Frankowicze poradnik

Dlaczego frankowicze przegrywają w sądach?

Po pozytywnej opinii wydanej przez Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapewne wielu frankowiczów, którzy do tej pory wahali się przed zainicjowaniem procesu sądowego przeciwko bankowi, w końcu zdecyduje się na podjęcie walki.

Jak wiadomo, banki same nie oddadzą tego co bezprawnie pobrały, wszystko jest więc w rękach kredytobiorców, a biorąc pod uwagę korzystne w ostatnim czasie orzecznictwo, opinię Rzecznika Generalnego, i fakt, że z każdym miesiącem roszczenie w pewnym zakresie się przedawnia, to nie ma tak naprawdę na co czekać.

Można więc powiedzieć, że teraz jest najlepszy moment by iść do sądu przeciwko bankowi, musisz jednakże pamiętać, że pomimo tak korzystnych okoliczności, wielu frankowiczów przegrało swe procesy. Nie powielaj więc ich błędów i ciesz się z odzyskanych pieniędzy.

Nie mając na co dzień do czynienia z postępowaniami sądowymi, zwłaszcza w tak zawiłej materii jaką są kredyty we frankach szwajcarskich, na pewno prowadzenie swojej sprawy przeciwko bankowi będziesz chciał powierzyć profesjonaliście, ważne jednakże jest, żeby wybrany przez ciebie pełnomocnik posiadał wiedzę i doświadczenie w prowadzeniu tego rodzaju spraw, gdyż zły wybór może mieć dla ciebie bardzo niekorzystne konsekwencje, z przegraniem procesu włącznie.

W przypadku kredytów we frankach odradzamy więc korzystanie z usług wszelkiego rodzaju kancelarii, które zajmują się prowadzeniem szeroko rozumianych spraw odszkodowawczych, oraz firm, które z profesjonalnymi pełnomocnikami współpracują tylko doraźnie, gdyż niestety, ale w takim przypadku twoje interesy mogą nie być prawidłowo zabezpieczone.

Pełnomocnik, który będzie cię reprezentować w postępowaniu przeciwko bankowi, musi posiadać wiedzę z zakresu takich postępowań oraz doświadczenie w prowadzeniu tego rodzaju spraw, w sądzie bowiem obydwie te umiejętności są niezbędne by wygrać proces, wybór pełnomocnika nie może więc być przypadkowy.

Oczywiście, gdy zwrócisz się, mimo wszystko, do kancelarii lub firmy odszkodowawczej to z całą pewnością uzyskasz zapewnienie, że lepiej trafić nie mogłeś i wygranie twojej sprawy to czysta formalność, zwróć jednakże wówczas uwagę czy takie deklaracje padają z ust osoby, która będzie cię w procesie reprezentować, czyli od adwokata lub radcy prawnego, czy też od osoby, która tylko w takiej firmie pracuje, a prowadzenie postępowania sądowego zleca współpracującym z nią prawnikom.

Takie pośrednie nawiązywanie współpracy, nawet z profesjonalnym pełnomocnikiem, jest o tyle „niebezpieczne”, że tak naprawdę nie wiesz kto będzie cię w sądzie reprezentować, a ta osoba nie będzie cię znać i o twojej sprawie dowie się tylko od pośrednika, takie rozwiązanie nie może więc się udać. Innym problemem przy takiej współpracy jest praktycznie zupełny brak kontaktu z prawnikiem, który twoją sprawą się zajmuje, a co za tym idzie, nie będziesz miał możliwości kontroli czynności, które w procesie prawnik ten podejmuje, jak również tak naprawdę nie będziesz wiedział, ani nie będziesz mógł sprawdzić czy osoba ta posiada odpowiednią wiedzę i doświadczenie by należycie cię w sądzie reprezentować.

Gdy już więc zdecydujesz się skorzystać z pomocy prawnika w sprawie przeciwko bankowi, pełnomocnika wybierz świadomie, zwracając przede wszystkim uwagę na jego doświadczenie i wiedzę z tego zakresu.

W przypadku kancelarii od kredytów frankowych wybieraj też tylko te kancelarie, które proponują prowadzenie sporu z bankiem w formie pozwu indywidualnego. Na rynku było co najmniej kilka przypadków gdy dobrze zorganizowana marketingowo akcja zachęciła wielu frankowiczów do wystąpienia przeciwko bankowi z pozwem zbiorowym. Dla kancelarii to była dobra forma zarobku natomiast postępowania te kończą się dla frankowiczów w bardzo niekorzystny sposób. Jako przykład z ostatniego czasu może posłużyć chociaż przegranej sprawy przeciwko Mbank Frankowicze przegrali z Mbankiem .

