wiadomości frankowicze

Ile osób podpisało UGODY Z PKO BP

Bank PKO BP od 2,5 miesiąca realizuje program ugód z kredytobiorcami frankowymi na zasadach określonych przez Szefa KNF. Pod koniec listopada bank oficjalnie informował o niespełna tysiącu podpisanych porozumień ugodowych oraz o 16 tys. zgłoszonych wniosków o mediację. Według banku, do tego czasu zamkniętych zostało 2041 postępowań mediacyjnych, co znaczy że zakończyły się one ugodą lub rezygnacją kredytobiorcy. Z prostej arytmetyki wynika zatem, że podpisaniem ugody zakończyło się mniej niż 50% postępowań mediacyjnych. Bank twierdzi jednak, że 82% spraw ma pozytywny finał w postaci ugody.

Jeszcze inne dane dotyczące liczby ugód zawartych z Frankowiczami przez PKO BP podał duży krajowy dziennik w dniu 15.12.2021 r. Z danych tych wynika, że bank przyjął 18,6 tys. wniosków o mediację, zawarł 2,9 tys. ugód oraz sfinalizował dodatkowo 1,9 tys. postępowań mediacyjnych, które jeszcze nie zakończyły się podpisaniem ugody. Niezależnie od tego czy liczby te są wiarygodne, nie są to dobre rezultaty. Przypomnijmy, że bank ma 100 tys. czynnych umów frankowych. Z czego wynika słabe zainteresowanie kredytobiorców podpisaniem ugody z PKO BP?

Słabe zainteresowanie ugodami na warunkach PKO BP

PKO BP jako pierwszy bank zdecydował się na ugody. Wpływ na to miała aktualna sytuacja banku – na koniec września toczyło się przeciwko niemu w sądach 10,8 tys. postępowań z powództwa kredytobiorców frankowych.

Ugody miały zahamować tempo przyrostu nowych pozwów. Tymczasem okazuje się, że odzew ze strony kredytobiorców jest słaby.

Podpisaniem porozumienia na oferowanych przez bank warunkach szczególnie niezainteresowani są kredytobiorcy prowadzący już spór sądowy. Wydaje się jednak, że propozycja ta nie okazała się trafiona, również jeżeli chodzi o pozostałych Frankowiczów.

Niewykluczone że rozczarowanie ofertą PKO BP skłoni niezdecydowanych dotąd kredytobiorców do wejścia na ścieżkę sądową. Biorąc pod uwagę słabą opłacalność ugód oraz liczne zagrożenia wiążące się z podpisaniem takiego porozumienia, sporo osób na poważnie zaczęło rozważać pozwanie banku.

PKO BP uparcie twierdzi że umowy frankowe były uczciwe

Przedstawiciele banku PKO BP w mediach podtrzymują stanowisko, że ugody są próbą wsparcia kredytobiorców odczuwających konsekwencje wzrostu kursu franka i nie mają nic wspólnego z nieuczciwością umów. Bank twierdzi, że umowy frankowe miały prawidłową i zgodną z prawem konstrukcję, dlatego są skuteczne i ważne. Taka retoryka banku pozostaje w sprzeczności z aktualnym orzecznictwem sądów, które masowo unieważniają umowy kredytowe banku PKO BP, jak i z decyzją Prezesa UOKiK, który w październiku ubiegłego roku wpisał postanowienia umowne tego banku dotyczące mechanizmu przeliczeniowego kredytu do rejestru klauzul abuzywnych oraz nałożył na bank karę w wysokości ponad 40 mln zł.

Zobacz: Sztuczna inteligencja sprawdzi umowę i powie czy frankowicz może pozwać bank.

Bank PKO BP nie przyznaje się do stosowania wobec konsumentów nieuczciwych praktyk, co jest widoczne czarno na białym. Można więc zakładać, że również proponowane przez niego ugody nie są korzystne dla kredytobiorców.

Zagrożenia wynikające z ugody

Program ugód ma przede wszystkim zabezpieczyć interesy banku, a nie ulżyć sytuacji kredytobiorców. Z podpisaniem ugody wiąże się szereg zagrożeń natury prawnej i ekonomicznej, jak i ewentualne konsekwencje podatkowe, których trzeba być świadomym.

