BOŚ Bank nadal stoi w obliczu znaczących ryzyk prawnych związanych z kredytami hipotecznymi denominowanymi lub indeksowanymi do walut obcych (głównie we frankach szwajcarskich). Na koniec I połowy 2025 r. przeciw bankowi toczyło się 2 035 postępowań sądowych dotyczących takich kredytów, o łącznej wartości przedmiotu sporu 826,5 mln zł. Dla porównania, jeszcze na koniec 2024 r. liczba tych spraw była wyższa (2 163 spraw o wartości 857,3 mln zł) – świadczy to o tym, że w pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. więcej spraw zakończono (np. poprzez ugody lub prawomocne wyroki) niż rozpoczęto nowych. Większość roszczeń klientów w tych pozwach dotyczy stwierdzenia nieważności umowy kredytu i zwrotu wszystkich zapłaconych rat i opłat powiązanych z kredytem. Innymi słowy, frankowicze domagają się w sądzie unieważnienia swoich umów kredytowych i odzyskania pieniędzy, które wpłacili do banku.
Bank już od kilku lat tworzy znaczne rezerwy na przewidywane skutki tych sporów. Łączna rezerwa na ryzyko prawne związane z walutowymi kredytami hipotecznymi (wliczając w to zarówno typowe rezerwy na sprawy sądowe, jak i dodatkowe odpisy aktualizujące wartość kredytów) wyniosła 700,4 mln zł na 30 czerwca 2025 r.. Dla porównania, na koniec 2024 r. poziom tych rezerw był wyższy i wynosił 761,8 mln zł. Spadek rezerw w I półroczu 2025 r. wynika m.in. z wykorzystania części środków na pokrycie kosztów zawartych ugód i prawomocnie zakończonych spraw, a także z pewnych aktualizacji modeli ryzyka. Bank informuje, że na koniec czerwca 2025 r. z tej kwoty 459,0 mln zł stanowiła rezerwa na postępowania sądowe, zaś 241,4 mln zł to dodatkowe odpisy z tytułu oczekiwanej straty kredytowej (ujęte poprzez obniżenie bilansowej wartości kredytów). Dzięki takiemu ujęciu księgowemu wartość bilansowa portfela kredytów frankowych mocno stopniała – na koniec I półrocza 2025 r. stanowiły one już tylko 0,3% netto całego portfela kredytowego Grupy BOŚ. Warto podkreślić, że największy spadek salda kredytów hipotecznych w banku odnotowano właśnie w segmencie kredytów walutowych (CHF i EUR), co bank tłumaczy zwiększeniem rezerw na ryzyko prawne, zawieraniem ugód oraz wcześniejszymi spłatami tych kredytów.
Na ryzyko prawne związane z kredytami walutowymi silnie wpływają orzeczenia sądowe w sprawach frankowych w Polsce i Europie. Bank zauważa, że po przełomowym wyroku TSUE z 3 października 2019 r. (sprawa C-260/18), orzecznictwo sądów w większości okazywało się niekorzystne dla banków. BOŚ na bieżąco monitoruje zarówno krajowe wyroki, jak i kolejne orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, i uwzględnia ich wpływ w analizach ryzyka prawnego oraz polityce rezerw. Bank odnotowuje, że niekorzystne dla banków orzecznictwo przekłada się na wzrost liczby pozwów i wartości roszczeń klientów. W odpowiedzi już w 2021 r. BOŚ (wraz z innymi bankami) podjął działania, by ograniczyć to ryzyko – efektem było przygotowanie programu dobrowolnych ugód z frankowiczami, o czym szerzej poniżej.
