wiadomości frankowicze

Najczarniejsza PROGNOZA KURSU FRANKA staje się faktem. Co dalej z Frankowiczami?

Informacje spływające od początku bieżącego tygodnia z rynków walutowych sprawiają, że frankowicze porzucają powoli nadzieję na ustabilizowanie się franka względem złotówki. Helwecka waluta od kilkudziesięciu godzin balansuje na granicy 5 zł, wiele wskazuje, że wkrótce ją przebije. Trudno nawet spekulować, jak wówczas zachowa się frank. Nastroje kredytobiorców nie są optymistyczne, zwłaszcza tych, którzy zarabiają w złotówce, a kredyt spłacają we frankach. To może być ostatni dzwonek, by relatywnie szybko uwolnić się od toksycznego kredytu w CHF – gdy frank poszybuje w górę, sądy zostaną zalane pozwami, co prawdopodobnie spowoduje wydłużenie postępowań.

Niepokojące prognozy – Frank i dolar drożeją, złotówka i euro pikują w dół

Ten rok nie jest pomyślny ani dla złotego, ani dla waluty Eurolandu. Część przyczyn słabości euro i złotego jest wspólna dla obu tych walut. To przede wszystkim wojna w Ukrainie, sankcje nałożone na Rosję i stojące pod znakiem zapytania bezpieczeństwo energetyczne kontynentu.

Dodatkowo po stronie Unii Europejskiej dochodzi jeszcze spora opieszałość w zakresie podnoszenia stóp procentowych, zmiana polityki w tym zakresie mogłaby nieco wzmocnić walutę na światowym rynku. Amerykanie dokonali w tym roku czterech podwyżek kosztu pieniądza i wyraźnie im się to opłaciło. Również Szwajcaria, znana ze swojej zachowawczej polityki, porzuciła usztywniony kurs krajowej waluty i zdecydowała się na podwyżkę stóp procentowych o 50 pb.

Obecnie stopy procentowe w Szwajcarii nadal są ujemne, wynoszą – 0,25 proc., ale niewykluczone, że już we wrześniu Szwajcarski Bank Narodowy podejmie kolejną historyczną decyzję i dokona podwyżki o następne 25-50 pb. Jak nietrudno się domyślić, ta decyzja będzie miała wpływ na wzrost wskaźnika SARON, którym oprocentowane są kredyty waloryzowane do franka.

Dla kredytobiorców frankowych, którzy już dziś z niepokojem obserwują zachowanie helweckiej waluty na rynku, będzie to kolejny powód, by zacząć na poważnie myśleć o zakwestionowaniu swojej umowy kredytowej w sądzie.

Frankowiczom nie sprzyja również wewnętrzna sytuacja w Polsce – złotówka osłabia się nie tylko z powodu wydarzeń na świecie. Działania rządu, które zupełnie nie pokrywają się z decyzjami Rady Polityki Pieniężnej, wpływają stymulująco na inflację.

Eksperci wskazują, że w takiej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska, priorytetem powinno być ograniczanie polityki socjalnej – tymczasem można usłyszeć o kolejnych systemowych formach pomocy, takich jak dodatek węglowy, które dla budżetu stanowią wielomiliardowe obciążenie.

Sytuacja w Polsce a perspektywy frankowiczów na najbliższe miesiące

Od października 2021 roku Rada Polityki Pieniężnej dokonała już 10 korekt wartości stóp procentowych w Polsce. Wprawdzie inflacja w lipcu urosła w stosunku do czerwca jedynie o 0,4%, jednak uzyskiwane odczyty w dalszym ciągu są znacznie powyżej oczekiwań NBP.

Cel inflacyjny dla Polski wynosi ok. 2,5%. Tymczasem inflacja za lipiec to w Polsce 15,5%. Należy się więc spodziewać, że we wrześniu RPP ogłosi kolejną, jedenastą już w ciągu zaledwie roku, podwyżkę kosztu pieniądza. Tę decyzję odczują z kolei kredytobiorcy złotowi mający zmienne oprocentowanie – już w tej chwili ta grupa Polaków płaci dwukrotnie wyższe raty kapitałowo-odsetkowe niż jeszcze przed rokiem.

