unieważnienie umowy kredyt we frankach

Jak unieważnić kredyt frankowy na przykładzie prawomocnej wygranej z mBank

Analizując kolejne wyroki sądowe w sprawach frankowych nie trudno zauważyć jak duży wpływ na orzecznictwo krajowe ma wydany na początku października 2019 r. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Po wyroku TSUE w polskiej sprawie frankowej sądy przestały się bowiem „bać” unieważniać umowy kredytowe, co jednak ciekawe, do unieważnienia nie zawsze dochodzi w związku z naruszeniem dyrektywy 93/13, czego przykładem jest m.in. prawomocny wyrok wydany w dniu 29 października 2019 r. przeciwko mBankowi przez Sąd Okręgowy w Warszawie, sygn. akt: V Ca 403/19.

We wniesionym pozwie kredytobiorczyni domagała się przede wszystkim unieważnienia zawartej umowy kredytowej.

Na poparcie wysuwanego zarzutu, kredytobiorczyni wskazała, że zawarta przez strony umowa jest typowym przykładem umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej – CHF. W związku z takim jej ukształtowaniem należy uznać, że miała ona charakter umowy nienazwanej.

Nie była ona umową kredytową w rozumieniu przepisów Prawa bankowego. Pozwany bank nie mógł więc skutecznie zawrzeć przedmiotowej umowy. Celem waloryzacji (indeksacji) udzielanego kredytu było z jednej strony skorzystanie z niższego oprocentowania udzielanego kredytu oraz obniżenie progu tzw. zdolności kredytowej, z drugiej zaś strony uzyskanie przez bank dodatkowych opłat w postaci różnic kursowych.

Bank nie poinformował powódki o różnicach kursowych, co więcej ustalał kurs waluty, w sposób całkowicie dowolny, opierając się na sporządzonej w nieokreślony sposób tabeli kursowej. Powyższe prowadzi więc do konkluzji, że umowa zawarta przez strony jest umową nieważną, gdyż pozwany bank nie miał możliwości w ogóle zawarcia umowy tego rodzaju, a zatem nie mogło dojść do skutecznego powstania stosunku prawnego pomiędzy stronami.

W pierwszej instancji wyrok w sprawie został wydany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie, który uznał, że zawarta umowa kredytowa jest nieważna w związku z naruszeniem przepisów Prawa bankowego, a więc regulacji, które nakazują zawarcie umowy kredytu w formie pisemnej i określenia w niej wysokości oprocentowania kredytu i warunków jego zmiany.

Jak wynika bowiem z ustaleń Sądu Rejonowego, zapis umowny dotyczący oprocentowania kredytu był dalece niejednoznaczny i nieprecyzyjny. Wskazana klauzula nie określała momentu zmian oprocentowania, a użyty w klauzuli zwrot „zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić” powodował, że od dowolnej decyzji banku zależało czy i kiedy jakakolwiek zmiana oprocentowania nastąpi.

Sporna klauzula nie określała ponadto kierunku zmian oprocentowania (podniesienie/obniżenie oprocentowania), wobec czego kierunek zmiany oprocentowania zależał, także od wyłącznej decyzji banku. Sporna klauzula nie określała również sposobu zmiany oprocentowania.

Ponadto, zakwestionowanych postanowień nie można zastąpić inną regulacją.  Zgodnie z Prawem bankowym, zasady oprocentowania kredytu określa umowa kredytu, z tym że w razie stosowania stopy zmiennej należy określić w umowie kredytowej warunki zmiany stopy procentowej kredytu, Sąd uznał jednakże, że umowa podpisana przez strony postępowania nie realizowała owego obowiązku. Umowa stanowiła bowiem opracowany przez bank wzorzec umowny, w przypadku którego rola kredytobiorczyni ograniczała się jedynie do podjęcia decyzji, czy ją podpisać, czy też nie. Powyższe powodowało, że wysokość zmieniającego się oprocentowania kredytu następowała nie automatycznie (obiektywnie) w zależności od zmiany np. stawki LIBOR.

W ocenie Sądu Rejonowego właśnie z tych powodów nieważnością dotknięta jest całość umowy. Strony umowy niewątpliwie dokonały wyboru umowy kredytu ze zmiennym oprocentowaniem, więc w tym stanie rzeczy nie było możliwe uznanie za bezwzględnie nieważną jedynie części umowy, czyli postanowień dotyczących warunków zmiany oprocentowania. Wyjęcie tylko tej jednej części wypaczałoby wolę stron, skoro obie strony chciały zawrzeć umowę o zmiennym oprocentowaniu. Ponadto, Sąd Rejonowy wskazał, że przepisy ustawy o prawie bankowym wyraźnie zaznaczają, że warunki umowy kredytu, w tym również warunki zmiany oprocentowania powinny być określone na piśmie.