Sankcja kredytu darmowego – nowe ryzyko przy kredytach konsumenckich
Oprócz spraw frankowych bank mierzy się z rosnącą liczbą roszczeń klientów dotyczących tzw. sankcji kredytu darmowego (SKD). Chodzi tu o instrument wynikający z polskiej ustawy o kredycie konsumenckim z 2011 r., zgodnie z którym jeśli bank nie dopełni obowiązków informacyjnych wobec konsumenta, kredytobiorca może domagać się uznania umowy za kredyt darmowy – czyli spłaca jedynie kapitał, bez odsetek i innych kosztów. BOŚ Bank odnotował w I połowie 2025 r. wyraźny wzrost liczby reklamacji i pozwów w tym obszarze. Konsumenci zarzucają bankowi przede wszystkim niewłaściwe informowanie o zmiennym oprocentowaniu kredytu, błędne określenie całkowitego kosztu kredytu oraz niesłuszne naliczanie odsetek od skredytowanych prowizji i opłat. Gdy sąd przyzna rację klientowi i zastosuje sankcję kredytu darmowego, umowa kredytu konsumenckiego nie zostaje unieważniona, pozostaje w mocy, ale bank traci prawo do odsetek – kredytobiorca oddaje tylko pożyczony kapitał.
Na koniec czerwca 2025 r. toczyło się 57 spraw sądowych dotyczących sankcji kredytu darmowego na łączną kwotę sporu ok. 1,57 mln zł, podczas gdy pół roku wcześniej (koniec 2024 r.) takich spraw było 40 na sumę ok. 1,12 mln zł. Widać zatem blisko 40% wzrost liczby pozwów w ciągu półrocza. Mimo to Bank na razie nie utworzył odrębnych rezerw na to ryzyko, wskazując na „pozytywne rokowania co do ostatecznych rozstrzygnięć sądowych”. Innymi słowy, BOŚ zakłada, że w sporach o SKD ma duże szanse na obronę swoich racji i uniknięcie poważnych strat finansowych.
Pozwy dotyczące stawek WIBOR – niewielka skala, brak rezerw
Nowym zjawiskiem w 2023 i 2024 roku są pozwy kredytobiorców kwestionujące sposób ustalania oprocentowania kredytów złotowych opartych o zmienną stopę procentową WIBOR. Również BOŚ Bank odnotował takie przypadki – klienci pozywający bank podnoszą zarzut, że WIBOR jako wskaźnik referencyjny jest nieprawidłowo wykorzystywany w umowach, a bank rzekomo nie dopełnił obowiązków informacyjnych co do ryzyka zmiennej stopy procentowej.
Na koniec I półrocza 2025 r. przeciw BOŚ toczyło się 10 spraw dotyczących kredytów hipotecznych złotowych z oprocentowaniem opartym o WIBOR, o łącznej wartości sporu ok. 2,69 mln zł. To wciąż niewielka skala (dla porównania, spraw frankowych było ponad dwieście razy więcej). Bank informuje, że nie zawiązał rezerw na te potencjalne roszczenia, licząc na pomyślne dla siebie rozstrzygnięcia sądowe. Wynika to zapewne z faktu, że kwestie WIBOR są dopiero przedmiotem pierwszych rozstrzygnięć i brak jest ugruntowanej linii orzeczniczej jak w sprawach frankowych. Mówiąc krótko, BOŚ ocenia, że pozywający go klienci w tym obszarze raczej nie mają mocnych podstaw prawnych, a przynajmniej na tyle niepewne, iż na obecnym etapie bank nie musi tworzyć na to specjalnych rezerw.
Poziom i struktura rezerw na ryzyka prawne
Rezerwy na ryzyko prawne (głównie związane z kredytami hipotecznymi) stanowią istotną pozycję w bilansie i kosztach BOŚ Banku. Na koniec czerwca 2025 r. łączna kwota odłożona na te cele wynosiła jak wspomniano 700,4 mln zł. W ciągu pierwszego półrocza bank zmniejszył tę pulę o ok. 61 mln zł w porównaniu do 761,8 mln zł na koniec 2024 r.. Spadek ten nie oznacza jednak zmniejszenia ostrożności – przeciwnie, w I półroczu 2025 bank nadal istotnie zasilał rezerwy, ale jednocześnie część środków z rezerw została wykorzystana na pokrycie ugód z klientami oraz wyrokówkończących się spraw. W efekcie bilans netto to lekkie obniżenie całkowitej rezerwy.