Jeśli WIBOR nadal będzie rosnąć, a ewentualny następca, który ma pojawić się w miejsce tego wskaźnika w przyszłym roku, nie unormuje sytuacji kredytowej złotówkowiczów, może mieć to dwojakie konsekwencje:

  • rząd może czuć się zobligowany do przedłużenia ustawowych wakacji kredytowych, co wpłynie destabilizująco na kondycję finansową niektórych banków (i dodatkowo napędzi inflację)
  • kredytobiorcy złotowi wzorem frankowiczów zaczną pozywać banki i żądać od sądów unieważnienia swoich umów.

Żaden z tych scenariuszy nie jest korzystny dla frankowiczów – mimo iż spłacają oni swoje zobowiązania w oparciu o znacznie stabilniejszy wskaźnik SARON, sytuacja w kraju nie pozostaje obojętna dla ich budżetów domowych. Ponad 15-procentowa inflacja oznacza, że za podstawowe dobra konsumpcyjne trzeba zapłacić znacznie więcej niż przed rokiem. Do tego dochodzą galopujące ceny energii elektrycznej, gazu i wody.

Sprawdź: Jak długo trzeba CZEKAĆ na wyrok i unieważnienie kredytu we frankach w 2022 r.?

W portfelu zostaje więc coraz mniej na terminowe regulowanie zobowiązań wobec banku. Wakacje kredytowe, które jeszcze przed kilkoma miesiącami miały się okazać pomocą także dla frankowiczów, zostały przydzielone jedynie złotówkowiczom. Frankowicze z nich nie skorzystają, ale nie oznacza to, że nie odczują ich skutków – tych negatywnych, w postaci pogorszonej kondycji sektora bankowego.

Tarapaty banku to dla frankowicza zła informacja – w skrajnym przypadku mogą skończyć się upadłością takiej instytucji, a wówczas egzekwowanie ewentualnych roszczeń z tytułu unieważnienia umowy kredytowej może być znacznie utrudnione. Przykładem jest Getin Noble Bank, który już w kwietniu br. informował o wystąpieniu przesłanki upadłościowej. Do tej pory największym obciążeniem Getinu była konieczność powiększania rezerw na ryzyko prawne kredytów frankowych (to dlatego bank zakończył ubiegły rok z ponad miliardem złotych straty).

Teraz, gdy dodatkowym kosztem banku stają się wakacje kredytowe, należy spodziewać się, że Getinowi będzie jeszcze trudniej wyjść z kryzysu.

 

Co zrobić z kredytem frankowym? To proste – najlepiej pozwać bank

Część środowiska prawnego od wielu miesięcy apeluje do frankowiczów, by nie zwlekali z pozywaniem banku. Niektórzy kredytobiorcy sugerują się wyrokiem TSUE z 10 czerwca 2021 roku i sądzą, że ich roszczenia nie ulegają przedawnieniu.

Należy jednak mieć na uwadze, że w polskim prawie jak najbardziej określone są terminy przedawnień dla tego rodzaju roszczeń – dla konsumentów wynoszą one 10 i 6 lat, dla przedsiębiorców tylko 3 lata. Nie jest więc powiedziane, że sąd rozpatrujący sprawę będzie się kierował właśnie interpretacją TSUE.

Ale to nie wszystko. Już teraz sądy okręgowe są przytłoczone ilością spływających pozwów – a przecież już wkrótce frankowiczom może wyrosnąć „konkurencja” w pozywaniu banków. Mogą się nią stać oczywiście złotówkowicze. Jeśli kilkadziesiąt albo nawet kilkaset tysięcy kredytobiorców złotowych masowo zacznie pozywać banki z powodu WIBOR-u, na prawomocne orzeczenie w sprawie frankowej będzie trzeba czekać znacznie dłużej niż teraz.

Frankowicz oczywiście może wystąpić do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie swoich roszczeń, ale szansę na pozytywne rozpatrzenie takiej prośby ma wówczas, gdy w całości spłacił bankowi kapitał kredytu. Nie da się ukryć, że wśród setek tysięcy frankowiczów regularnie spłacających swoje zobowiązanie, część nie spełnia tego kryterium.

Kredytobiorca frankowy, dla którego już teraz rata kredytu jest trudnym do udźwignięcia obciążeniem, nie powinien zwlekać z pozwaniem banku. Nie, jeśli zależy mu na szybkim rozpatrzeniu swojej sprawy i wywalczeniu maksymalnie wysokiej kwoty.

Click to rate this post!
[Total: 1 Average: 5]