Fakt że mamy do czynienia z dużym bankiem nie powinien uśpić czujności podczas rozważania ugody. W przeszłości PKO BP przemycał w umowach kredytowych nieuczciwe warunki co powinno wzmocnić czujność kredytobiorców.

Ugoda niesie ze sobą zagrożenia dla ekonomicznych interesów kredytobiorcy. Założeniem konwersji kredytu na złotowy jest zmiana oprocentowania na typowe dla kredytów w PLN tj. oparte na wskaźniku WIBOR powiększonym o marżę dla kredytów złotowych obowiązującą w miesiącu z dnia zawarcia umowy.

Z samej tylko zmiany stawki bazowej oprocentowania z LIBOR na WIBOR wynika wzrost ceny kredytu o 3,15 punktu procentowego (LIBOR 3M wynosi minus -0,78%, a WIBOR 3M +2,37%). Dodatkowo, bank zastąpi marże z umowy kredytowej średnią marżą dla kredytów w PLN z miesiąca podpisania umowy.

Już pojawiły się doniesienia, że przygotowane przez KNF na użytek postępowań ugodowych wyliczenia historycznych poziomów marż mogą być znacząco zawyżone.

Tak więc wprowadzenie formuły oprocentowania WIBOR plus historyczna marża dla kredytów w PLN oznacza realny znaczny wzrost oprocentowania, co odbije się na wysokości ustalanego przez bank salda zadłużenia, ale także na poziomie przyszłych rat.

Ewentualna nadpłata jaka powstała na skutek przeliczania rat kredytowych po kursie CHF zostanie w dużym stopniu skonsumowana przez wzrost oprocentowania. Korzyści jakie da się uzyskać z ugody nie przekraczają 30% tego, co można osiągnąć na drodze sądowej.

Dodatkowo, od kwoty umorzonego zadłużenia, może się okazać, że większość kredytobiorców zapłaci podatek dochodowy, który pomniejszy jeszcze zyski z ugody. Ministerstwo Finansów nie wydało jeszcze rozporządzenia przedłużającego ważność zwolnienia z podatku niektórych dochodów (przychodów) związanych z kredytem hipotecznym udzielonym na cele mieszkaniowe. Osoby, które podpiszą ugodę po 31.12.2021 roku muszą się więc liczyć z obowiązkiem odprowadzenia podatku od kwoty umorzonego kredytu.

Opcja pozwania banku

Posiadacze kredytów frankowych w PKO BP, poza podpisaniem z bankiem mało korzystnej ugody, mają opcję złożenia przeciwko bankowi pozwu sądowego i domagania się unieważnienia umowy kredytowej lub jej odfrankowienia. Ponad 90% spraw wytoczonych z powództwa Frankowiczów kończy się właśnie takimi wyrokami.

Obydwa wskazane rozstrzygnięcia sądu niosą szereg korzyści dla kredytobiorców.

Unieważnienie umowy oznacza, że jest ona traktowana tak jakby nie została zawarta. Bank musi oddać kredytobiorcy sumę wpłaconych rat kredytowych oraz opłat i prowizji związanych z kredytem, natomiast sam jest zobowiązany do oddania bankowi jedynie sumy nominalnej kredytu, bez odsetek. Po zsumowaniu wpłaconych do banku rat kapitałowo-odsetkowych, wielu kredytobiorców nie musi oddawać bankowi ani złotówki, a nawet to bank musi zwrócić różnicę.

W pozostałych przypadkach kwota do zwrotu po wielu latach regularnego uiszczania rat jest niewielka. Po rozliczeniu się z bankiem, kredytobiorca może domagać się na podstawie prawomocnego wyroku unieważniającego umowę kredytową wykreślenia hipoteki banku z księgi wieczystej kredytowanej nieruchomości.

Na odfrankowieniu kredytu zyskuje się także wielokrotnie więcej niż na ugodzie. Jeśli sąd wyda wyrok odfrankowiający umowę kredytową, to z umowy zostają wyeliminowane klauzule przeliczeniowe.

Kredyt jest traktowany tak jakby od początku był zaciągnięty w PLN, jednak utrzymane zostaje korzystne oprocentowanie typowe dla kredytów walutowych, oparte na stawce LIBOR. Powstała przez lata nadpłata pomniejsza saldo zadłużenia, a przyszłe raty są przeliczane na nowo i wynoszą one nawet o połowę mniej niż obecnie.