W strukturze rezerw BOŚ wyodrębnia dwa elementy. Pierwszy to klasyczna rezerwa na postępowania sądowe i roszczenia – na połowę 2025 r. wynosiła ona 459,0 mln zł. Drugi element to tzw. dodatkowe odpisy z tytułu oczekiwanej straty kredytowej w segmencie kredytów walutowych – miały one wartość 241,4 mln zł. Te odpisy odzwierciedlają przewidywane przez bank straty w portfelu kredytów hipotecznych (np. umorzenie odsetek czy części kapitału w razie unieważnienia umów) i księgowo pomniejszają wartość bilansową należności od klientów. Dzięki temu znaczna część ekspozycji walutowych została już „zneutralizowana” w księgach banku – jak wspomniano, udział kredytów mieszkaniowych w CHF netto to już tylko 0,3% portfela. Polityka rezerw BOŚ uwzględnia przy tym także koszty potencjalnych ugód – bank podkreśla, że tworzona rezerwa na ryzyko walutowe obejmuje koszty programu ugód zaproponowanego przez Przewodniczącego KNF. Innymi słowy, już w momencie odkładania rezerw bank wkalkulował w nie to, że część klientów zamiast walczyć w sądzie skorzysta z ugody, na mocy której bank umorzy im część zadłużenia (co jest kosztem dla banku).
Warto zauważyć, że poza kredytami hipotecznymi bank ma też inne pomniejsze ryzyka prawne – np. roszczenia nabywców certyfikatów inwestycyjnych funduszy, dystrybuowanych przez BOŚ lata temu. Takich spraw było 44 na kwotę ok. 25 mln zł, a rezerwa na nie to 10,6 mln zł. Są to jednak kwestie odrębne i dużo mniej znaczące kwotowo niż problem kredytów walutowych.
Program ugód z frankowiczami – strategia ograniczania ryzyka
Kluczowym elementem strategii BOŚ Banku w obliczu spraw frankowych jest program ugód z kredytobiorcami walutowymi oparty na propozycji przewodniczącego KNF. Program ten zakłada przewalutowanie kredytu na złote i rozliczenie go tak, jakby od początku był kredytem złotowym oprocentowanym stawką WIBOR + marża. Innymi słowy, klient podpisując ugodę zgadza się na zmianę historii i przyszłości kredytu: frankowe saldo zostaje przeliczone na złotówki (po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu), a oprocentowanie ustala się tak, jak dla kredytu złotowego z pierwotnego okresu (uwzględniając historyczne stawki WIBOR). Dla wielu klientów oznacza to znaczące zmniejszenie przyszłych kosztów kredytu (bo eliminuje ryzyko walutowe), choć zwykle wiąże się też z rezygnacją z dochodzenia w sądzie pełnego unieważnienia umowy.
BOŚ Bank rozpoczął oferowanie ugód po uzyskaniu zgody Walnego Zgromadzenia w grudniu 2021 r. i wdrożył program 31 stycznia 2022 r.. W pierwszym półroczu 2025 r. bank zawarł łącznie 348 ugód z frankowiczami – w tym 45 ugód w ramach zorganizowanego Programu KNF oraz aż 303 ugody indywidualnie wynegocjowane z klientami. Widać wyraźnie, że z każdym kwartałem rosła liczba ugód negocjowanych indywidualnie poza formalnym programem. Łącznie, od początku działania programu do 30 czerwca 2025 r., BOŚ zawarł 894 ugody w ramach Programu Ugód KNF (z czego 45 w samym 2025 r.) i dodatkowo prowadził 20 kolejnych postępowań ugodowych w toku. Te statystyki świadczą, że znacząca część klientów skorzystała z możliwości polubownego rozwiązania sporu – przynajmniej na tle stosunkowo niewielkiego portfela frankowego BOŚ.
Bank podkreśla, że konsekwentnie realizuje ten program w oparciu o dobrowolność – ugody zawierane są zarówno w ramach ogólnych warunków zaproponowanych przez KNF, jak i na warunkach wynegocjowanych indywidualnie (w tym także ugody sądowe zawierane podczas trwających procesów). Program ugód stanowi dla BOŚ kluczowe narzędzie redukcji ryzyka – każda zawarta ugoda zmniejsza portfel spornych kredytów i pozwala uniknąć potencjalnej przegranej w sądzie w przyszłości. Jak pokazano wyżej, w I półroczu 2025 r. liczba toczących się spraw frankowych nawet nieco spadła, co jest zapewne efektem m.in. tych licznych ugód zawartych z klientami.