Nie stanowi realizacji tego warunku odesłanie do nieokreślonych konkretnie zmian bliżej niesprecyzowanych w umowie parametrów, a tak właśnie w przedmiotowej sprawie było, gdyż ani umowa, ani Regulamin nie wskazują precyzyjnie w jakich okolicznościach zmiana oprocentowania nastąpi. Strony umowy nie określiły więc w żadnej formie warunków zmiany oprocentowania.

W ocenie Sądu Rejonowego, brak jest też jakichkolwiek podstaw prawnych, pozwalających na zastąpienie nieustalonego przez strony czynnika warunków zmiany oprocentowania innymi wynikającymi z treści przepisów, z uwagi na brak takich przepisów. Oznacza to, że na skutek nieustalenia elementu przedmiotowo istotnego umowy kredytu, jakim jest oprocentowanie zmienne i warunki jego zmiany, nie doszło w sposób ważny do zawarcia umowy.

Nie ulega bowiem wątpliwości, iż strony osiągnęły porozumienie co do faktu zawarcia umowy kredytu ze zmiennym oprocentowaniem, jednakże nie ustaliły w sposób zgodny z przepisami w jakich warunkach nastąpi zmiana oprocentowania. W sytuacji więc, gdy strony chciały zawrzeć umowę ze zmiennym oprocentowaniem, brak precyzyjnych regulacji w tym zakresie powoduje, że strony nie ustaliły podstawowych warunków umowy, a więc taka umowa musi zostać uznana za nieważną w całości.

Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniósł oczywiście bank, jednakże Sąd Okręgowy, orzekający w drugiej instancji w przedmiotowej sprawie, w pełni podzielił rozważania Sądu Rejonowego w przedmiocie uznania bezwzględnej nieważności całości umowy w związku z naruszeniem przepisu Prawa bankowego, to jest regulacji nakazującej zawarcie umowy kredytu w formie pisemnej i określenia w niej wysokości oprocentowania kredytu i warunków jego zmiany.

Sąd Okręgowy również podkreślił, że zgodnie z Prawem bankowym, zasady oprocentowania kredytu określa umowa kredytu, z tym że w razie stosowania stopy zmiennej należy określić w umowie kredytowej warunki zmiany stopy procentowej kredytu. Nie można natomiast przyjąć, aby umowa podpisana przez strony postępowania realizowała wskazany ustawowy obowiązek. Umowa ta stanowiła bowiem opracowany przez bank wzorzec umowny, więc tym bardziej zapis dotyczący zasad zmiany oprocentowania kredytu musiał być bezwzględnie jednoznaczny, tj. dopuszczający tylko jedną możliwą interpretację, niebudzący wątpliwości, dokładnie określony, oczywisty.

Stąd też nieważnością dotknięta jest całość umowy. Strony niewątpliwie dokonały wyboru umowy kredytu ze zmiennym oprocentowaniem. W tym stanie rzeczy nie było możliwe uznanie za bezwzględnie nieważną jedynie części umowy, dotyczącej warunków zmiany oprocentowania, lub zastąpienie oprocentowania zmiennego oprocentowaniem stałym, gdyż wypaczałoby to wolę stron, skoro obie strony chciały zawrzeć umowę o zmiennym oprocentowaniu.

Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż brak jest też jakichkolwiek podstaw prawnych, pozwalających na zastąpienie nieustalonego przez strony czynnika warunków zmiany oprocentowania innymi wynikającymi z treści przepisów, z uwagi na brak takich przepisów. Oznacza to, że na skutek nieustalenia elementu przedmiotowo istotnego umowy kredytu, nie doszło w sposób ważny do zawarcia umowy. Wskazać także należy, iż późniejsze zawarcie przez strony aneksu do umowy nie mogło w żaden sposób sanować umowy nieważnej już w dacie jej zawarcia.

Sąd Okręgowy wskazał ponadto, iż to na pozwanym banku – instytucji zaufania publicznego i podmiocie zajmującym się w ramach prowadzonej działalności udzielaniem kredytów- spoczywał obowiązek takiego zredagowania i sformułowania umowy kredytu, aby umowa ta była ważna w świetle obowiązujących przepisów prawa.

Pełna treść wyroku – dostępna TUTAJ

[Głosów: 3   Average: 5/5]