W uzasadnieniu wyroku sam sędzia stwierdził “…że w tym względzie nie ma sprzeczności z prawem, ani z zasadami współżycia społecznego, a kredytobiorcy mogli ubiegać się o roszczenia w indywidualnych procesach. – Wszystkie zarzuty, co do ważności umów kredytowych w zaskarżonym w niniejszej sprawie zakresie mogły być podniesione i ocenione przez sądy w sprawach o zapłatę z powództw członków grupy.”

Wybór odpowiedniego pełnomocnika to tak naprawdę połowa sukcesu i pełnomocnik z całą pewnością zadba byś w sporze z bankiem nie stracił statusu konsumenta, gdyż jest to kolejny powód, dlaczego frankowicze w sądzie przegrywają.

Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, a przepisy Kodeksu cywilnego chronią właśnie konsumenta, jeśli więc sąd dojdzie do wniosku, że zawierając umowę kredytową we franku szwajcarskim nie działałeś jako konsument, tylko przedsiębiorca, wówczas pozbawiony zostaniesz prawa do kwestionowania zapisów umownych i uznania ich za niezgodne z prawem, jak również nie będziesz mógł skutecznie podnosić, że zawarta umowa zawiera nieuzgodnione z tobą postanowienia, które są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają twoje interesy.

Na gruncie obowiązujących przepisów, konsumenci objęci są bardzo szeroką ochroną, dlatego spory z bankiem toczone z tej pozycji są mimo wszystko znacznie prostsze, nie należy więc dać się pozbawić przywilejów z tego statusu płynących. Zobacz wyrok SN WYROK SN sygn. akt V CSK 628/17. oraz wpis Frankowicz ale czy konsument?

Z analizy dostępnego orzecznictwa i wyroków w sprawach frankowych wynika, że frankankowicze przegrywają sprawy także ponieważ pełnomocnicy nie wykazali w trakcie trwania procesu, że umowa kredytu została zawarta przez strony według wzorca, który nie podlegał żadnym negocjacjom i kredytobiorcy nie mieli żadnego wpływu na treść a także  brak udowodnienia wysokości nadpłaconych rat  – przykład takiej przegranej Frankowicze bank wygrał z kredytobiorcą.

W przypadku spraw sądowych o kredyty frankowe bardzo często wymagane są informacje specjalne aby ustalić dokładnie wysokość roszczenia należnego powodom. Przedstawienie tych danych w sposób wiarygodny dla sądu wymaga powołania biegłego z zakresu rachunkowości, który w sposób szczegółowy przedstawi sądowi wyliczenia. Jest to częsty błąd popełniany przez mało doświadczonych prawników w sprawach frankowych.

Kolejnym powodem poprzez który frankowicze przegrywają sprawy jest błędna lub niepełna argumentacja użyta w pozwie. Wiele osób myśli, że pozew w sprawie frankowej powinien mieć co najmniej 200 stron aby był skuteczny. Nie jest to prawda. Powszechnie wiadomo, że tak długie pozwy z którymi musi zapoznać się sąd a nie wnoszące wartościowych informacji do sprawy mogą przynieść skutek wręcz odwrotny. Argumentacja w pozwie może być krótka ale musi być właściwa. Taką argumentację w pozwie tworzy się latami dlatego nowe kancelarie nie mają szans w krótkim czasie przygotować dobrego pozwu nawet po korzystnym wyroku TSUE.

Dobrym przykładem na przegraną na własne życzenie z powodu błędów w argumentacji pełnomocnika jest sprawa sygn. akt VI C 1450/17. Na błędy pełnomocnika uwagę zwraca sam sąd w uzasadnieniu wyroku np:

