Rzeczniczka generalna Trybunału Sprawiedliwości UE Laila Medina wydała opinię w głośnej sprawie dotyczącej kredytów hipotecznych opartych na wskaźniku WIBOR. Uznano, że klauzule umowne odwołujące się do stawki WIBOR mogą podlegać kontroli sądowej pod kątem uczciwości – jeśli bank nie zapewnił ich pełnej przejrzystości dla klienta. To ważny sygnał dla tysięcy kredytobiorców złotowych i może wyznaczyć kierunek dla zbliżającego się wyroku TSUE, spodziewanego na początku 2026 roku.
Spór o klauzule WIBOR w sądzie
Sprawa C-471/24 (J.J. przeciwko PKO BP) dotyczy możliwości sądowej kontroli zapisów umownych odwołujących się do wskaźnika WIBOR w umowach kredytów hipotecznych. Polski sąd zapytał TSUE, czy krajowe sądy mogą badać postanowienia umów kredytowych o zmiennym oprocentowaniu opartym na WIBOR oraz czy takie klauzule podlegają ocenie pod kątem przejrzystości i zrozumiałości dla konsumenta. Pytania prejudycjalne dotyczyły także tego, czy brak jasnej informacji o ryzyku związanym z WIBOR-em może świadczyć o nieuczciwości warunku umowy oraz czy umowa kredytu mogłaby funkcjonować dalej bez WIBOR-u (tylko na marży banku) w razie uznania takiej klauzuli za abuzywną.
Opinia rzeczniczki: dyrektywa ma zastosowanie do WIBOR-u
W wydanej 11 września 2025 r. opinii rzecznik generalna TSUE Laila Medina stwierdziła, że unijna dyrektywa 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach konsumenckich może znaleźć zastosowanie do klauzul oprocentowania opartych na wskaźniku WIBOR. Oznacza to, że takie postanowienia umowne nie są z góry wyłączone spod oceny pod kątem uczciwości. Kluczowym argumentem jest fakt, iż stosowanie WIBOR-u nie wynika wprost z bezwzględnie wiążącego przepisu prawa – ani prawo UE, ani prawo polskie nie narzucają bankom obowiązku używania właśnie WIBOR-u jako wskaźnika referencyjnego oprocentowania. Bank mógłby teoretycznie zastosować inny indeks lub zaoferować stałą stopę procentową, więc klauzula odwołująca się do WIBOR-u nie jest jedynie „odzwierciedleniem” przepisu ustawowego. Z tego powodu podlega ona reżimowi dyrektywy 93/13/EWG, która chroni konsumentów przed nieuczciwymi warunkami w umowach.
Transparentność klauzuli a kontrola sądowa
Rzeczniczka generalna zaznaczyła, że ocena uczciwości warunku umownego odwołującego się do WIBOR-u zależy od spełnienia wymogu transparentności. Jeżeli oprocentowanie oparte na wskaźniku referencyjnym stanowi główny przedmiot umowy, bank ma obowiązek przedstawić je w sposób prosty i zrozumiały dla klienta. Jeśli klauzula nie została sformułowana jasnym, przystępnym językiem – nie jest więc w pełni przejrzysta dla konsumenta – wówczas nie jest wykluczona jej sądowa kontrola i ocena pod kątem potencjalnej nieuczciwości. Dyrektywa 93/13/EWG kładzie nacisk na to, jak warunek został przedstawiony i wykorzystany w umowie, a nie na sam wskaźnik. Gdy konsument nie otrzymał pełnej i zrozumiałej informacji, taki zapis może zostać uznany za nieuczciwy.
Jakie informacje powinien otrzymać kredytobiorca?
Zdaniem rzeczniczki generalnej bank musi dochować szczególnej staranności informacyjnej przy oferowaniu kredytu ze zmiennym oprocentowaniem opartym o WIBOR. Klient powinien zostać poinformowany m.in. o nazwie i charakterze wskaźnika referencyjnego, o tym kto jest administratorem WIBOR-u, jakie czynniki wpływają na wahania jego wartości oraz z jakimi potencjalnymi skutkami ekonomicznymi dla wysokości rat wiąże się zastosowanie tego indeksu.
Innymi słowy, bank ma obowiązek wyjaśnić, jak WIBOR jest wyznaczany, od czego zależy jego poziom i jak zmiany stóp procentowych lub sytuacji na rynku finansowym mogą przełożyć się na koszt kredytu dla konsumenta. Brak takich wyczerpujących informacji może oznaczać, że warunek umowy nie jest wystarczająco przejrzysty.
Jeżeli klauzula oparta na WIBOR-ze nie spełnia standardu przejrzystości, sąd krajowy może zbadać, czy prowadziła ona do istotnej nierównowagi na niekorzyść konsumenta, a zatem czy ma charakter nieuczciwy. Przykładowo, w polskich orzeczeniach pojawiały się już oceny, że przeciętny klient, podpisując formułę „WIBOR + marża”, nie był realnie uprzedzony o ryzyku gwałtownych wzrostów stóp ani nie miał alternatywy stałej stopy, co stawia go na słabszej pozycji. Tego typu ustalenia mogą skłonić sąd do uznania klauzuli za abuzywną, jeśli dojdzie on do wniosku, że bank zaniedbał obowiązki informacyjne względem konsumenta.
TSUE nie ocenia WIBOR-u jako takiego
Warto podkreślić, że Trybunał Sprawiedliwości UE nie rozstrzyga w tej sprawie o legalności samego wskaźnika WIBOR ani o metodzie jego kalkulacji, lecz o zgodności z prawem sposobu wykorzystania tego wskaźnika w konkretnej umowie konsumenckiej. Pełnomocnicy konsumenta wyraźnie zaznaczyli, że nie kwestionują istnienia ani metodologii WIBOR-u jako takiej, lecz to, czy bank należycie wykonał obowiązki informacyjne wobec klienta przy zawieraniu umowy.
Innymi słowy, spór dotyczy nie WIBOR-u per se, a przejrzystości umowy kredytowej. Również Komisja Europejska w swoim stanowisku wskazywała, że sam wskaźnik WIBOR jest prawidłowo zorganizowany i nadzorowany, a sednem jest raczej kwestia, czy konsument został właściwie poinformowany o mechanizmie jego działania.
Opinia to nie wyrok, ale może wyznaczyć kierunek
Opinia rzeczniczki generalnej nie stanowi formalnego wyroku, jednak praktyka pokazuje, że TSUE często (choć nie zawsze) podziela argumentację przedstawioną w opinii. Orzeczenie Trybunału w sprawie WIBOR-u będzie zatem ostateczną odpowiedzią na pytania polskiego sądu i może mieć ogromne znaczenie dla tysięcy trwających i przyszłych procesów sądowych dotyczących kredytów złotowych. Wielu obserwatorów wskazuje, że wyrok uwzględniający stanowisko prokonsumenckie mógłby otworzyć nowy rozdział pozwów przeciw bankom – analogicznie do fali sporów o kredyty „frankowe” sprzed kilku lat.
Na ostateczne rozstrzygnięcie trzeba jednak jeszcze poczekać. Wyrok TSUE w sprawie C-471/24 spodziewany jest w ciągu kilku najbliższych miesięcy – prawdopodobnie na przełomie 2025 i 2026 roku, najpóźniej w pierwszym kwartale 2026. Do tego czasu opinia rzeczniczki będzie stanowić ważny punkt odniesienia zarówno dla kredytobiorców, jak i dla banków oraz sądów krajowych, które rozpatrują sprawy związane z WIBOR-em.
