Frankowicze najnowsze informacje 2019

Co z kredytami we frankach gdy zniknie LIBOR?

LIBOR to referencyjna wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym w Londynie, której wyznaczaniem zajmuje się ICE Benchmark Administration (IBA).

Zgodnie jednakże z rozporządzeniem w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne, stawka LIBOR dla franka szwajcarskiego ma zostać zreformowana do końca 2021 roku, a gdy ten zabieg się nie powiedzie, ma zostać wprowadzony nowy wskaźnik, tzw. SARON.

Teoretycznie więc nie powinno dojść do sytuacji w której LIBOR zniknie i w jego miejsce nie pojawi się żaden inny wskaźnik, problem z którego większość kredytobiorców, banków, a nawet sądów, nie zdaje sobie sprawy jest jednak taki, że stawka LIBOR wyznaczana jest przez IBA od lutego 2014 r., wcześniej stawka LIBOR dla franka szwajcarskiego ustalana była z kolei przez Brytyjskie Stowarzyszenie Bankowców (BBA), w kontekście powyższego pojawia się więc pytanie jak należy traktować umowy o kredyt we frankach szwajcarskich, gdy ich postanowienia dotyczące wskaźnika LIBOR odnosiły się do tego ustalanego przez BBA?

Odpowiedzi na powyższe udzielić postanowili sędziowie Sądu Okręgowego w Warszawie, którzy oceniając zapisy umów kredytowych we frankach szwajcarskich odnoszące się do wskaźnika LIBOR ustalanego przez BBA, doszli do przekonania, że takie umowy nie są ważne. W świeżutkim orzeczeniu, bo z 24 czerwca br., sędzia zwrócił uwagę, że LIBOR nie jest już ustalany przez BBA, lecz przez IBA, umowa więc wskazuje, że wskaźnik określa podmiot, który w tym momencie już nie istnieje. W takiej więc sytuacji, zdaniem sądu orzekającego, niemożliwe będzie, po usunięciu z umowy kredytowej klauzuli indeksacyjnej, zastosowanie rozwiązania, że kredyt we frankach zmienia się w kredyt złotówkowy powiększony o LIBOR, gdyż wskaźnika LIBOR nie możemy wówczas określić, niemożliwe więc jest ustalenie wysokości odsetek.

Sędziowie Sądu Okręgowego idą jednakże o krok dalej i pod rozwagę poddają, czy w takim przypadku, umowa kredytowa nie staje się niemożliwa do wykonania, biorąc zaś pod uwagę brzmienie art. 475 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że jeżeli świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa, to zawarte umowy powinny wygasnąć, a takie właśnie rozwiązanie jest dla frankowiczów najkorzystniejsze.

Oczywiście nie wszystkie umowy o kredyt we frankach takie problematyczne zapisy zawierają, w przeważającej bowiem większości, postanowienia umowy odnoszą się do stawki LIBOR, lecz nie wskazują jaki podmiot wskaźnik ten ustala, bądź wymieniają kilka podmiotów, takie umowy mogą się więc „wybronić”, jeśli jednak umowa wprost wskazuje wskaźnik LIBOR ustalany przez BBA to należy ze szczególną uwagą przyjrzeć się takiej umowie.

Każda umowa o kredyt we frankach szwajcarskich wymaga więc dogłębnej analizy zapisów w niej zawartych by stwierdzić czy możliwe jest ustalenie oprocentowania kredytu na podstawie zapisów zawartych w umowie.

W niektórych bowiem umowach, pomimo że wskazano, iż LIBOR określany jest przez BBA, kolejne postanowienia regulowały dalsze wykonywanie umowy w przypadku zlikwidowania LIBOR, wówczas jednak powstaje pytanie jak precyzyjne są zapisy w tym zakresie i czy nie stanowią one niedozwolonych postanowień umownych.

Problem, pomimo że trochę do tej pory ignorowany, jest więc całkiem poważny i już teraz zastanowić się należy jak go rozwiązać. Wyjściem z sytuacji mogą okazać się aneksy do umów kredytowych, zmiany regulaminów lub nawet ugody zawierane przez banki z klientami, takie rozwiązania nie zawsze jednak będą możliwe do wprowadzenia.

Najkorzystniejsze dla stron umowy byłoby bowiem osiągnięcie porozumienia w tym zakresie, biorąc jednak pod uwagę stanowisko prezentowane przez frankowiczów i ogólną niechęć kredytobiorców wobec kredytów zaciągniętych we frankach, konsensus na linii bank-kredytobiorca trudny będzie do osiągnięcia.

Odrębną natomiast kwestią pozostaje fakt, że banki zdają się nie zdawać sobie sprawy z powagi sytuacji i konsekwencji, które mogą płynąć z ich biernego zachowania. Jak zostało powyżej wskazane, LIBOR przez IBA ustalany jest od 2014 r., czyli już przez ponad 5 lat, a mimo to banki nie podjęły działań, aby dostosować zawarte umowy do nowego stanu prawnego.

Możliwe więc, że banki po raz kolejny stosują metodę „może nikt nie zauważy”, gdyż już jednak sprawa stanie się głośna, jak w przypadku niedozwolonych postanowień nagminnie umieszczanych w umowach kredytowych, sądy zaleje kolejna fala powództw, a banki po raz kolejny staną przed problemem, którego z łatwością mogły uniknąć.

[Głosów:1    Średnia:5/5]