,, Sąd chciałby odnieść się do prezentowanego przez stronę powodową poglądu, jakoby istniała możliwość kontynuowania stosunku umownego stron poprzez zastąpienie nieuczciwego zapisu dot. tabel kursowych banku kursem średnim waluty ustalanym przez NBP, poprzez oparcie się na art. 41 Ustawy z dnia 28 kwietnia 1926 r. – Prawo wekslowe [wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie II CSK 803/16]. Po pierwsze, we wskazanym orzeczeniu Sąd wyraźnie wskazuje, że przedmiotem jego rozpoznania była umowa zawarta jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. To oznacza, że SN nie był związany ani treścią Dyrektywy 93/13, ani orzecznictwem (…) wypracowanym na bazie jej treści. Natomiast w realiach niniejszej sprawy analizowana umowa została zawarta w czasie kiedy Polska była już członkiem UE. Po drugie, w analizowanym orzeczeniu SN wyraźnie wskazuje, że art. 41 Ustawy z dnia 28 kwietnia 1926 r. – Prawo wekslowe nie stanowi przepisu dyspozytywnego. Już z tych względów Sąd nie mógł kierować się przy wydawaniu omawianego orzeczenia wskazówkami zawartymi w wyroku ze sprawy o sygn. akt II CSK 803/16.”

Na wyżej podanych przykładach widać, że sprawy frankowe są sprawami trudnymi bez względu na trędy panujące w orzecznictwie dlatego bardzo ważne jest aby wybrać do sprawy kancelarię adwokacką lub radców prawnych z dużym doświadczeniem oraz potwierdzonymi sukcesami.

 

[Głosów:2    Średnia:5/5]
Frankowicz

Frankowicz

Poznaj najnowsze informacje ważne dla frankowiczów

2 komentarze

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Niestety przegrywają bo pojawiło się bardzo wiele firm i co najgorsze także kancelarii które mają bardzo dobry marketing, sprzedawców i obiecują ludzią szybkie pozbycie się kredytu frankowego. A wiadomo jak ktoś jest w tym bagnie tyle lat i ktoś mu obieca życie bez kredytu to ludzie już sobie wyobrażają te cudowne chwile i zgadzają się na wszystko, nie sprawdzają nawet opinii o tych firmach ani nic. Osobiście widziałem profesjonalne szkolenia organizowane przez kancelarie, webinary gdzie przedstawiano problem frankowiczów w tak sprzedażowy sposób, że nikt by się nie oparł. Niestety później wiedza tych prawników to jedynie odtwarzanie kroków tych dobrych kancelarii bez zrozumienia, bank zmieni swoją strategie i są porażki o których już się nie mówi. Niestety zlecenie sprawy słabej kancelarii lub firmie pośredniczącej która dopiero później zleca to kancelarii sprawi, że życie bez kredytu będzie dla nas nie realne już nigdy bo przegranie sprawy spowoduje, że będziemy przywiązani do kredytu frankowego już do końca życia.

    • Niestety porażki są i będą się zdarzać jeszcze długo. Jak ma być inaczej jak doświadczonych kancelarii w Polsce w sprawach frankowiczów jest może 6. A kancelarii które mają prawomocne wyroki w sprawach frankowiczów to pewnie z 3. Ogromna większość adwokatów, radców prawnych to osoby bez doświadczenia w sprawach kredytów frankowych. Już nie wspomne o tych co szukają sobie klientów za pomocą spółek SA czy ZOO w których sprytni handlowcy przekonują ludzi do zlecenia sprawy. Wiadomo porażki mogą się zdarzyć w I instancji nawet najlepszej kancelarii z najlepszą argumentacją w pozwie ale taka kancelaria spokojnie wybroni się w apelacji.

      Co z tego, że adwokaci którzy nie mają doświadczenia w sprawach frankowych organizują piękne szkolenia czy konferencje dla frankowiczów, ba nie trzeba nawet wychodzić z domu, wszystko za darmo. Tylko, że na tych szkoleniach prawnicy albo nawet handlowcy przedstawiają wiedzę elementarną która może robić wrażenie na nie doświadczonych laikach.

      Co później te kancelarie robią w sądzie. Istny cyrk brakuje tylko małp. Kopiują argumentacje z umów indeksowanych do denominowanych wychodzą z tego cyrki których sami ci prawnicy nie potrafią wytłumaczyć przed sądem a biedny sąd w większości też nie ma doświadczenia w tych sprawach więc sam nie za bardzo wie jak orzekać. Dochodzi do sytuacji gdzie ewidentnie widać jak prawnicy nie są w stanie przedstawić stosownej argumentacji a jeśli ją kopiują od doświadczonych kolegów nie są w stanie poprzeć jej. To są trudne sprawy więc trzeba do nich bardzo inteligentnych prawników a cwaniaków