Wpływ ryzyk prawnych na wyniki finansowe i kapitał banku
Ryzyka prawne związane z kredytami walutowymi odcisnęły istotne piętno na wynikach finansowych BOŚ, choć najnowsze dane wskazują na pewną poprawę sytuacji. W rachunku wyników Banku wyodrębnia się pozycję kosztową związaną z tym ryzykiem – w I połowie 2025 r. obciążenie wyniku z tytułu ryzyka prawnego kredytów hipotecznych w walutach wyniosło 59 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to 108 mln zł. To oznacza spadek kosztów prawnych o -44,7% r/r, co istotnie pomogło poprawić rentowność banku. BOŚ odnotował za I półrocze 2025 zysk netto 79,7 mln zł wobec 50,2 mln zł rok wcześniej (+58,7% r/r). Gdyby koszty ryzyka prawnego pozostały na zeszłorocznym poziomie, wynik finansowy byłby znacznie niższy – widać więc, że mniejsze dosypywanie do rezerw przełożyło się na wyższy zysk. Oczywiście nadal mówimy o dziesiątkach milionów złotych, które bank musiał przeznaczyć na sprawy frankowe, ale trend jest korzystny z punktu widzenia rentowności.
Stabilność kapitałowa banku pozostaje na razie niezagrożona pomimo obciążeń związanych z kredytami frankowymi. Grupa BOŚ utrzymuje stabilną bazę kapitałową – na koniec czerwca 2025 r. współczynnik kapitału Tier I wynosił 15,50%, a łączny współczynnik kapitałowy 16,21%, co znacząco przekracza minima regulacyjne. Co więcej, bank zaznacza, że nie toczą się pojedyncze spory na tyle duże, by mogły jednorazowo zachwiać jego pozycją – żadna sprawa nie stanowi ponad 10% kapitałów własnych banku. Ryzyko ma zatem charakter rozproszony: są to tysiące mniejszych pozwów, a nie jedna gigantyczna sprawa. Niemniej jednak, łączna kwota roszczeń (ponad 826 mln zł na koniec I półrocza 2025) stanowi już ok. 15% sumy kapitałów własnych BOŚ (które wynosiły około 5,5 mld zł) – dlatego bank i nadzór bardzo poważnie podchodzą do kwestii rezerw i działań ograniczających te ryzyka.
Warte odnotowania jest także podejście banku do nowych rodzajów ryzyk (WIBOR, SKD). Jak wspomniano, BOŚ na razie nie tworzy rezerw ani na pozwy dotyczące WIBOR, ani na sankcję kredytu darmowego, uznając ich wpływ finansowy za nieistotny bądź mało prawdopodobny. Oznacza to, że jeżeli te sprawy zaczną się nasilać lub pojawią się niekorzystne dla banków orzeczenia w tym obszarze, może to w przyszłości wymagać dodatkowych odpisów i negatywnie wpłynąć na wyniki. Na ten moment jednak dominującym czynnikiem ryzyka pozostają kredyty walutowe.
Perspektywy dla frankowiczów – pozew czy ugoda?
