W zakresie nowych ryzyk (WIBOR, sankcja darmowego kredytu) bank na razie prowadzi głównie monitoring sytuacji prawnej i analizuje ewentualne skutki finansowe. Można przypuszczać, że doświadczenia z kredytami frankowymi posłużą przy ewentualnym stawianiu czoła kolejnym falom pozwów – na ten moment jednak PKO BP nie raportuje pozwów dotyczących WIBOR ani przypadków zasądzenia „darmowego kredytu” w swoim portfelu. Niemniej, uwzględnia te zagrożenia w analizach ryzyka i jest świadomy, że po „sadze frankowej” sektor bankowy może stanąć przed kolejnymi wyzwaniami prawno-klienckimi.
Co istotnego dla pozywających bank lub planujących pozew?
Dane z raportu PKO BP mogą zainteresować osoby, które już są w sporze z bankiem lub rozważają złożenie pozwu. Po pierwsze, skala zawiązanych rezerw sugeruje, że bank spodziewa się przegrania istotnej części spraw frankowych – odłożył na ten cel ponad 21 mld zł, co stanowi ponad 150% wartości nominalnej tych kredytów. Innymi słowy, PKO BP liczy się z koniecznością zwrotu klientom nie tylko kapitału, ale też dodatkowych kwot (np. odsetek) – takie założenia wpisano w model finansowy banku. Dla kredytobiorców oznacza to, że bank jest finansowo przygotowany na scenariusz korzystny dla klientów. Potwierdza to również fakt, że w kosztach I półrocza ujęto rezerwę na ustawowe odsetki za czas trwania sporu, czyli bank zakłada konieczność wypłaty klientom odsetek za okres, gdy korzystali z ich pieniędzy (zgodnie z wytycznymi TSUE).
Po drugie, liczby dotyczące ugód pokazują, że wiele osób zdecydowało się na polubowne załatwienie sprawy – ponad 53 tys. kredytobiorców dogadało się z PKO BP w sprawie swoich kredytów. Warto wiedzieć, że bank proponuje ugodę również tym, którzy już pozwali bank – co oznacza, że nawet w trakcie procesu można zawrzeć porozumienie i zakończyć spór bez oczekiwania na wyrok. Dla części kredytobiorców może to być atrakcyjna opcja (np. jeśli ktoś obawia się długiego postępowania sądowego). Z drugiej strony, nadal dziesiątki tysięcy klientów pozostają na ścieżce sądowej – jak wspomniano, ponad 35 tys. spraw wciąż czeka na rozstrzygnięcie. To sygnał, że wielu frankowiczów woli jednak dochodzić pełnych roszczeń przed sądem, zapewne licząc na unieważnienie umowy i odzyskanie wszystkich zapłaconych pieniędzy.
Bank nie komentuje w raporcie bezpośrednio korzystności ugód względem pozwów – przedstawia jedynie dane. Orzecznictwo jest obecnie prokonsumenckie, co przyznaje sam PKO BP, wskazując na ryzyko dalszych niekorzystnych wyroków. Dla osoby planującej pozew oznacza to, że szanse na wygranie z bankiem są istotne, skoro nawet największy bank w Polsce zabezpiecza się na taką ewentualność finansowo. Jednocześnie decyzja o przyjęciu ugody lub wejściu na drogę sądową zależy od indywidualnej sytuacji – ugoda zwykle oznacza rezygnację z części potencjalnych korzyści (np. “odfrankowienia” kredytu od początku czy odzyskania wszystkich nadpłat wraz z odsetkami), ale daje szybszą i pewną redukcję zadłużenia. Pozew sądowy to z kolei perspektywa dłuższego czasu, ale i pełnego wykorzystania prokonsumenckich wyroków, które obecnie zapadają.
Podsumowując
Raport PKO BP za I półrocze 2025 r. pokazuje bank w świetnej kondycji finansowej, ale nadal działający pod presją „dziedzictwa frankowego”. Dzięki potężnym rezerwom i masowym ugodom PKO BP stopniowo rozbraja tę bombę z opóźnionym zapłonem – co zresztą nazywa „zmierzchem sagi frankowej”. Niemniej jednak, zarówno dla banku, jak i jego klientów, kredyty walutowe pozostają lekcją: dla banku – jak kosztowne mogą być ryzyka prawne związane z niejasnymi klauzulami, a dla klientów – jak ważna jest świadomość swoich praw. PKO BP sygnalizuje, że patrzy już w przyszłość, gdzie kolejne wyzwania (jak spory o WIBOR czy „darmowy kredyt”) mogą pojawić się na radarze. Na razie jednak priorytetem jest zamknięcie rozdziału frankowego – czy to poprzez ugody, czy poprzez finalne wyroki w sądach.
