Wyroki frankowicze

Frankowicze wygrywają z mBank w sądach. WYROKI nawet bez rozprawy w sądzie.

Postępowania sądowe, w których frankowicze kwestionują ważność zawartych umów kredytowych, stanowią dla banków nie mały problem już od kilku lat, a w ostatnim czasie sytuacja tylko się pogarsza. Do tej pory, chcąc zniechęcić frankowiczów do podejmowania kroków na drodze sądowej, banki przekonywały, że proces jest długotrwały i skomplikowany, a jego wynik niepewny, i choć niestety wielu kredytobiorców uwierzyło w te zapewnienia, dziś już wiadomo, że ani jeden ze wskazanych argumentów nie jest prawdziwy.

Od ponad dwóch lat frankowicze z miesiąca na miesiąc wygrywają coraz więcej postępowań, obecnie około 94 procent orzeczeń uwzględnia roszczenia wysuwane przez kredytobiorców, co jednak istotne, w ostatnim czasie można również zaobserwować, że sądy coraz szybciej wydają rozstrzygnięcia, o czym przekonał się m.in. mBank.

mBank przegrywa z frankowiczami dużo i szybko.

mBank jest jednym z tych banków, który coraz gorzej radzi sobie z udźwignięciem problemu wywołanego przez frankowe umowy kredytowe. Bank ten udzielił sporo tego rodzaju kredytów, a teraz jego klienci masowo wręcz ruszyli do sądów i wygrywają zdecydowaną większość postępowań.

mBank oczywiście nie przyznaje się do trudnej sytuacji w jakiej się znalazł, a wręcz przeciwnie, nadal przekonuje, że umowy o kredyty frankowe nie były wadliwie skonstruowane, a zawiniła tutaj tylko i wyłącznie nieprzewidywalna zmienność kursu franka szwajcarskiego, jednak o sporych kłopotach banku świadczy chociażby fakt, że mBank zamierza frankowiczom proponować ugody.

Dla kredytobiorców ugody nie będą oczywiście korzystne, jednak bank ma nadzieję, że przynajmniej w ten sposób uda mu się, choć w pewnym stopniu, zminimalizować straty generowane przez przegrywane postępowania sądowe.

Kłopoty mBanku to wynik dwóch okoliczności, a więc dużej liczby przegranych spraw oraz tego, że wyroki przeciwko mBankowi są wydawane zaskakująco szybko. Kancelarie specjalizujące się w prowadzeniu procesów frankowych, a więc te doświadczone i cieszące się dobrą opinią kredytobiorców, mają tak dobrze rozpracowane umowy mBanku i tak dobrze dobraną argumentację, że w ich przypadku uzyskanie wyroku w którym umowa o kredyt frankowy zostanie unieważniona, stanowi wręcz czystą formalność.

Dobra kancelaria jest bowiem w stanie tak przygotować pozew, że sąd zasądza dochodzone roszczenie bez wyznaczenia rozprawy, gdyż wszystko co potrzebuje do wydania wyroku, znajduje się w piśmie procesowym. Takich wyroków pojawia się coraz więcej, a jeśli nawet sąd zdecyduje się na wyznaczenie rozprawy, to wówczas takie postępowania również bardzo szybko się kończą, gdyż z reguły wyznaczana jest jedna rozprawa, na której sąd przesłuchuje kredytobiorców.

Umowę o kredyt frankowy można więc szybko unieważnić, jeśli do postępowania przystępuje się w umiejętny sposób, co niestety dla mBanku nie stanowi dobrej wiadomości, bo to oznacza, że kryzys frankowy w banku będzie tylko się pogłębiać.

Frankowicze wygrali z bankami w IV kwartale 2021 r. 1000 spraw w I Instancji. Źródło Nawigator SBB

Kilka miesięcy i umowa jest unieważniona.

Przykładami spraw prowadzonych przeciwko mBankowi, które zakończyły się szybko i w sposób korzystny dla kredytobiorców, są między innymi te w których kredytobiorców reprezentowała jedna z wyspecjalizowanych kancelarii frankowych z Warszawy. Kancelaria dość szczegółowo opisuje swoje wygrane z mBank.