Z punktu widzenia klientów posiadających kredyty frankowe, dane BOŚ Banku pozwalają nakreślić dwa scenariusze działania – drogę sądową albo ugodową – wraz z ich potencjalnymi konsekwencjami. Analiza raportu banku wskazuje, że zdecydowana większość sporów sądowych kończy się korzystnie dla frankowiczów, co zresztą potwierdza bank: po głośnym wyroku TSUE z 2019 r. linia orzecznicza w Polsce w zdecydowanej większości jest niekorzystna dla banków. BOŚ spodziewa się, że trend ten się utrzyma – świadczy o tym choćby skala rezerw (kilkaset milionów złotych) odłożonych zawczasu na potencjalne przegrane sprawy. Można zatem wnioskować, że klient decydujący się pozwać bank ma dużą szansę na unieważnienie swojej umowy kredytowej i odzyskanie zapłaconych rat odsetkowych. Bank, tak jak inne w sektorze, nie tylko masowo przegrywa takie procesy, ale też (zgodnie z ostatnimi orzeczeniami europejskimi) nie może domagać się od klienta wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w razie unieważnienia umowy – ryzyko finansowe dla kredytobiorcy jest więc ograniczone do konieczności zwrotu nominalnego kapitału kredytu po wygranej sprawie. Trzeba jednak pamiętać, że droga sądowa bywa długa (postępowania potrafią trwać kilka lat z uwagi na obłożenie sądów) i wymaga zaangażowania oraz poniesienia kosztów prawnika. Mimo to, dla wielu frankowiczów perspektywa całkowitego uwolnienia się od długu i zwrotu nadpłaconych odsetek jest na tyle atrakcyjna, że skłania ich do wejścia na ścieżkę sądową – co odzwierciedla wciąż wysoka (choć stabilizująca się) liczba pozwów.
Z kolei ugoda z bankiem to scenariusz bardziej zachowawczy, wybierany przez tych klientów, którzy chcą szybko zdjąć z siebie ryzyko kursowe i uniknąć długotrwałej batalii prawnej. Dane BOŚ pokazują, że ugody cieszą się zainteresowaniem – bank zawarł ich setki, a ich liczba rośnie z kwartału na kwartał. Dla klienta ugoda oznacza, że kredyt pozostaje do spłaty, ale na nowych, złotowych warunkach. Przyszłe raty nie będą już zależne od kursu franka, lecz od stopy WIBOR – która co prawda ostatnio była wysoka, ale jednak jest to ryzyko krajowe, bardziej przewidywalne niż wahania walut. Historycznie, w wielu przypadkach przewalutowanie „od początku” po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu powoduje, że saldo zadłużenia w PLN staje się znacznie niższe niż gdyby pozostać przy drogim dziś franku – bank podaje, że łączna wartość kredytów objętych ugodami w I półroczu 2025 r. (przed przewalutowaniem) to 5,8 mln zł w programie KNF oraz 50,3 mln zł w ugodach indywidualnych. Wielu klientom ugoda przynosi więc realną ulgę, choć ustępują oni roszczeń o unieważnienie umowy. Ugoda jest często postrzegana jako kompromis: klient nadal spłaca kredyt (choć już mniejszy i na niższy procent), a bank rezygnuje z części należnych mu odsetek i marż, ale zachowuje relację z klientem i unika kosztu pełnej nieważności umowy.
Wybór między pozwem a ugodą zależy od indywidualnej sytuacji i preferencji kredytobiorcy. Dane BOŚ sugerują, że oba rozwiązania są w praktyce realizowane – część frankowiczów idzie do sądu i wygrywa (co zmusza bank do zwiększania rezerw i wypłat kwot spornych), a część dogaduje się z bankiem, co zmniejsza portfel ryzyka i odciąża sądy. Warto dodać, że Komisja Nadzoru Finansowego nadal zachęca banki do kontynuowania programów ugód, widząc w nich sposób na systemowe rozwiązanie problemu kredytów walutowych. Z punktu widzenia frankowiczów, TSUE oraz polskie sądy dały im mocne argumenty w sporach, co widać po skali wygranych i rezerw banku, zaś banki – w tym BOŚ – sygnalizują gotowość do ugód jako alternatywy. Można zatem przewidywać, że w najbliższym czasie obie ścieżki będą równolegle wykorzystywane. Ci, którzy liczą na maksymalne korzyści finansowe kosztem banku, zapewne zdecydują się na pozew sądowy. Natomiast ci, którzy cenią szybkie i pewne rozwiązanie oraz chcą uniknąć niepewności procesu, mogą rozważyć ugodę – zwłaszcza, że bank utrzymuje stabilność finansową i jest w stanie realizować program ugód bez uszczerbku dla swojej wypłacalności. W obu przypadkach sytuacja BOŚ Banku po I półroczu 2025 r. wskazuje, że problem kredytów frankowych jest pod kontrolą, choć nadal stanowi istotne obciążenie, które będzie kształtować wyniki banku i decyzje frankowiczów jeszcze przez kolejne kwartały.