Jeden z przykładów to wyrok wydany w dniu 30 sierpnia 2021 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie, w sprawie o sygn. XXVIII C 136/21, gdzie wskazana Kancelaria uzyskała wyrok, którym umowa o kredyt frankowy zawarta z mBankiem została unieważniona, a całe postępowanie trwało niecałe 5 miesięcy.

Drugą istotną kwestią jest, że orzeczenie zostało wydane na posiedzeniu niejawnym, a więc wyrok Sąd wydał bez wyznaczania rozprawy, opierając się tylko o materiał dowodowy złożony wraz z pismami procesowymi.

W przedmiotowej sprawie Sąd dokonał rozliczenia nieważnej umowy w oparciu o teorię dwóch kondykcji, a zatem na rzecz kredytobiorców została zasądzona całość dochodzonej kwoty. Przychylając się do stanowiska kredytobiorców, Sąd uznał, że bank nie miał prawa zawierać z konsumentem umowy, która całe ryzyko związane ze zmianą kursu waluty i oprocentowaniem kredytu, przenosiła wyłącznie na kredytobiorcę. Sąd podkreślił również, że umowa nie określała kwoty kredytu i zawierała niedozwolone postanowienia umowne, których eliminacja powoduje, że cała umowa staje się nieważna.

Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni, wygrała również bardzo szybko postępowanie prowadzone przed Sądem Okręgowym w Katowicach. Wyrok został wydany w dniu 20 października 2021 r., po 7 miesiącach od dnia wniesienia pozwu i po przeprowadzeniu zaledwie jednej rozprawy. Sąd stwierdził nieważność podpisanego kontraktu, gdyż uznał, iż zawarta w umowie klauzula waloryzacyjna narusza obowiązujące przepisy.

W ocenie Sądu, umowa o kredyt musi określać m.in. wysokość udzielonego kredytu, walutę, warunki jego udzielenia, oprocentowanie oraz terminy spłaty, a wobec wadliwie skonstruowanej umowy, warunki te nie zostały zachowane.

Równie szybko, bo w zaledwie 6 miesięcy, umowę o kredyt frankowy z mBankiem unieważnił, reprezentujący frankowiczów, adwokat Paweł Borowski. Orzeczenie zostało wydane w dniu 16 września 2021 r., a na rzecz kredytobiorców Sąd zasądził kwotę w wysokości 325.147,66 zł wraz z ustawowymi odsetkami oraz zwrot kosztów zastępstwa procesowego. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie Sąd uznał, że zawarta umowa naruszała zasadę stosunku prawnego oraz była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Nieliczne wyroki na korzyść mBanku.

Duża liczba postępowań, które mBank przegrywa z frankowicza nie oznacza oczywiście, że wszystkie procesy prowadzone przeciwko temu bankowi kończą się zwycięstwami kredytobiorców. mBankowi również zdarza się wygrać w sądzie, a według nieoficjalnych statystyk, które prowadzone są przez organizacje działające na rzecz frankowiczów, wynika, że odsetek wygranych przez mBank spraw wynosi kilka procent.

Kredytobiorców, zainteresowanych prowadzeniem postępowania z bankiem, ta informacja może zapewne nieco zaskoczyć i wywołać niepokój, ważne jednak jest, żeby sobie uświadomić, skąd te zwycięstwa mBanku się biorą.

Przeczytaj: mBank aby ograniczyć straty będzie proponował niekorzystne UGODY?

Otóż, z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że mBank swoje zwycięstwa zawdzięcza nieumiejętnemu prowadzeniu sprawy frankowej. W momencie, gdy zainteresowanie sprawami frankowymi bardzo wzrosło, na rynku pojawiło się wiele nowych kancelarii, którym brak jest obycia w prowadzeniu tego rodzaju postępowań, lecz mi to oferują swoje usługi frankowiczom.

Takie kancelarie, nie mają dobrze opracowanej strategii procesowej, przygotowanych argumentów, a także brak im doświadczenia, a czasem również i wiedzy, żeby właściwie reprezentować interesy kredytobiorcy, natomiast pełnomocnicy banku fakt ten z całą mocą wykorzystują i uzyskują wyroki korzystne właśnie dla banku.

Sprawy frankowej nie da się więc wygrać automatycznie, lecz trzeba się do niej właściwie przygotować, dlatego w sądzie kredytobiorcę powinien reprezentować doświadczony w sporach z bankami prawnik.